P

Polisa na życie to jeden z najbardziej „zawiłych” produktów finansowych. Występuje w tak wielu formach i odmianach, że mówiąc „posiadam ubezpieczenie na życie” każdy może mieć na myśli coś zupełnie innego. W dodatku umowy oraz ogólne warunki ubezpieczenia (OWU) to zwykle grube tomy napisane prawniczym językiem, którego rozszyfrowanie wymaga nie lada wysiłku. Efekt jest taki, że kupujemy ubezpieczenie w sposób nieświadomy, zwykle nie rozumiejąc za co tak naprawdę płacimy. Główne źródło naszej wiedzy to rozmowa z agentem lub pośrednikiem. Zwykle jest ona bardzo pomocna, gdy trafimy na dobrego agenta.

Poziom skomplikowania tego produktu sprawia, że sporo osób niekoniecznie chce o nim słyszeć. Tymczasem w wielu sytuacjach polisa na życie ma bardzo głęboki sens.

Ubezpieczenie czy inwestycja?

Na początek warto rozróżnić dwie sprawy: ubezpieczenie oraz inwestycję. To bardzo ważne, gdyż pomylenie tych dwóch pojęć jest chyba najczęstszą przyczyną nieporozumień. Czym się różnią? Celem inwestycji jest pomnożenie własnych pieniędzy, co często wiąże się z dużym ryzykiem jeśli niewłaściwie wybierzemy instrument finansowy. Celem ubezpieczenia jest transfer ryzyka. Nie ubezpieczam się po to, aby pomnażać pieniądze, ale po to, aby uniknąć dotkliwych materialnych strat, których poniesienie zagroziłoby finansowemu bezpieczeństwu mojej rodziny. Rozważmy pożar nieruchomości np. domu. Gdyby spaliło się nasze mieszkanie stracilibyśmy dużo pieniędzy i brak polisy odbiłby się niekorzystnie na naszej sytuacji materialnej. Dlatego w zamian za składkę opłacaną do zakładu ubezpieczeń przenoszę ryzyko finansowe tego typu zdarzenia na ubezpieczyciela. O jakich materialnych stratach może być mowa w przypadku ubezpieczenia na życie? Czy ludzkie życie można wycenić? Nie, ale można oszacować potrzeby naszych bliskich.

Dla kogo jest polisa na życie i jaka jest jej rola?

Wyobraźmy sobie rodzinę: mąż, żona, dwójka dzieci w wieku 2 i 5 lat. Rodzice zarabiają po 2500 zł na rękę, czyli na opłacenie rachunków, spłatę kredytu hipotecznego i na zakupy dysponują miesięcznie kwotą 5000 zł. Załóżmy, że gospodarują bardzo ostrożnie swoimi pieniędzmi, ale jak 70% Polaków, nie mają oszczędności ani żadnego zaplecza finansowego. Stać ich na drobne przyjemności, jednak stałe wydatki pochłaniają wszystkie zarobki. Cieszą się dobrym zdrowiem, z pracy są zadowoleni, generalnie żyje się im w miarę dobrze. Któregoś dnia żona dowiaduje się z radia o tragicznym wypadku samochodowym. Godzinę później otrzymuje telefon ze szpitala informujący o tym, że jej mąż był śmiertelną ofiarą tego zdarzenia. Jak myślicie, co wówczas się dzieje? W ciągu jednej, krótkiej chwili cały jej świat legnie w gruzach.

Polisa na życie – zakres

Szkody emocjonalne to jednak nie jedyny problem. Nagle okazuje się, że rodzina potrzebująca 5000 zł miesięcznie, ma do dyspozycji raptem 2500 zł. Co w tej sytuacji? Oprócz ogromnego bólu i żalu po stracie ukochanej osoby będą musieli zmierzyć się z problemami finansowymi. Czy samotnej matce uda się utrzymać rodzinę? Czy da ona radę sprostać finansowym wymaganiom, takim jak spłata kredytu hipotecznego? A może w desperacji popełni ogromny błąd i sięgnie po jakieś chwilówki lub inne pożyczki, które nieuchronnie wpędzą ją w spiralę długów? Właśnie przed takimi sytuacjami ma chronić polisa na życie. To jest jej pierwsze, podstawowe i najważniejsze zadanie. Przy całym swoim skomplikowaniu działa ona w dość prosty sposób: Ty umierasz – Twoja rodzina (uposażeni) otrzymuje wypłatę sumy ubezpieczenia. To przede wszystkim za to płacisz składkę. Czy każdy potrzebuje polisy na życie?

Czy polisa na życie jest droga?

Jeśli skupisz się na pokryciu potrzeb, a nie na wszelkiego rodzaju dodatkach oferowanych przez zakłady ubezpieczeń, cena jest zwykle bardzo przystępna. Ja preferuję proste, przejrzyste i optymalne kosztowo rozwiązania, dlatego ofertę dobieram indywidualnie względem potrzeb. Cena indywidualnej polisy zależy głównie od tego, jak duże jest prawdopodobieństwo naszej śmierci. Wyliczają to aktuariusze w oparciu o zbierane latami dane statystyczne. Wiadomo, że osoba starsza, schorowana, z nałogami, a do tego wykonująca stresujący lub niebezpieczny zawód, zapłaci więcej. Na ten element ceny mamy niewielki wpływ. Są jednak takie elementy umowy ubezpieczenia, o których decydujemy sami. Najważniejsze z nich to suma ubezpieczenia oraz okres ubezpieczenia. Suma ubezpieczenia to po prostu kwota, jaką otrzymają bliscy w przypadku Twojej śmierci. Oczywiście im jest ona niższa, tym mniejsza będzie wysokość składki. Dlatego warto oszacować tę kwotę w rozsądny sposób. Chodzi przecież o to, aby w przypadku naszej śmierci pomóc bliskim w uniknięciu finansowych tarapatów, a nie uczynić z nich najbogatszych ludzi w mieście. Drugi element to okres ubezpieczenia. Im jest on dłuższy, tym wyższa będzie składka. Polisa na dłuższy okres jest droższa, ale z drugiej strony zawarcie jej na zbyt krótki okres może się okazać niekorzystne. Po pierwsze po jej ukończeniu zawarcie nowej, gdy będziemy znacznie starsi będzie nas kosztowało więcej a po drugie musimy pamiętać o tym, że nasze zdrowie musi pozostać na niezmienionym poziomie a o to z biegiem lat coraz trudniej. Dlatego zakup polisy powinien się rozpoczynać od rzetelnej analizy naszych potrzeb, oczekiwań i możliwości. Dobry agent pomoże wybrać najbardziej korzystną propozycję ubezpieczeniową, tak by jej kwota nie przekraczała naszych możliwości. Uważam, że zakup polisy na życie, to przejaw prawdziwej troski i odpowiedzialności za własną rodzinę, a właśnie pomoc w budowaniu finansowego bezpieczeństwa. Pytań związanych z polisą ubezpieczeniową jest wiele, jeśli jednak trafimy na dobrego doradcę ubezpieczeniowego, uzyskamy odpowiedź na każde z nich.

Katarzyna Pilczuk
509 898 555 | katarzyna.pilczuk@pru-konsultant.pl

Konsultant ds. Planowania Finansowego
Manager Zespołu Przedstawiciel Prudential Polska