T

To był dla niego debiut jako komandora Yacht Clubu Sopot, ale też startował jako zawodnik. Paweł Górski podsumował Żeglarski Puchar Trójmiasta oraz zdradził dalsze plany względem tej imprezy.

To już 11 edycja Żeglarskiego Pucharu Trójmiasta, ale też Pański debiut jako komandora Yacht Clubu Sopot. Czym jest dla Pana nowa rola?

Samo bycie komandorem jest olbrzymim przywilejem oraz wyróżnieniem. Poza tym jestem jednym z założycielu Yacht Club Sopot. Dlatego od samego początku uczestniczyłem w rozwoju tego przedsięwzięcia. Obecnie rola komandora przyszywa mi jedynie taką łatkę, ale nadal jestem częścią klubu. Wspólnie działamy oraz staramy się propagować żeglarstwo. 

Jak Pan ocenia dotychczasowy rozwój tego wydarzenia w przekroju ostatnich lat?

Bez wątpienia siłą tej imprezy jest sportowy duch, który towarzyszy regatom. Cieszę się z tego powodu, bo to solidny fundament do dalszego rozwoju tej imprezy. To była już 11 edycja Żeglarskiego Pucharu Trójmiasta, a trzecia pod egidą Yacht Club Sopot. Jestem z niej zadowolony, choć warunki pogodowe do żeglowania były różne. Sam widziałem, że żeglarze rozmawiali ze sobą oraz wymieniali się poglądami.

W tej edycji Pan próbował sił w regatach, w klasie RS21. Jest Pan zadowolony z tegorocznych zmagań?

Niedziela była udana, ponieważ odbywał się jeden wyścig, ale musieliśmy czekać na wiatr, który nadszedł po godzinie 13. Natomiast udało się go wygrać, co cieszy. Choć to niewiele pomogło ze względu na mniej szczęśliwą sobotę. Mimo tego mamy dużo materiału do przemyśleń i wyciągnięcia wniosków.

W jaki sposób łączył Pan rolę zawodnika i komandora podczas Żeglarskiego Pucharu Trójmiasta?

Oprócz tych dwóch roli zawodowo zajmuję się sprzedażą jachtów, dlatego musiałem rozdysponować siły na te trzy aspekty. Pokazuję na własnym przykładzie, że można łączyć sport, z pracą z klientami oraz działania z klubowiczami. Choć takie godzenie kilku rzeczy zawsze kosztuje wiele pracy oraz wysiłku. Natomiast moim szczęściem i zarazem przekleństwem jest fakt, że to moja pasja. Dlatego angażuję się w każdą z tych trzech ról na 100%.

Jaki widzi Pan kierunek dalszego rozwoju tej imprezy jako komandor Yacht Clubu Sopot?

Mimo wielu pozytywów z tegorocznej edycji wydarzenia mam w głowie przemyślenia, co można jeszcze usprawnić. Mogę zdradzić, że w przyszłym roku przesuwamy imprezę i 12 edycja Żeglarskiego Pucharu Trójmiasta odbędzie się w dniach 31 maja – 1 czerwca 2025 roku. Natomiast nadal zawody będą rozgrywane w Sopocie, ale do przyszłorocznego programu dodamy kolejne wyścigi w nowych klasach dla młodych żeglarzy. To ma nam pomóc w głównym celu, jakim jest powiększenie liczby rywalizujących osób w tych zawodach.

Fot. Adam Burdyło / ŻPT 2024