Polacy domagają się zniesienia zakazu handlu w niedzielę
Ponad połowa Polaków uważa, że zakaz handlu w niedzielę powinien zostać zniesiony. 52% osób ankietowanych uważa, że ograniczenia prowokują większe kolejki w sklepach, co przekłada się na wyższe ryzyko zakażenia koronawirusem. Ważnym argumentem w tej kwestii jest również poprawa kondycji rynku pracy. Dotychczasowe badania związane z zakazem handlu w niedzielę oscylowały w granicach rezultatu 50% […]
eb
2020-05-14
2 minuty czytania
Ponad połowa Polaków uważa, że zakaz handlu w niedzielę powinien zostać zniesiony. 52% osób ankietowanych uważa, że ograniczenia prowokują większe kolejki w sklepach, co przekłada się na wyższe ryzyko zakażenia koronawirusem. Ważnym argumentem w tej kwestii jest również poprawa kondycji rynku pracy.
Dotychczasowe badania związane z zakazem handlu w niedzielę oscylowały w granicach rezultatu 50% na 50%. Szalejąca epidemia sprawiła, że za zniesieniem ograniczeń opowiada się dziś ponad połowa ankietowanych. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez ARC Rynek i Opinia, które zostały opublikowane przez Rzeczpospolitą. Oto szczegółowe rezultaty sondażu.
Dlaczego handel w niedzielę powinien powrócić?
– mniejsza ilość potencjalnych klientów w soboty – 62% – gospodarcze zyski – 61% – zyski dla sklepów wynikające ze zwiększonego obrotu – 55% – łatwiejszy proces dokonywania zakupów – 54%
W opinii osób biorących udział w sondażu kluczowym argumentem względem zniesienia niedzielnych ograniczeń jest zmniejszenie rozmiarów tłoku w sklepach – zwłaszcza w popularnych dyskontach. Mniejsza liczba potencjalnych klientów to z kolei mniejsze ryzyko zakażenia koronawirusem. Ważnym aspektem jest także sytuacja pracowników, którzy za sprawą dodatkowego dnia mieliby większe szanse na zachowanie miejsca pracy.
– Pandemia istotnie zmieniła nasz styl życia i konsumpcji, a także wywarła negatywny wpływ na handel, zwłaszcza wielkopowierzchniowy. Wydaje się więc, że choćby tymczasowe przywrócenie handlu we wszystkie niedziele odbiłoby się pozytywnie i na właścicielach centrów handlowych, i na najemcach powierzchni w nich oraz klientach, a finalnie – także na pracownikach, którzy w ten sposób mogliby zachować miejsca pracy – mówi cytowany przez Rzeczpospolitą dr Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia.