Kwarantanna to w dużej mierze nadwyżka wolnego czasu, który warto spożytkować na oderwanie się od rzeczywistości. Sprawdzonym narzędziem jest dobry film, który zabierze nas w pasjonującą podróż po meandrach biznesowego świata. Prezentujemy 10 filmów o tematyce biznesowej, które umilą czas spędzany w czterech ścianach. Chciwość – 2011 Już sam tytuł wskazuje na opowieść o ludzkiej […]
eb
2020-03-29
5 minut czytania
Kwarantanna to w dużej mierze nadwyżka wolnego czasu, który warto spożytkować na oderwanie się od rzeczywistości. Sprawdzonym narzędziem jest dobry film, który zabierze nas w pasjonującą podróż po meandrach biznesowego świata. Prezentujemy 10 filmów o tematyce biznesowej, które umilą czas spędzany w czterech ścianach.
Chciwość – 2011
Już sam tytuł wskazuje na opowieść o ludzkiej moralności. Jeden z siedmiu grzechów głównych jest tu motywem przewodnim, który ukaże powinowactwa bezwzględnego świata biznesu z rozterkami sercowymi głównych bohaterów. W dziele J.C. Chandora gęsta atmosfera miesza się z napięciem jakiego nie powstydziliby się klasycy skandynawskiego kryminału. Czy emocje wezmą górę nad ekonomią? Sprawdźcie!
Wall Street – 1987
Temat nowojorskiej giełdy był wałkowany na szklanych ekranach na milion sposobów. Lepsze i gorsze skutki zostały oparte na klasyce kina w postaci filmu Olivera Stone, który wydobył to co najlepsze z Michaela Douglasa i Charliego Sheena. Wall Street to obraz konsekwencji, a w pewnych momentach – buty i arogancji, które stanowią oręż w walce o wyznaczone cele. Okazuje się jednak, że strategia pt. „po liczbach do celu” może przynieść zgoła odwrotne skutki…
Pan Życia i Śmierci – 2005
Nicolas Cage to wyjątkowo kontrowersyjna postać w świecie kina. Role stanowiące aktorskie komedianctwo i pastisz przeplatał z kreacjami wybitnymi, które nierzadko ratowały wizję scenarzystów. Właśnie tak było w przypadku dzieła Andrew’a Niccol’a, który ukazał biznesową drogę na szczyt w jednym z najbardziej podłych przemysłów jakim jest przemysł zbrojeniowy. Cel? Wyposażenie każdej istoty żywej w broń. A zatem… Cel! – Pal!
The Social Network – 2010
Czym byłaby epidemiczna alienacja bez Facebooka? Strach pomyśleć! Jedno z jest pewne – najbardziej popularny portal społecznościowy rodził się w bólach i głowie Zuckerberga, co zostało sprawnie uchwycone przez pióro scenarzysty Sorkina oraz doświadczenie reżysera – Davida Finchera. Twórcy The Social Network wykreowali postać kontrowersyjną i błyskotliwą, która zna własną wartość i… nie zawaha się jej użyć. Lubię to!
Yves Saint Laurent – 2014
Historie biznesowych sukcesów nie są wyłącznie domeną twórców amerykańskich. Dobrym przykładem owej zasady jest francusko-belgijska opowieść o dziejach prestiżowej marki Dior oraz genezie ekskluzywnej marki Yves. Film przenosi nas do roku 1957 w którym to ledwie 21-letni Yves Saint Laurent projektuje swą pierwszą kolekcję dla domu mody Dior. Po śmierci światowego projektanta tytułowy młokos staje na czele najbardziej rozpoznawalnej marki w skali globu. Okazuje się, że jest to zaledwie przystanek w drodze na szczyt…
Moneyball – 2011
Prosta, żeby nie powiedzieć – banalna opowieść przeradza się w metaforyczną prawdę, którą można zawrzeć w jednym zdaniu – „Innowacja nie zawsze musi być zła”. I zdanie to wybrzmiewa nad wyraz silnie, zwłaszcza, gdy mamy do czynienia ze światem skostniałym w którym nowoczesna myśl zostaje tłamszona w zarodku przez grube ryby świata biznesu. Płeć piękną niespecjalnie trzeba przekonywać do seansu – Brad Pitt robi to bez słów.
Chłopcy z ferajny – 1990
W świecie hollywoodzkiego kina są dzieła Martina Scorsese opowiadające o brudnych interesach, a potem długo, długo nic… Chłopcy z ferajny są jednym ze znakomitych przykładów rodzinnej sielanki, która skrywa brutalne tajemnice – nierzadko zbroczone krwią. I krew spływa tu wartkimi potokami będąc na swój sposób symbolem – puentą egzystencji na skraju szalenie ryzykownego biznesu z którym mierzy się główny bohater – Henry Hill.
McImperium – 2016
Mina Michaela Keatona w momencie otrzymania burgera po kilkudziesięciu sekundach powinna przejść do annałów kinematografii w kategorii „zaskoczenie”. Imperium fast-foodów rozrasta się w tempie zastraszającym, a swój początek posiada w osobie Ray’a Crock’a. Bezwzględny akwizytor nie cofa się przed niczym w realizacji misternego planu, który z czasem przyniesie mu jeden z największych biznesowych sukcesów w historii świata. Podczas seansu zaleca się towarzystwo kanapki z Mac’a – działa na zmysły!
Wilk z Wall Street – 2013
„Sell me this pen!” – tak zaczyna się jeden z najbardziej brawurowych dialogów w dziejach współczesnego kina. Zdanie wypowiedziane przez Leonardo DiCaprio co prawda nie przyniosło mu upragnionego Oscara, ale zapadło w pamięć koneserów wytrawnego kina na długie lata. Film wspominanego już Martina Scorsese jest istną jazdą po bandzie. Historia podrzędnego maklera zmienia oblicze światowej giełdy, zaś strategia sprzedaży Jordana Belforta znajduje swe ujście w korupcyjnej matni, która nie bierze żadnych jeńców. Kto nie oglądał – nagana!
Dług – 1999
W zestawieniu nie może zabraknąć polskiej produkcji, która ukazuje charakterystyczny obraz kapitalizmu ostatniej dekady XX wieku. Biznesowy chaos czyni z żołdaków milionerów, a z osób inteligentnych – podrzędnych straganiarzy, którzy walczą o przetrwanie. Film Krzysztofa Krauzego pokazuje widzowi jak wątła granica oddziela sukces od całkowitej porażki. Dzieło otoczone chmurą papierosowego dymu, który znamy ze smooth kryminałów flirtuje z nieśmiertelnym dylematem Raskolnikowa. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że owa historia wydarzyła się naprawdę.