K

Kultura jazdy samochodem to cecha, której można się nauczyć. Ważne jest tylko to, aby mieć dobrego nauczyciela. O prawidłowych zasadach zachowania się za kierownicą, rozmawiają właścicielki Ośrodka Szkolenia Kierowców POLDEK, Dagmara i Karolina Romanowicz.

KR: Od pewnego czasu możemy zaobserwować poprawę jakości polskiej infrastruktury – budowane drogi mają dobrej jakości nawierzchnię, odpowiednie oświetlenie oraz szerokie pobocze umożliwiające bezpieczne poruszanie się pieszych poza obszarem zabudowanym. Pojawia się coraz więcej autostrad i dróg szybkiego ruchu wpływających na płynne i szybkie przemieszczanie się po kraju. Niestety pomimo poprawy czynników, na której jako kierowcy zwykliśmy narzekać, ilość wypadków drogowych w Polsce nie zmniejsza się.

DR: Na wypadkowość wpływ mają nie tylko wspomniane przez Ciebie czynniki, ale również, a w zasadzie przede wszystkim, uczestnicy ruchu, którzy po drogach się poruszają – zaczynając od pieszych na kierowcach kończąc. Warunkiem koniecznym jest właściwe, tzn. zgodne z przepisami oraz bezpieczne, poruszanie się. W Europie panuje stereotyp wschodniego kierowcy, do którego zalicza się Polaków – kierowcy poruszającego się w sposób agresywny, wymuszający pierwszeństwo.

KR: Każdemu z nas zależy na spokojnym przemieszczeniu się z punktu A do punktu B. Podróżujemy całymi rodzinami, chcemy bezpiecznie dowieść wszystkich pasażerów do celu. Dlatego warto byłoby wymienić kilka kluczowych zasad dla kierowców, tworząc w ten sposób swoisty „dekalog kierowcy”.

DR: Dokładnie. Zacznijmy od tzw. banału czyli poruszania się zgodnie z obowiązującymi przepisami. Znaki drogowe nie są elementami, które powinniśmy zauważać tylko wówczas, gdy widzimy patrol Policji. Warto stosować się do nich, zwłaszcza zwrócić uwagę na ograniczenia prędkości. Te 10km/h mniej, może kiedyś naprawdę uratować nam i innym życie. Nagminne jest również wymuszanie pierwszeństwa – to powoduje wiele niepotrzebnych kolizji lub wypadków drogowych. Przez skrzyżowanie można przejechać płynnie, z poszanowaniem przepisów ruchu drogowego oraz innych uczestników ruchu.

KR: To nadal kwestia kultury jazdy. Tak jak wspominałaś wcześniej, mamy tendencję do szybkiej, agresywnej jazdy. To wszystko powoduje zwiększenie stresu kierowcy (zirytowanego zbyt wolną, w jego mniemaniu, jazdą innych) oraz pozostałych uczestników ruchu. Zwiększony stres wpływa na rozkojarzenie i może spowodować wypadek, tak mocno skupiamy się na kierowcy jadącym za nami, że możemy nie zauważyć tego, co dzieje się przed naszym pojazdem.

DR: Bardzo ważna jest dla nas, jako szkoleniowców, nauka prawidłowego wyprzedzania na autostradzie. Cóż nam po świetnej infrastrukturze, jeśli prawda jest taka, że nie umiemy poruszać się na drogach o podwyższonych prędkościach. Odpowiednie upewnienie się, wczesne zasygnalizowanie manewru, zachowanie bezpiecznej odległości od pojazdów, które zamierzamy wyprzedzić, to wszystko sprawi, że ten najtrudniejszy manewr jakim jest wyprzedzanie, wykonamy sprawnie, a przede wszystkim bezpiecznie. Pamiętajmy, że kierunkowskaz mamy włączyć „zawczasu i wyraźnie”. Włączamy go PRZED przystąpieniem do manewru wyprzedzania, żeby poinformować innych uczestników ruchu o naszym zamiarze. Wciąż często zauważam kierowców, którzy kierunkowskaz włączają dopiero w momencie, gdy znajdują się już na lewym pasie, a równie często w ogóle o tym zapominają.

KR: Skoro przy autostradach jesteśmy. Chciałabym, aby kierowcy nauczyli się stosować korytarz życia. W Niemczech na autostradach naturalne jest to, że w przypadku utworzenia się zatoru drogowego, kierowcy ustawiają / zatrzymują swoje pojazdy tak, aby umożliwić ewentualny przejazd służb ratunkowych (środek wolny do przejazdu pojazdów uprzywilejowanych ). W końcu przy ratowaniu życia liczy się każda sekunda. Jednak tutaj muszę wspomnieć, że bardzo chciałabym, aby korytarz stosowany był prawidłowo, tzn. aby co „sprytniejsi” kierowcy nie próbowali poruszać się bezpośrednio za karetką, żeby skrócić sobie czas stania w korku.

DR: Jeśli jesteśmy już przy kulturze jazdy, to oczywiście pojawi się też temat jazdy na suwak. To smutne, że muszą być postawione znaki, żeby wymusić na kierowcach ten sposób jazdy. Chciałabym, aby był to naturalny element kultury jazdy. Kierowcom wydaje się, że wpuszczenie pojazdu wydłuży czas ich podróży, tymczasem prawidłowa jazda na suwak, wykonana płynnie, naprawdę usprawnia i udrażnia ruch. Warto o tym pamiętać.

KR: Ja ze swojej strony chciałabym zwrócić jeszcze uwagę, na wysoce dekoncentrujący, w moim mniemaniu, element – smartfony. Pomimo obowiązujących przepisów, kierowcy zawsze mieli tendencję do rozmawiania przez telefon komórkowy w trakcie jazdy (bardzo rzadko korzystając przy tym z zestawu głośnomówiącego). Pojawienie się smartfonów spowodowało, że kierowca dostał dodatkowe narzędzia, którymi może „zająć się” w trakcie jazdy- obsługa Facebooka, nagrywanie Snapchatów. Obojętnie czy będziemy prowadzić rozmowę telefoniczną czy korzystać z aplikacji, każda z tych rzeczy powoduje ogromne rozkojarzenie, wydłużony czas reakcji. Trzymając telefon w dłoni, nie będziemy mogli tak sprawnie zareagować w przypadku jakiejś niespodziewanej sytuacji na drodze.

DR: To co mówisz dotyczy również pieszych, którzy nie zwracają uwagi na kierowców, przechodząc przez przejście i patrząc w telefon czyli tzw. „zombi pieszy”. Kolejnym punkt, to kultura kierowców wobec pieszych, a konkretnie umożliwienie przejścia przez ulicę pieszym. Pieszy, który długo nie będzie mógł przejść przez przejście, w końcu podejmie tę decyzję w najmniej odpowiednim momencie. Dlatego faktycznie bezpieczniej będzie przepuścić nastolatka z telefonem widząc, że zbliża się do przejścia. W wielu krajach Europy ustępowanie pierwszeństwa pieszym zbliżającym się do przejścia jest określone przepisami. Na przykład w Chorwacji, za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu, są naprawdę wysokie mandaty.

KR: Mnie cieszy natomiast fakt, coraz większego stawiania na ecodriving. Dobrze, że ta umiejętność stała się elementem sprawdzanym na Egzaminach Państwowych na prawo jazdy. To, że możemy uczyć naszych kursantów jak poruszać się w sposób ekologiczny, ale również wpływający na mniejsze zużycie naszego pojazdu. Coraz więcej firm transportowych, bądź posiadających własną flotę oczekuje od swoich kierowców tej umiejętności, a jeśli nie, to chętnie wysyłają swoich pracowników na odpowiednie szkolenia.

DR: Mam nadzieję, że z czasem większość tematów, o których rozmawiałyśmy, uczestnicy ruchu wezmą sobie do serca. Może wtedy jazda stanie się dla nas wszystkich dużo przyjemniejsza, a przede wszystkim bezpieczniejsza. Póki co pozostaje nam wdrażanie bezpiecznej jazdy na szkoleniach dla przyszłych i obecnych kierowców. Chciałabym, żeby każdy z naszych kursantów był przykładem na drodze dla innych uczestników ruchu. Pamiętajmy! Warto przed przejściem dla pieszych ściągnąć nogę z gazu. Życzymy wszystkim szerokiej drogi i przysłowiowych „gumowych drzew”.