Partnerzy

Wyszukiwarka

Biznes
Międzynarodowy wymiar przedsiębiorczości

Już niedługo odbędzie się Gala i Konwencja Klubu Biznesu na Morzu, która ma podsumować dynamiczny rozwój społeczności przedsiębiorców i wyznaczyć kierunek jej globalnej ekspansji. O szczegółach opowiada Rafał Wiśniewski, założyciel Klubu.

Redakcja
2026-01-02
8 minut czytania

Już niedługo odbędzie się Gala i Konwencja Klubu Biznesu na Morzu, która ma podsumować dynamiczny rozwój społeczności przedsiębiorców i wyznaczyć kierunek jej globalnej ekspansji. O szczegółach opowiada Rafał Wiśniewski, założyciel Klubu.

Gala i Konwencja Klubu Biznesu na Morzu, zaplanowana na 24 stycznia 2026 roku w Hotelu Renaissance w Warszawie, zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń w historii klubu. Czego uczestnicy mogą się spodziewać po tegorocznej edycji?

To dla nas szczególne wydarzenie, ponieważ symbolizuje wejście Klubu Biznesu na Morzu w nowy etap rozwoju. Od lat budujemy społeczność przedsiębiorców, którzy cenią rzetelność, stabilność i relacje oparte na wzajemnym zaufaniu w ramach Klubu. Gala 2026 ma podsumować te doświadczenia. Ma też wyznaczyć kierunki na kolejne lata, bardziej międzynarodowe oraz ambitne. Głównym celem wydarzenia jest stworzenie przestrzeni do poważnej rozmowy o przedsiębiorczości, współpracy oraz budowaniu wartościowych kontaktów. Położymy nacisk na merytorykę, prezentację nowych inicjatyw, podsumowanie dotychczasowych osiągnięć i przedstawienie planów związanych z ekspansją zagraniczną. Zaprezentujemy również rezultaty naszej aktywności międzynarodowej, w tym niedawnej wizyty w Australii. Ona stała się, w sensie symbolicznym i praktycznym, początkiem nowej fazy globalnych relacji klubu.

Klub Biznesu na Morzu to przede wszystkim społeczność.

Zgadza się, dlatego Gala jest momentem, w którym wszyscy członkowie mogą zobaczyć, jak rozwija się nasza organizacja, jakie wartości przyświecają jej działaniu oraz w jaki sposób zamierzamy umacniać międzynarodowe partnerstwa. Chcemy, aby był to również sygnał otwartości na nowych przedsiębiorców, którzy poszukują stabilnego i transparentnego środowiska ukierunkowanego na rozwój.

Planowane wyjazdy do Brazylii, Tajlandii i na Alaskę pokazują, że klub stawia na różnorodne kierunki. Co przyświeca wyborowi takich destynacji?

Dobór destynacji w ramach naszych wypraw nie jest przypadkowy. Kierunki takie jak Brazylia, Tajlandia czy Alaska reprezentują odmienne modele gospodarcze, kulturowe i regulacyjne, co stwarza szeroki wachlarz możliwości dla przedsiębiorców o różnym profilu działalności. Zależy nam na tym, aby uczestnicy mogli konfrontować własne doświadczenia z realiami innych rynków, lepiej rozumieć globalne trendy oraz identyfikować szanse, które w Polsce nie są jeszcze oczywiste. Brazylia jest dla nas przykładem dynamicznie rozwijającej się gospodarki. W niej lokalne przedsiębiorstwa coraz częściej poszukują partnerów w Europie Środkowej. To rynek o dużym potencjale inwestycyjnym. Jednocześnie jest to środowisko, które promuje otwartość na współpracę międzykulturową. Tajlandia jest bardziej złożonym kierunkiem. Oferuje m.in. realne możliwości inwestycji w nieruchomości, które cieszą się rosnącym zainteresowaniem wśród polskich przedsiębiorców. Nasza obecność w tym kraju pozwala nawiązywać kontakty z lokalnymi partnerami oraz instytucjami, które wspierają zagranicznych inwestorów. Natomiast Alaska stanowi wyjątkową destynację. To rynek niszowy, ale niezwykle interesujący dla przedsiębiorców, którzy chcą zrozumieć specyfikę funkcjonowania gospodarki opartej na zasobach naturalnych, turystyce i wysokich wymaganiach logistycznych. Takie środowisko skłania do myślenia strategicznego. Zmusza do wychodzenia poza znane schematy oraz analizy procesów biznesowych w ekstremalnych warunkach.

Co łączy te wszystkie podróże?

Wspólnym mianownikiem wszystkich podróży jest stworzenie uczestnikom warunków do nawiązywania wartościowych relacji oraz pogłębionej refleksji nad kierunkami rozwoju ich firm. Chcemy, aby mieli możliwość poznawania różnych modeli przedsiębiorczości, obserwowania sposobów zarządzania w odmiennych kulturach i wyciągania praktycznych wniosków, które mogą przełożyć się na ich działalność w Polsce.

Proszę powiedzieć coś więcej o możliwościach związanych z inwestycjami w rynek nieruchomości w Tajlandii.

Przede wszystkim jest to rynek, który od lat charakteryzuje się stabilnym popytem ze strony lokalnych mieszkańców i zagranicznych turystów czy inwestorów. Tajska gospodarka turystyczna pozostaje jedną z najsilniejszych na świecie. To bezpośrednio przekłada się na atrakcyjność inwestycji o charakterze komercyjnym oraz wynajmu krótkoterminowego. Dla przedsiębiorców poszukujących dywersyfikacji aktywów jest to kierunek, który oferuje dobre perspektywy przy stosunkowo niskiej barierze wejścia. Szansą jest również to, że Tajlandia tworzy coraz bardziej przewidywalne i przyjazne regulacje dla zagranicznych inwestorów. Dotyczy to zwłaszcza sektora apartamentów oraz projektów deweloperskich. W nich osoby spoza kraju mogą nabywać pełną własność lokalu. Coraz częściej obserwujemy też projekty przygotowane specjalnie z myślą o inwestorach z Europy. To oznacza wyższy standard, transparentność dokumentacji i przejrzystość procesów transakcyjnych. Z naszego punktu widzenia ważne jest także to, że na miejscu działają rzetelni partnerzy, a my, jako Klub, możemy pomóc uczestnikom w bezpiecznym oraz profesjonalnym wejściu na lokalny rynek.

Należy też pamiętać, że wiąże się to z pewnym ryzykiem.

Oczywiście każdy rynek zagraniczny niesie ze sobą również ryzyka. W Tajlandii należy brać pod uwagę odmienne regulacje dotyczące gruntów, różnice kulturowe w prowadzeniu negocjacji oraz konieczność starannej weryfikacji partnerów biznesowych. Dlatego nie rekomendujemy podejmowania decyzji bez wcześniejszego poznania realiów na miejscu. Organizowany przez nas wyjazd ma właśnie temu służyć. Ma pozwolić przedsiębiorcom zrozumieć rynek w sposób praktyczny, bezpośredni i bezpieczny. Tajlandia oferuje stabilność, wzrost wartości nieruchomości oraz atrakcyjne warunki życia. To sprawia, że wielu inwestorów zaczyna myśleć nie tylko o zyskach, lecz także o budowaniu prywatnego zaplecza w regionie Azji Południowo-Wschodniej. Widzimy wyraźnie, że polscy przedsiębiorcy zaczynają działać globalnie, a Tajlandia stała się jednym z rynków, które realnie otwierają się na ich obecność.

W takim razie, jakie nowe możliwości czekają na polskich przedsiębiorców w Brazylii?

Z perspektywy polskich przedsiębiorców Brazylia pozostaje wciąż stosunkowo mało znana, a jednocześnie oferuje potencjał, który trudno znaleźć w innych częściach świata. Mówimy o ogromnym rynku pod względem populacji i wielkości gospodarki, a także o kraju o wyjątkowo zróżnicowanej strukturze ekonomicznej. Możliwości dla firm z Polski są tam szerokie i często niedoszacowane.

Dlaczego?

Po pierwsze, Brazylia dysponuje dynamicznie rozwijającym się rynkiem konsumenckim. Na nim rośnie zapotrzebowanie na importowane produkty i usługi. Dotyczy to nie tylko branży technologicznej czy e-commerce, ale także sektorów takich jak wyposażenie, automatyka, budownictwo, rolnictwo, transport czy przemysł spożywczy. Polskie firmy, które oferują rozwiązania o dobrym stosunku jakości do ceny, mogą znaleźć tam bardzo świadomego, wymagającego, ale jednocześnie otwartego partnera. Po drugie, na znaczeniu zyskują projekty infrastrukturalne i inwestycyjne. One często wymagają kooperacji z partnerami zagranicznymi. Brazylijskie firmy chętnie nawiązują międzynarodową współpracę. Wiedzą, że dostęp do know-how i zaawansowanych technologii jest kluczowy dla realizacji ambitnych projektów. To szczególnie interesujące dla przedsiębiorców z sektorów przemysłowych i technicznych. Po trzecie, Brazylia jest krajem, w którym duże znaczenie mają relacje osobiste. Właśnie dlatego nasz klub postrzega ten kierunek jako strategiczny. Dla polskich przedsiębiorców wejście na rynek brazylijski często wymaga bezpośredniego kontaktu, spotkań, rozmowy, zrozumienia lokalnej kultury prowadzenia biznesu. Organizowane przez nas wyjazdy pozwalają stworzyć fundament tych relacji. Nie można również zapominać o sektorze turystyki i nieruchomości. Rozwija się dynamicznie w regionach nadmorskich oraz w dużych metropoliach. To kolejny obszar, w którym polscy przedsiębiorcy dostrzegają możliwości inwestycyjne oraz operacyjne.

Klub jest otwarty na nowych członków. Jakie osoby i firmy odnajdują się w tej społeczności najlepiej?

Najlepiej odnajdują się u nas przedsiębiorcy, którzy rozumieją wartość relacji opartych na zaufaniu, partnerstwie i rzetelności. To środowisko, w którym szczególnie dobrze czują się osoby ceniące stabilność, transparentność i kulturę wzajemnego wsparcia. W klubie obecni są przedstawiciele różnych sektorów, od nowych technologii, finansów i nieruchomości, po produkcję, logistykę, handel czy usługi specjalistyczne. Ta różnorodność jest naszą siłą. Pozwala budować sieć kontaktów o szerokim spektrum kompetencji oraz doświadczeń. Kluczowe jest podejście, otwartość na dialog, gotowość do dzielenia się wiedzą oraz umiejętność budowania relacji w sposób odpowiedzialny i długofalowy. Dołączenie do naszej społeczności polecam szczególnie przedsiębiorcom, którzy myślą o rozwoju międzynarodowym. Osobom, które chcą poszerzyć horyzonty, poznać kulturę prowadzenia biznesu w innych krajach, zyskać dostęp do sprawdzonych partnerów i uczestniczyć w wydarzeniach, które sprzyjają strategicznym rozmowom. Klub Biznesu na Morzu jest miejscem dla tych, którzy patrzą na przedsiębiorczość z perspektywy wartości, nie tylko transakcji. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że jesteśmy otwarci na nowych członków. Przyjmujemy osoby, dla których naturalne jest działanie w sposób profesjonalny, odpowiedzialny i z poszanowaniem zasad, które budują zdrowe środowisko biznesowe. To właśnie takie osoby tworzą klimat pracy, z którego klub jest znany, i który chcemy zachować.

Rozmowa/fot: Klub Biznesu na Morzu

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl