Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Wywiady
In vino veritas. Winny biznes

O pasji do wina, miłości do Południowej Afryki i historii rozwoju winnego biznesu mówi Wojciech Lazarowicz, założyciel i właściciel Spółki KaapVino. Pomysł na biznes jakim jest import win z RPA zrodził się z połączenia pasji do tego wyjątkowego trunku z jej wciąż rosnącą koniunkturą na rynku polskim? Pasje do wina miałem w sobie od kiedy […]

Redakcja
2019-10-25
13 minut czytania

O pasji do wina, miłości do Południowej Afryki i historii rozwoju winnego biznesu mówi Wojciech Lazarowicz, założyciel i właściciel Spółki KaapVino.

Pomysł na biznes jakim jest import win z RPA zrodził się z połączenia pasji do tego wyjątkowego trunku z jej wciąż rosnącą koniunkturą na rynku polskim?

Pasje do wina miałem w sobie od kiedy pamiętam. Wino było zawsze moim pierwszym wyborem jeśli chodzi o trunki. Jeśli chodzi o bogactwo smaków i aromatów, wino jest tym napojem, które ma najwięcej do zaoferowania. Ważny jest też element zdrowotny, nie od dzisiaj wiadomo o tak zwanym francuskim paradoksie. Francuzi pijący dużo wina, praktycznie do każdego posiłku, oczywiście w rozsądnych ilościach, praktycznie nie chorują na choroby miażdżycowe, czy związane z układem krążenia. Czerwone wino zwalcza również wolne rodniki, ale to już materiał na osobny artykuł. Zresztą cytując Martina Luthera Kinga: „Piwo produkują ludzie. Wino stworzył Bóg”

Dzięki pracy w dużych, zagranicznych korporacjach, oraz podróżowaniu, odkrywałem różnorodność wina w wielu zakątkach świata. Zacząłem interesować się tym zacnym trunkiem nie tylko od strony konsumpcyjnej, ale również zaciekawiło mnie poznawanie procesu tworzenia, w jakich warunkach się rodzi i kto je produkuje. Będąc w podróżach służbowych w regionach winiarskich zawsze starałem się odwiedzić okoliczne winnice, poznać właściciela i dowiedzieć się jak najwięcej o procesie produkcji. Wówczas była to prywatna pasja i chęć poszerzenia swojej wiedzy, jeszcze wtedy nie myślałem, że będę winami zajmował się profesjonalnie. Mimo, iż osobiście bardzo cenię wina z tzw. Starego Świata, to właśnie wina Nowo Światowe bardzo mnie ujęły. Szczególnie te degustowane podczas podroży do Republiki Południowej Afryki. Zauważyłem, że oferta win z tego kraju jest w Polsce bardzo uboga. Do wyboru były albo wina niższej jakości w marketach, albo wspaniałe i bardzo drogie pozycje w sklepach specjalistycznych, brakowało tzw. półki średniej, czyli win w cenach 30-70 pln.
Moje 40 urodziny były punktem zwrotnym. Praca w korporacji coraz bardziej zaczynała mi przeszkadzać. Postanowiłem coś zmienić. Założyłem własną firmę, w której mogłem wykorzystać swoje bogate doświadczenie sprzedażowo-marketingowe. W myśl zasady „rób to co kochasz, a nigdy nie będziesz w pracy”. Postawiłem na import i sprzedaż win właśnie z RPA. Rozpocząłem od solidnego badania rynku. Eksperci działający na rynku wina przyznają, że w Polsce na winie zna się wciąż jeszcze niewielka grupa konsumentów, ale coraz większa się nim interesuje. I to zainteresowanie dynamicznie rośnie. Za rozwojem tego rynku przemawiają: niska baza wyjściowa (najniższa konsumpcja wina per capita w UE), rosnące dochody społeczeństwa, przyjmowanie zachodniego stylu życia, rozwój kultury kulinarnej, podróże Polaków do krajów produkujących wino, rosnąca dostępność wina w Polsce i spadające ceny. Zgodnie z badaniem przeprowadzonym w 2018r. przez Uniwersytet Geiseinheim dla ProWein, Polska jest trzecim, najbardziej atrakcyjnym rynkiem dla wina zaraz po Rosji i Chinach. Jednym słowem świetny moment, by na takim rynku się znaleźć.

Dlaczego wina z wyselekcjonowanych winnic Republiki Południowej Afryki?

Wina południowoafrykańskie to niebywała różnorodność walorów smakowych, dodatkowo bogactwo turystyczne i swoiste piękno RPA. Oczywiście nie mogło to być jedynym wyznacznikiem decyzji biznesowej. RPA, szczególnie jego południowa część, czyli region Western Cape, ma idealne wręcz warunki do uprawy winorośli. Gleby winnic południowoafrykańskich należą do najstarszych na świecie, gdzie współgrają ze sobą stare geologicznie gleby, strome góry, stoki dolin i odświeżająca bryza dwóch oceanów. Obszar niezwykłej bioróżnorodności. Ta różnorodność gleb połączona z urozmaiceniem klimatycznym (łagodny klimat Cape, zachodniej części Przylądka, jest podobny do śródziemnomorskiego, z ciepłym latem i chłodną zimą) i geograficznym jest prawdziwym skarbem dla produkcji winiarskiej. Ochrona unikalnego dziedzictwa przyrodniczego leży już w naturze każdego winiarza z RPA. Wina produkowane są w sposób ekologiczny i zrównoważony. Dzięki temu powstają bardzo naturalne produkty. Na większości butelek win pochodzących z RPA jest zamieszczony certyfikat Integrity and Sustability, oznacza to, że wino zostało wyprodukowane tak, aby nie szkodzić ludziom i środowisku. To co w Europie nazywamy produkcją ekologiczną i certyfikowane jest zielonymi listkami, tam jest to standard, którego wszyscy winiarze się trzymają.
Winiarstwo RPA ma bardzo bogatą, chlubna i długą tradycję. Tak naprawde jest to jeden z najstarszych regionów winiarskich tzw. Nowego Świata. W Kapsztadzie (Cape Town) stacji zaopatrzenia statków należących do Kompani Wschodnio-Indyjskiej, pierwsze winnice zostały posadzone w 1655r., ponieważ wino było wtedy niezbędne dla zaopatrywania statków, by zapobiegać również występowaniu szkorbutu wśród marynarzy. W chwili obecnej RPA jest siódmym producentem wina na świecie z ponad 600 winnicami, wytwarzającym ponad miliard litrów wina rocznie, prawie 4% produkcji światowej, z czego 430 milionów litrów jest eksportowana. Dlatego badając rynek krajowy, ze zdziwieniem odnotowałem, że te wspaniałe wina mają tylko 1 % udziału w rynku. Pomyślałem, że to wspaniała nisza rynkowa, w której potencjalnie łatwo zaistnieć i się wyróżnić na tle bardzo bogatej oferty win dostępnych w Polsce. Stąd też strategia, by skupić się wyłącznie na imporcie win z RPA, a misją naszej firmy jest wprowadzenie na polskie stoły najlepszych win z RPA. Od samego początku bardzo istotne jest podejście do dobierania partnerów. Są to osobiste kontakty z właścicielami, odwiedzanie winnic, podglądanie sposobów produkcji. Dzięki temu, pod każdym winem, które wprowadzam do Polski mogę się śmiało podpisać. Wszystkie winnice, z którymi współpracujemy są to firmy rodzinne, z długimi tradycjami, gdzie często winnica przechodzi z ojca na synów, córki. Nie należą one do wielkich koncernów, ale są jednocześnie na tyle duże, by produkować odpowiednie ilości wina bardzo dobrej jakości, zachowując przy tym ekologiczny i zrównoważony proces produkcji.

Większość przedsiębiorców na początku swojej drogi importera, skupia się na nieco „romantycznych” wyobrażeniach związanych z tego typu biznesem, a procedury są znacznie bardziej skomplikowane.

Dokładnie tak. Zachwyt nad możliwościami jakie teoretycznie otwierają się przed importerem wina oczarowanym smakiem i ceną lokalnych win z Włoch, Hiszpanii, Chorwacji czy Grecji, nawet jeśli jest poparty amatorskim zainteresowaniem winami i doświadczeniem wyniesionym z prowadzenia innego biznesu – nie zawsze się sprawdza.
Wino to alkohol objęty akcyzą i obowiązkiem banderolowania. Import wina jest znacznie bardziej skomplikowany niż import innych produktów spożywczych. Wielu, szczególnie początkujących importerów wina tak właśnie myśli. Często zaczyna się tak: …Jesteśmy na wakacjach, najczęściej we Włoszech, Hiszpanii, Francji. Kosztujemy win z lokalnych winnic, bardzo nam smakuje i myślimy, skoro jest tak fantastyczne, to zacznijmy je sprzedawać w Polsce. Dogadujemy ceny z producentem, już chcemy składać pierwsze zamówienie… i wpadamy w szpony przepisów. Podstawowym dokumentem uprawniającym do hurtowego obrotu alkoholem jest zezwolenie na obrót alkoholem, tzw. koncesja. Potrzebny jest magazyn z odbiorem sanepidu, również rejestracja płatnika akcyzy, zamówienie i zakup banderol podatkowych, Jak już mamy banderole, musimy przekonać producenta win, aby zechciał je nakleić na butelki przed wysyłką, to wszystko generuje dodatkowe koszty i wymaga czasu. Rejestrowałem spółkę KaapVino w kwietniu, a pierwsze zamówienia do winnic mogłem składać dopiero w sierpniu. Bardzo ważna jest też dobra znajomość produktu własnego ale także sama wiedza o winie. Pracując na co dzień w tej branży poczułem, że moja pasja i amatorska bądź co bądź początkowa wiedza, jest niewystarczająca. Zdecydowałem się na profesjonalny kurs wiedzy o winie, certyfikowany przez Wines and Spirits Education Trust z Londynu WSET. Był to jeden z lepszych wyborów. Abstrahując od wiedzy, którą się nabywa, poznaje się ludzi, nawiązuje relacje, które w biznesie są bezcenne. Dyplom ukończenia kursu WSET zajmuję honorowe miejsce zaraz obok dyplomu Executive MBA. Od niedawna jestem również członkiem Stowarzyszenia Sommelierów Polskich.

Jedną z najważniejszych dat dla importera win jest 30 października, To właśnie do tego dnia zamawia się banderole na przyszły rok. Z roku na rok zamawia ich Pan więcej?

Prawda, ta data wymusza pewne planowanie, podsumowania i analizy. Do 30 października każdego roku należy złożyć tzw. wstępne zapotrzebowanie na banderole do Ministerstwa Finansów. Jest to bardzo dobry moment by dokonać analizy sprzedaży, szacować i planować budżet na kolejne lata. Faktycznie co roku zamawiamy tych banderol coraz więcej, dokładnie o 100% więcej rok do roku. KaapVino ma dopiero 3 lata i praktycznie startowało od zera, jak mówią: „małemu łatwiej rosnąć”, ale co roku odnotowujemy 100% przyrost sprzedaży. Mam świadomość, że ten trend nie będzie trwał wiecznie, ale póki co, rośniemy bardzo dynamicznie. Mogę po tych 3 latach śmiało powiedzieć, że KaapVino jest najbardziej rozpoznawalnym importerem win z RPA w Polsce.

Oferta KaapVino jest bardzo szeroka. Dla rynku HoReCa to m.in. pomoc w układaniu karty win, szkolenia personelu, doradztwo w dobieraniu win do potraw. W ofercie B2B to m.in. zestawy upominkowe, kosze prezentowe, imprezy firmowe. Na co jest największy popyt?

Czasami mawiam tak: „Królowa jest tylko jedna – Villiera Jasmine” zwane potocznie winem Jaśminowym. I jeśli chodzi o popyt, to jest to wino na które jest największe zapotrzebowanie. To wino białe, półwytrawne, winnowybuchowa mieszanka szczepów Muscat, Riesling i Gewurztraminera. To wino, które świetnie łączy się z posiłkami i doskonale sprawdza się podczas chwil relaksu na tarasie w upalny dzień. Stąd często nazywamy je winem tarasowym. Oczywiście oferta KaapVino jest o wiele bogatsza. Aktualnie współpracujemy bezpośrednio z pięcioma winnicami z RPA, co daje nam około 100 różnych etykiet. Są to wina białe, czerwone, różowe i musujące. Zakres cenowy jest bardzo szeroki, ceny zaczynają się od 20 pln, a kończą na 1000 pln. Najszerszą ofertę win mamy w przedziale cenowym pomiędzy 30pln a 60 pln. Jest to naszybciej rosnący segment cenowy. Konsumenci zmęczeni ofertą marketową zaczynają sięgać po wina ambitniejsze, jakościowo lepsze i z ciekawą historią.
I tak wspomniana winnica Villiera Wines oprócz wina Jaśminowego znana jest głównie z produkcji win musujących, produkowanych metodą szampańską, klasyczną, gdzie następuje powtórna fermentacja na osadzie. W RPA metoda ta nazywa się Methode Cap Classique, czyli Metoda Przylądkowa Klasyczna. Nazwa szampana jest zastrzeżona dla win pochodzących z Szampanii, jednak te z RPA w niczym nie ustępują swoim francuskim, starszym braciom, a niejednokrotnie przeważają jakością i konkurencyjnością cenową.
Kolejny Partner to winnica Alvi’s Drift z prawie 100 letnią tradycją, położona w pięknej dolinie rzeki Breede w regionie winarskim Worcester. Dzięki 700ha powierzchni upraw, produkują bardzo zróżnicowane wina, które wielokrotnie były nagradzane przez zacne gremium sommelierskie. Ważna jest dla mnie również winnica Kanonkop, to prawdziwa ikona win z RPA, będąca od 4 pokoleń w rękach rodziny Kriege. W 2013r. I w 2017r. winnica została okrzyknieta South African Producer of the Year w Londynie. Pozostali nasi Partnerzy jak Rainbow’s End, Eikendal czy Grand Provence, również produkują znakomite wina.
Nasza oferta skierowana jest głównie do rynku HoReCA oraz sklepów specjalistycznych. Współpracujemy również z hotelami i restauracjami w całej Polsce. Oczywiście z racji siedziby, naszym najbliższym rynkiem jest Trójmiasto i Polska Północna, choć nasze wina można spotkać w Warszawie, Poznaniu, Krakowie czy też Zakopanem. Nasza oferta to nie tylko wina ale cały pakiet. Pomagamy restauratorom w układaniu karty win, dobieraniu wina do potraw tzw. food-wine pairing. Najistotniejszą wartością są szkolenia z win i serwisu, który oferujemy naszym klientom. Szkoleniowcy KaapVino to osoby z dużym doświadczeniem, sommelierzy z praktyką na sali, z przygotowaniami merytorycznymi, popartymi certyfikatami WSET. Dla naszych klientów prowadzimy degustacje i kolacje komentowane. Możemy podczas imprezy firmowej zapewnić obsługę sommelierską wraz z komentarzem i pokazem. Podczas takich spotkań nie tylko opowiadamy o winach, ale również wzbogacamy prezentacje wieloma ciekawostkami ze świata winiarskiego. Widząc, jak ogromny jest popyt na wiedzę o winie opracowaliśmy dwudniowy program szkoleniowy ABC Wina KaapVino – gdzie w prosty i przystępny sposób przybliżamy świat wina.

Zbliża się czas świąteczno-noworoczny. Co KaapVino przygotowało dla swoich Klientów?

Święta Bożego Narodzenia to szczególny okres. Czas spotkań z rodziną i przyjaciółmi. To również świetna okazja by pokazać naszym partnerom biznesowym i pracownikom, że o nich pamiętamy. KaapVino przygotowało na tę okazję znakomitą ofertę upominkową. Zestawy skrojone na miarę. Możemy dowolnie wybrać wina zgodnie z naszymi upodobaniami i budżetem, do tego dobrać odpowiednie opakowanie prezentowe, na które możemy nanieść logo firmy. Możemy zamówić kosze prezentowe, gdzie wino będzie jednym z, choć wyjątkowym, świątecznym upominkiem. Kolejną możliwością są spotkania firmowe czy wigilijne, które mogłoby być połączone z degustacją wina. Przyjedziemy do firmy, bądź zrealizujemy ciekawe spotkanie w zaprzyjaźnionym hotelu czy restauracji.

Proszę w kilku słowach zaprosić do swojego SHOWROOMu KaapVino w Gdyni.

Showroom, bardzo lubię to słowo, myślę, że bardziej oddaje ducha tego miejsca niż nazwa sklep winiarski. Na samym początku firma koncentrowała się głównie na sprzedaży hurtowej, ale bardzo szybko rynek wymógł otwarcie punktu stacjonarnego. Tak więc zapraszamy do naszego SHOWROOMu w centrum Gdyni przy ulicy Abrahama 71.
Jest to miejsce gdzie wszystkie nasze wina są wyeksponowane, można przyjść, fizycznie dotknąć produktu, a co najważniejsze usłyszeć profesjonalne doradztwo w zakresie wybranego wina. a często zdegustować wino przed zakupem. To właśnie nasz wyróżnik, element obsługi przez fachowca sommeliera, który zainteresuje naszymi wyjątkowymi winami. Szczególnie serdecznie zapraszam osoby planujące zakupy firmowych upominków, to dobry czas na wybór odpowiedniej oferty. Prowadzimy również cykliczne spotkania i degustacje na miejscu przy okazji wprowadzania nowych win do portfolio, bądź też spotkań z producentami z RPA, którzy bardzo chętnie odwiedzają Polskę.
Z początkiem przyszłego roku powiększamy nasz SHOWROOM o kolejne pomieszczenie, gdzie będziemy przeprowadzać profesjonalne szkolenia i degustacje.

Zapraszam gorąco i słonecznie.

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl