Partnerzy

Wyszukiwarka

Ryszard Stopa felieton
Felietony
Granice umownych „kompromisów”

Prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa, uregulowane w art. 27 ustawy z 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, stanowi jedno z kluczowych narzędzi równoważenia pozycji stron w obrocie konsumenckim.

Ryszard Stopa
2026-01-04
3 minuty czytania

Prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa, uregulowane w art. 27 ustawy z 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, stanowi kluczowe narzędzi równoważenia pozycji stron w obrocie konsumenckim.

Ustawodawca przyjął, że okoliczności zawierania takich umów, często w domu konsumenta, podczas pokazów handlowych czy niezapowiedzianych wizyt. Uzasadniają one przyznanie konsumentowi szczególnej możliwości wycofania się z decyzji podjętej bez pełnej swobody negocjacyjnej.

Spory i bezskuteczność

Choć konstrukcja 14-dniowego terminu na odstąpienie jest powszechnie znana, praktyka obrotu pokazuje, że rzeczywiste spory koncentrują się wokół jej ograniczania. Jednym z częstszych mechanizmów są oświadczenia o „zrzeczeniu się prawa odstąpienia”, podpisywane już przy zawarciu umowy. Z punktu widzenia obowiązujących przepisów takie oświadczenia co do zasady pozostają bezskuteczne. Prawo odstąpienia ma charakter ustawowy i nie może zostać wyłączone umową stron, poza wypadkami enumeratywnie wskazanymi w art. 38 ustawy. Utrata tego prawa nie następuje więc na skutek samej deklaracji konsumenta, lecz wyłącznie w wyniku ziszczenia się ustawowych przesłanek.

Podobnie oceniana powinna być sytuacja, w której przedsiębiorca powołuje się na poniesione koszty w związku z rozpoczęciem wykonywania umowy. Zgodnie z art. 35 ustawy, konsument, który zażądał rozpoczęcia świadczenia przed upływem terminu do odstąpienia, może zostać obciążony kosztami świadczenia spełnionego do chwili odstąpienia. Jednak samo to nie eliminuje jego prawa do złożenia oświadczenia o odstąpieniu. Brak wyraźnego żądania konsumenta albo brak rzetelnej informacji o skutkach prawnych wyłącza możliwość domagania się jakichkolwiek rozliczeń.

Interpretacja bez podstaw

Na tle tych regulacji coraz częściej pojawia się także argument udzielenia rabatu. Przedsiębiorcy próbują wykazywać, że zgoda konsumenta na obniżenie ceny w związku z problemami w realizacji umowy oznacza rezygnację z dalszych uprawnień, w tym prawa odstąpienia. Taka interpretacja nie znajduje podstaw w ustawie. Rabat stanowi co najwyżej modyfikację treści zobowiązania lub formę realizacji odpowiedzialności za nienależyte wykonanie umowy. Dopiero zawarcie świadomej i jednoznacznej ugody, w rozumieniu art. 917 k.c., mogłoby prowadzić do ograniczenia dalszych roszczeń, nawet wówczas nie może ona naruszać bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa konsumenckiego.

W praktyce kluczowe znaczenie ma nie to, czy konsument podpisał dodatkowy dokument lub przyjął rabat, lecz czy przedsiębiorca dochował obowiązków informacyjnych określonych w art. 12 ustawy. Ich naruszenie skutkuje wydłużeniem terminu odstąpienia do 12 miesięcy, co często przesądza o wyniku sporu. Ochrona konsumenta w tym zakresie nie opiera się na rygorystycznie ocenianym formalizmie, który zgodnie z intencją ustawodawcy obciąża profesjonalistę

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl