Partnerzy

Wyszukiwarka

Wywiady
Stery KONSULATU KULTURY przejmuje kobieta

Beata Szadziul została dyrektorem Gdyńskiego Centrum Kultury…Nie, Beata Nawrocka! No to Szadziul czy Nawrocka? Nawrocka! Wyszłaś za mąż? Nie, wróciłam (śmiech). Ok, zapamiętam. I zostałaś dyrektorem… czego? W prasie pisano, że „Gdyńskiego Centrum Kultury”, na budynku widnieje napis „Konsulat Kultury”? Wyjaśniam, dyrektorem Gdyńskiego Centrum Kultury, które mieści się w budynku Konsulatu Kultury. Jest to miejsce na mapie Gdyni […]

Redakcja
2022-06-08
4 minuty czytania

Beata Szadziul została dyrektorem Gdyńskiego Centrum Kultury…Nie, Beata Nawrocka!

No to Szadziul czy Nawrocka?

Nawrocka!

Wyszłaś za mąż?

Nie, wróciłam (śmiech).

Ok, zapamiętam. I zostałaś dyrektorem… czego? W prasie pisano, że „Gdyńskiego Centrum Kultury”, na budynku widnieje napis „Konsulat Kultury”?

Wyjaśniam, dyrektorem Gdyńskiego Centrum Kultury, które mieści się w budynku Konsulatu Kultury. Jest to miejsce na mapie Gdyni otwarte na kulturę i sztukę szeroko pojętą.

Jak powinna wyglądać oferta kulturalna w mieście średniej wielkości jakim jest Gdynia?

Poza dobrze działającymi teatrami w Gdyni brakuje aktywności artystycznych, które nie są tożsame z działaniami scenicznymi. Mówię między innymi o malarstwie, grafice, ceramice, plakacie, rzeźbie. Brakuje miejsc poświęconych muzyce. Zarówno wokalnej, jak i instrumentalnej. Mało też jest wykładów eksperckich poszerzających nasze horyzonty, budujących znajomość kultury. Powinniśmy zdublować miejsce, które, można rzec, rozbudza zmysły, powiększa apetyt i tworzy z nas, gdynian, jeszcze bardziej świadomych konsumentów kultury i sztuki.

Graficy, muzycy, malarze – jakoś mało się o nich słyszy w Gdyni?

Bo brakuje przestrzeni, gdzie mogą się wypowiedzieć. Konsulat Kultury powinien stać się takim miejscem.

Masz tutaj do dyspozycji salę teatralną, kawiarnię, kilka sal warsztatowych lub wystawienniczych i urokliwe, zaciszne patio. Jak ta przestrzeń się będzie zmieniać, co zamierzasz? Opowiedz o swojej koncepcji.

Zadziwia to, że mimo trzech lat działalności instytucji przy ul. Jana z Kolna 25 w Gdyni mieszkańcy Trójmiasta często nie znają tego miejsca. Lub znają słabo. Mamy ciekawe przestrzenie wewnątrz, cudowną i gościnną kawiarnię i wspomniane przez ciebie patio, które może zyskać wiele funkcji. Moim marzeniem jest prowadzenie skrajnie różnych działań w tej przestrzeni, czasem nawet na pierwszy rzut oka nie pasujących do siebie. Ale w tej różnorodności i sile kontrastu upatruję przyszły sukces.

Konsulat Kultury, fot. Dominik Werner

Tę naszą rozmowę w znakomitej większości przeczytają odbiorcy związani z pomorskim biznesem. Czy biznes może się łączyć z kulturą?

Absolutnie tak. Wręcz powinien. Znakomicie, kiedy te dwie płaszczyzny przenikają się. Kultura i sztuka, zwłaszcza ta wyższa, zazwyczaj nie jest komercyjna. Biznes z założenia tak. Połączenie tych dwóch światów daje świetne efekty i co najważniejsze zysk dla obu stron. Ja wiele lat pracowałam w fundacji Marka Kamińskiego i największe, najciekawsze projekty zrobiliśmy właśnie z partnerami komercyjnymi, biznesowymi. Dla nas był to zastrzyk finansowy, dla partnera doskonałe działanie wizerunkowe. W Polsce jesteśmy trochę z tyłu, na zachodzie Europy taka współpraca jest oczywista i popularna.

A na kulturze da się zarobić?

Jak najbardziej tak. Tym bardziej zapraszam komercyjne podmioty do potencjalnej współpracy.

Czyli jesteś otwarta?

Oczywiście. My tutaj w Konsulacie Kultury możemy uszyć na miarę projekt dla partnera zewnętrznego, który będzie np. doskonałą kreacją wizerunku. Znajdziemy dla was twórców, pomysły, działania, które wywindują wasz biznes na wyższy szczebel. Mamy takie możliwości.

A co z konkurencją w kulturze?

Na wybrzeżu jest ogromna konkurencja. Jesteśmy bardzo twórczym regionem.

To źle czy dobrze?

Wręcz doskonale. Motywuje to do rozwoju i daje możliwości sieciowania. Im więcej miejsc, gdzie spotykamy kulturę, tym większy apetyt widza na coraz to nowsze doznania.

Czy zakładasz możliwość wynajmu przestrzeni Konsulatu Kultury?

Jasne. Jest to forma mecenatu kultury. Mamy budynek, który jest perłą architektoniczną modernizmu. Piękny w bryle, wykonany z ogromną dbałością, doskonale odrestaurowany. Nie ujmując dla przykładu salom konferencyjnym w hotelach, my dysponujemy obiektem z duszą. Miejscem nietuzinkowym z bardzo bogatą historią, którą czuje się na każdym kroku.

Czego życzyć temu miejscu pod nową dyrekcją.

Aby było miejscem, gdzie gdynianie i nasi goście chcą przychodzić, spędzać w nim czas.

A tobie prywatnie?

Siły i wytrwałości.

To ja jeszcze życzę, aby po latach zapowiedzi doszedł do skutku projekt budowy tzw. międzytorza, nowej dzielnicy Gdyni. Jeśli on powstanie, Konsulat Kultury znajdzie się w samym centrum miasta.

Rozmawiał Tomasz Podsiadły

TEKST: Tomasz Podsiadły ZDJĘCIA:mat. prasowe

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl