Demografia, koszty finansowania, migracje i polityka mieszkaniowa – to czynniki, które wspólnie kształtują rynek nieruchomości. Podczas Kongresu Deweloperskiego 2026 w Gdańsku eksperci dyskutowali o wyzwaniach stojących przed branżą i sposobach zwiększania dostępności mieszkań.
Przemysław Schenk
2026-10-26
3 minuty czytania
Demografia, koszty finansowania, migracje i polityka mieszkaniowa – to czynniki, które wspólnie kształtują rynek nieruchomości. Podczas Kongresu Deweloperskiego 2026 w Gdańsku eksperci dyskutowali o wyzwaniach stojących przed branżą i sposobach zwiększania dostępności mieszkań.
Organizowane przez Polski Związek Firm Deweloperskich wydarzenie zgromadziło przedstawicieli rynku nieruchomości, ekonomistów i samorządowców. Wspólnym wnioskiem było to, że przyszłości mieszkalnictwa nie da się ocenić na podstawie jednego wskaźnika. Znaczenie mają sytuacja gospodarcza, dostęp do kapitału, ale też lokalne uwarunkowania.
Demografia to nie wszystko
Spadek liczby ludności nie musi oznaczać proporcjonalnego zmniejszenia zapotrzebowania na mieszkania. Wpływają na nie migracje, powroty Polaków z zagranicy oraz zmiany struktury gospodarstw domowych. W Polsce około 26% gospodarstw stanowią jednoosobowe, a w dużych aglomeracjach ich udział sięga około 30%.
Robert Chojnacki, analityk rynku i założyciel Tabelaofert, zwracał uwagę na konieczność analizowania całych obszarów funkcjonalnych. Młodzi często wybierają duże miasta, natomiast rodziny szukają większych mieszkań w gminach ościennych. Sama atrakcyjna cena nie wystarczy, jeśli w danej lokalizacji brakuje miejsc pracy, transportu i perspektyw rozwoju.
Droższy kapitał, nowe wyzwania
Na rynek wpływa również kondycja gospodarki i koszt finansowania. Piotr Bujak, główny ekonomista PKO Banku Polskiego, wskazywał, że ożywienie inwestycyjne przedsiębiorstw może przełożyć się na popyt mieszkaniowy z opóźnieniem wynoszącym około czterech –sześciu kwartałów.
Jednocześnie wyższe koszty kapitału oddziałują na kupujących oraz deweloperów. Wpływają na zdolność kredytową, wysokość rat oraz koszty realizacji inwestycji. Dlatego coraz większe znaczenie mają odpowiednia struktura finansowania i sprawność procesu inwestycyjnego.
Potrzebne różne formy mieszkalnictwa
Podczas kongresu podkreślano, że rynek komercyjny nie jest w stanie samodzielnie odpowiedzieć na potrzeby wszystkich gospodarstw domowych. Znaczenie mają również mieszkania komunalne, budownictwo społeczne i stabilny najem.
Przykładem rozwiązania wspierającego dostępność lokali jest Społeczna Agencja Najmu działająca w Gdańsku. Jak mówiła Emilia Lodzińska, zastępczyni prezydenta miasta, zainteresowanie prywatnych właścicieli współpracą okazało się większe, niż początkowo zakładano.
Każde miasto potrzebuje innej strategii
Gdańsk, mierzący się z silnym popytem, rozwija współpracę samorządu z sektorem prywatnym. Łódź, która od lat doświadcza depopulacji i dysponuje dużym zasobem mieszkań komunalnych, musi z kolei uwzględniać koszty utrzymania infrastruktury oraz konsekwencje lokalizacji nowych inwestycji.
– Trudno oczekiwać, że pojedynczy instrument rozwiąże problem mieszkaniowy. Potrzebujemy sprawnie działającego systemu, w którym każda ze stron dobrze wykonuje swoją część zadania – podkreślał Wojciech Koziorowski, prezes Trójmiejskiego Oddziału PZFD.
Wnioski z kongresu wskazują, że skuteczna polityka mieszkaniowa wymaga współpracy deweloperów, administracji i samorządów, a także uwzględnienia lokalnych potrzeb, możliwości finansowych mieszkańców i długofalowych kosztów rozwoju miast.