Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Tomasz Limon felieton
Felietony
Polska gospodarka na zakręcie

Przez ostatnie prawie cztery dekady Polska przeszła ogromną transformację gospodarczą. Po 1989 roku otwarcie na zagraniczny kapitał, inwestycje i technologie było jednym z kluczowych elementów modernizacji gospodarki, która wówczas znajdowała się w stanie głębokiego kryzysu.

Tomasz Limon
2026-09-08
3 minuty czytania

Przez ostatnie prawie cztery dekady Polska przeszła ogromną transformację gospodarczą. Po 1989 roku otwarcie na zagraniczny kapitał, inwestycje i technologie było jednym z kluczowych elementów modernizacji gospodarki, która wówczas znajdowała się w stanie głębokiego kryzysu.

Dzięki temu procesowi nasz kraj awansował do grona 20 największych gospodarek świata i stał się jednym z najważniejszych rynków w Europie Środkowo-Wschodniej.

Cena odbudowy

Zagraniczne firmy pomogły odbudować wiele sektorów. Stworzyły setki tysięcy miejsc pracy, wprowadziły nowoczesne standardy zarządzania i produkcji oraz włączyły Polskę w globalne łańcuchy dostaw. Był to niezbędny etap rozwoju. Jednocześnie model ten miał swoją cenę. Główną przewagą konkurencyjną przez długie lata pozostawała dostępność dobrze wykształconych i jednocześnie relatywnie tanich pracowników. Przewagą była też niska cena energii, której znaczącą część stanowił krajowy węgiel. Skutkiem ubocznym tego modelu stały się chronicznie niskie nakłady na badania i rozwój oraz emigracja części wykwalifikowanych specjalistów, szczególnie po wstąpieniu Polski do UE. Polska stała się ważnym europejskim centrum produkcyjnym, ale w wielu kluczowych dziedzinach nie zbudowała własnej, silnej pozycji technologicznej.

Druga strona transformacji

Obecny model rozwoju wyraźnie się wyczerpuje. Rosną koszty pracy, energii i innych czynników wpływających na koszty produkcji. Polskie firmy konkurują na rynku globalnym z podmiotami dysponującymi nieporównanie większym kapitałem, zaawansowanymi technologiami i efektem skali. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy sektora MŚP, który stanowi trzon polskiej gospodarki (99,8% wszystkich firm w Polsce). Właśnie ta grupa firm ma ograniczone możliwości finansowania innowacji i ekspansji zagranicznej. Kluczowe pytanie brzmi – na czym będzie opierała się konkurencyjność Polski w kolejnych dekadach? Nie da się już jej budować głównie na niskich kosztach pracy ani na taniej energii. Konieczny jest kolejny etap transformacji, przejście od gospodarki konkurencyjnej kosztowo do gospodarki opartej na wiedzy, technologii, innowacyjności i kapitale krajowym.

Niewygórowane oczekiwania

Do osiągnięcia tego celu potrzebna jest aktywna, a jednocześnie racjonalna polityka gospodarcza państwa. Jej zadaniem powinno być tworzenie przyjaznych warunków dla rozwoju polskich firm. Kluczowymi obszarami do poprawy powinny być realne ulgi i zachęty podatkowe na działalność B+R, rozwój rynku venture capital i private equity, modernizacja szkolnictwa zawodowego i technicznego, inwestycje w cyfryzację, automatyzację oraz energetykę itd. Choć wiele z tych działań formalnie jest już wdrażana, ich skala i tempo realizacji pozostają niewystarczające. Polska potrzebuje dziś silniejszej pozycji w ramach globalnej gospodarki.

Przyszłość polskiej gospodarki musi polegać na tym, że będziemy potrafili produkować lepiej, nowocześniej i z wyraźnie wyższą wartością dodaną. To jest zasadnicze wyzwanie, przed którym stoimy i jeden z najważniejszych warunków utrzymania konkurencyjności kraju w kolejnych dekadach.

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl