Partnerzy

Wyszukiwarka

Lifestyle
Śmiech to zdrowie, ale nie zawsze

O terapeutycznej funkcji śmiechu oraz jego definicji Tomasz Podsiadły rozmawia z psycholog Ewą Ciesielską.

Redakcja
2023-12-22
4 minuty czytania

O terapeutycznej funkcji śmiechu oraz jego definicji Tomasz Podsiadły rozmawia z psycholog Ewą Ciesielską.

Tomasz Podsiadły: Zawód psychologa kojarzy mi się z nieszczęściami i problemami, a my będziemy się śmiać. Czym jest śmiech?

Ewa Ciesielska: Śmiech jest reakcją emocjonalną na określone sytuacje. Może być efektem bodźca zewnętrznego lub pochodzić z wewnątrz, będąc wywołanym przez nasze myśli. Wiąże się z rozprężeniem fizycznym, ale może być też efektem konformizmu, czyli dopasowania się do innych.

Od śmiechu do łez, jak to się zdarza mówić?

Śmiech ma funkcję redukującą napięcie tak jak i płacz. Może stąd pochodzi to powiedzenie. Emocję są naturalną reakcją człowieka na doświadczaną zmianę. Dlatego śmiech i płacz pełnią funkcję adaptacyjną. Emocje budują naszą indywidualność. Dzięki nim tworzymy  relację. Rozwijamy naszą sferę egzystencjalną oraz służą budowaniu motywacji.

Po wybuchu wojny w Ukrainie, kiedy zastanawialiśmy się, czy w ogóle będą chętni na wizyty w teatrze, to zaobserwowałem przeskalowane reakcje publiczności. Zainteresowanie rozrywką było dwa razy większe, a śmiech głośniejszy. Jak to wytłumaczysz?

Uważam, że w tym przypadku śmiech pełni funkcję afiliacyjną. Pomaga w budowaniu więzi między ludźmi. W ten sposób jednostki podtrzymują i budują bliskość odpowiadającą podstawowej potrzebie psychicznej człowieka. Pozytywną atmosferę, która wtedy się  pojawia, chce się podtrzymywać jak najdłużej. Wspólnota śmiechu jednoczy ludzi o takim samym poczuciu humoru. Przejawia się w zgodności reagowania śmiechem na aprobowanie w tej wspólnocie przejawy komizmu.

Skąd się bierze lęk przed głośnymi reakcjami w teatrze czy kinie?

Może się to wiązać z odbiorem i przetwarzaniem bodźców zewnętrznych takich jak chociażby nagły hałas. Jeśli ktoś obok wybucha gromkim śmiechem, może budzić w nas to konsternację, zmieszanie, czy zakłopotanie.

Czy to znaczy, że jesteśmy zamkniętym społeczeństwem?

Na pewno coraz bardziej się otwieramy na siebie oraz innych. Dostęp do literatury psychoedukacyjnej lub artykułów dostępnych online sprawia, że jesteśmy świadomi własnej osoby. Tego, co nam pomaga i co przeszkadza. 

Jakie znaczenie ma uwarunkowanie społeczno-kulturowe?

Miejsce, z którego pochodzimy ma ogromne znaczenie. Przykładem są Włosi oraz ich żywe reakcje emocjonalne.

Wróćmy do kultury i funkcji śmiechu.

Freud twierdził, że żarty człowieka są bezpiecznym sposobem na wyrażanie tego, co człowiek wypiera ze świadomości. To znaczy, że ludzie często korzystają z pewnych mechanizmów obronnych, które pomagają im radzić sobie z przykrymi doświadczeniami. Jednym z nich jest  śmiech. Pełni funkcję utrzymania równowagi psychicznej. Pozwala zmniejszyć nasilenie negatywnych emocji bez zmiany sytuacji, która je wywołuje.

Podasz przykład?

Przykładowo żarty z własnego wyglądu fizycznego i obśmiewanie go. Zmniejsza to dyskomfort. Wyobraź sobie osobę, która notorycznie się spóźnia. Obraca to w żart po to, aby zredukować napięcie.

Na jakim etapie dzieciństwa zaczyna się śmiech w naszym życiu?

Można zaobserwować uśmiech już od pierwszych tygodni życia. Dziecko nawiązuje kontakt wzrokowy z rodzicem bądź osobą bliską i odwzorowuje go, czyli uśmiech społeczny pojawia się między 2 a 3 miesiącem życia. Potem około czwartego miesiąca dziecko zaczyna głośno się śmiać w odpowiedzi na np. nietypowe miny opiekunów.

Zatem śmiech to zawsze zdrowie?

No nie zawsze. Jeśli jest to sposób zniekształcenia rzeczywistości, to może on przynosić negatywne konsekwencje np. w postaci niskiego poczucia jakości życia. Gdy jest szczery i serdeczny, to zawsze wyjdzie nam na zdrowie. Dlatego śmiejemy się jak najczęściej.

Rozmawiał: Tomasz Podsiadły

fot. Aga Mróz

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl