Sportowe zacięcie Artura Herolda znajduje mnóstwo odzwierciedleń w sposobie zarządzania. Wójt Gminy Zblewo w przeciwieństwie do większości samorządowców nie boi się powiedzieć o swoich słabych stronach. Z drugiej strony jego świadomość własnych atutów pozostaje godna podziwu. Podobnie jak skala działań w urokliwym zakątku Kociewia. Jak się Panu podoba Zblewo? Przede wszystkim podobają mi się jego […]
eb
2020-02-02
6 minut czytania
Sportowe zacięcie Artura Herolda znajduje mnóstwo odzwierciedleń w sposobie zarządzania. Wójt Gminy Zblewo w przeciwieństwie do większości samorządowców nie boi się powiedzieć o swoich słabych stronach. Z drugiej strony jego świadomość własnych atutów pozostaje godna podziwu. Podobnie jak skala działań w urokliwym zakątku Kociewia.
Jak się Panu podoba Zblewo?
Przede wszystkim podobają mi się jego sielskie krajobrazy. Mniej podoba mi się szereg prac remontowych, ale rozumiem, że modernizacja infrastruktury to proces niezbędny dla rozwoju?
Zdecydowanie. To jeden z naszych priorytetów. W 2019 roku zabiegaliśmy o dofinansowanie z Urzędu Wojewódzkiego na realizację jedenastu projektów infrastrukturalnych. Ich celem była poprawa kondycji dróg. Udało się pozyskać środki na każdą z tych inwestycji. To bezprecedensowe osiągnięcie w skali regionu. Obecnie jesteśmy w trakcie realizacji sześciu takich projektów. Kolejne ruszają w najbliższych miesiącach, a zatem zapowiada się pracowity rok.
Nowoczesna infrastruktura i korzystne położenie to również kluczowe aspekty dla potencjalnych inwestycji.
Dlatego przygotowaliśmy specjalną ofertę w której uwzględniliśmy ponad 20 hektarów gruntów ulokowanych przy drodze nr 22. To znakomita lokalizacja z perspektywy inwestycyjnej.
Pojawienie się nowych grup inwestorów wzmocni konkurencję. Czy to również korzystne dla rozwoju gminy?
Poniekąd tak, natomiast kluczowym aspektem pozostaje obszar działalności tych przedsiębiorstw. Jestem otwarty na zagospodarowanie tych gruntów, ale w żadnym wypadku nie trafią w ręce inwestora, który mógłby być zagrożeniem dla lokalnych przedsiębiorców. Nie zamierzam sprzedawać za wszelką cenę, aby zwiększać konkurencję. Celem jest dążenie do zrównoważonego rozwoju.
W przypadku Zblewa trudno mówić o braku balansu, ponieważ są tu obecne zarówno duże przedsiębiorstwa, jak i te średnie, które najczęściej działają w skali lokalnej.
Średni przedsiębiorcy są naszą siłą przewodnią. Bez nich nie będzie produktu regionalnego. Proszę zauważyć, że globalizacja wpływa korzystnie na konsumpcjonizm, ale wyłącznie ten powszechny. Osobiście uważam, że najważniejsza jest jakość. Zarówno w przypadku produktu, jak i świadczonej usługi.
Czy te tematy są przedmiotem dyskusji z Radą Gospodarczą?
Oczywiście. Nie jestem wprawdzie ekonomistą, ale na szczęście mam obok siebie wysokiej klasy ekspertów z którymi możemy konsultować istotne dla gminy kwestie. Ważna jest również otwartość na zwykłych mieszkańców. Cieszę się, że mogą ze mną rozmawiać w sposób otwarty o swoich problemach i wątpliwościach. Tak naprawdę to jest właśnie przewodnim motywem naszych działań – być blisko ludzi i ich spraw.
Poza organem Rady Gospodarczej przy pańskim urzędzie funkcjonuje również Forum Młodzieży. Głos młodych jest istotny dla funkcjonowania gminy?
Jest bardzo ważny ze względu na sprostanie potrzebom osób młodych, które wiążą przyszłość z naszą gminą. Proszę wierzyć, że takich osób nie brakuje. Coraz więcej młodych ludzi osiedla się na terenie Zblewa oraz okolicznych miejscowości ze względu na prorozwojowość. Zawsze mogą liczyć na naszą pomoc. Chcemy, aby osoby młode czuły się częścią naszej zblewskiej rodziny.
To tłumaczy, dlaczego część realizowanych inwestycji jest skierowanych właśnie dla osób młodych oraz tych w wieku prokreacyjnym.
Tylko część? Jest ich wiele. Dla mnie najważniejszą, a zarazem symboliczną była realizacja nowoczesnej i profesjonalnej hali widowiskowo-sportowej. Obiekt powstał z myślą o pasjonatach sportu, a takich również w naszej gminie nie brakuje. Osobiście – i to z wielkim sercem – koordynowałem realizację budowy hali na każdym etapie projektu. Zbudowaliśmy też nowoczesną siłownię dla mieszkańców, która codziennie tętni życiem oraz świetlicę wiejską w Borzechowie z zapleczem sportowym.
Z tego co wiem jest Pan zapalonym sportowcem.
Uwielbiam sport i z całą pewnością mogę powiedzieć, że jest to moja pasja. Kwestia sportu i rekreacji jest dla mnie bardzo ważna i chcę, aby nasza gmina rozwijała się w tym aspekcie. Poza realizacją wspomnianej hali możemy się pochwalić prężnie działającą sekcją piłki nożnej , sekcją lekkoatletyczną, sekcją sportów siłowych i sztuk walk. W naszej gminie działa również klub morsów, który liczy blisko stu aktywnych członków. W Zblewie uprawiamy sport bez względu na wiek. Aktywizacja sportowa dotyczy także seniorów, którzy każdego roku wygrywają powiatową spartakiadę emerytów i rencistów. Wszyscy jesteśmy z tego bardzo dumni!
Jakich kolejnych projektów sportowych mogą spodziewać się mieszkańcy?
Lada moment ruszamy z realizacją nowoczesnej bieżni lekkoatletycznej. Zainteresowanie „królową sportu” rośnie, dlatego chcemy popularyzować lekkoatletykę i zapewnić mieszkańcom odpowiednie warunki do jej uprawiania.
Mówiliśmy o osobach młodych, tych w wieku prokreacyjnym. Co z dziećmi?
Dla dzieci przygotowujemy coś specjalnego, a mianowicie – Bajkowe Przedszkole w Zblewie. To jedna z naszych kluczowych inwestycji. To przedszkole będzie wpisywać się w scenariusz parku rekreacyjnego, który powstanie wokół. Będzie bezpiecznie, naturalnie i pięknie. Przypomnę też, że zaledwie kilka miesięcy temu oddaliśmy do użytku nowoczesne przedszkole w Pinczynie, które zbudowaliśmy ze środków gminnych z zewnętrznym dofinansowaniem. To przedszkole na miarę XXI wieku. Po raz pierwszy jako Gmina objęliśmy też opieką przedszkolną dzieci do lat 3.
Czy sportowe doświadczenia pomagają w zarządzaniu?
Dla mnie celem jednego i drugiego jest dążenie do zachowania równowagi fizycznej oraz psychicznej. Dzięki sportowym doświadczeniom szybciej i łatwiej się koncentruję. Sport też wyzwala pozytywną energię, która emanuje i udziela się innym.
Ale sport to także ryzyko poniesienia porażki.
Nie zawsze udaje się wdrapać na szczyt, ale zawsze można mieć nadzieję i starać się, aby w przyszłości to się udało. Nie załamuję się porażkami. Nawet jeśli upadnę, to staram się powstać i ze zdwojoną siłą walczyć dalej, aby osiągnąć zamierzony cel. Takie podejście jest cenne w kwestii zarządzania Gminą.