Kryzys społeczno-gospodarczy wywołany epidemią kształtuje sytuację na rynku pracy. Portal Pomorskiego Obserwatorium Rynku Pracy opublikował wstępne dane szacunkowe za miesiąc kwiecień. Z raportu wynika, że zapotrzebowanie na pracowników spada, a bezrobocie rośnie. Wiele wskazuje również na to, że zapowiadają się zwolnienia grupowe. Zapowiedzi związane z przedłużeniem stanu epidemii nie napawają optymizmem. Potwierdzają to dane oraz […]
eb
2020-04-22
3 minuty czytania
Kryzys społeczno-gospodarczy wywołany epidemią kształtuje sytuację na rynku pracy. Portal Pomorskiego Obserwatorium Rynku Pracy opublikował wstępne dane szacunkowe za miesiąc kwiecień. Z raportu wynika, że zapotrzebowanie na pracowników spada, a bezrobocie rośnie. Wiele wskazuje również na to, że zapowiadają się zwolnienia grupowe.
Zapowiedzi związane z przedłużeniem stanu epidemii nie napawają optymizmem. Potwierdzają to dane oraz statystyki charakteryzujące regionalny rynek pracy. Co prawda dane za marzec nie ukazywały znacznego wzrostu liczby osób bezrobotnych zarejestrowanych w PUP, głównie z uwagi na utrudniony kontakt z urzędami. Rejestracje miały najczęściej charakter elektroniczny. Wyraźny okazał się za to spadek liczby zgłoszonych przez pracodawców ofert pracy. Dane szacunkowe dotyczące pierwszej połowy kwietnia potwierdzają, że marcowe tendencje zaczną się pogłębiać.
– W kolejnych tygodniach prawdopodobnie dalej będziemy świadkami braku równowagi pomiędzy popytem na pracowników a ich podażą. W ujęciu gospodarczym kryzys COVID-19 mocno uderzył w pracodawców, czyli osłabił popytową stronę rynku pracy. Niski popyt na pracę to istotny czynnik wzmacniający zjawisko bezrobocia, od którego przecież w ciągu ostatnich lat niemal się odzwyczailiśmy – informuje Joanna Witkowska, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku.
Potwierdzają to szacunkowe dane za marzec i kwiecień – wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej zgłaszanych do urzędów pracy w województwie pomorskim jest coraz mniej. W marcu było ich 6 689 (to o ponad 1 400 mniej niż w lutym), natomiast w okresie 1-17 kwietnia ich liczba wyniosła 2 549. W każdym powiecie z wyłączeniem tczewskiego liczba osób bezrobotnych zwiększyła się.17 kwietnia w urzędach pracy naszego województwa zarejestrowanych było 47 157 osób bezrobotnych, co oznacza że w połowie kwietnia br. w porównaniu do końca marca br., liczba bezrobotnych wzrosła o 3 102 osoby (o 3,8%)
– Spadek popytu na pracę, jest jednym z najbardziej widocznych objawów koronawirusa na pomorskim rynku pracy. Oprócz ograniczeń w zapotrzebowaniu na nowe miejsca pracy pojawiają się pierwsze sygnały o likwidacji tych istniejących. Niestety, część pomorskich pracodawców rozważa redukcję zatrudnienia i zwolnienia grupowe – dodatkowo wyjaśnia Katarzyna Żmudzińska wicedyrektor ds. rynku pracy w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Gdańsku.
Jeśli chodzi o wskaźniki związane ze zwolnieniami grupowymi, to na przestrzeni ostatnich tygodni nie widać jeszcze wyraźnego wzrostu owego zjawiska. Od początku roku tego rodzaju zamiar zgłosiło do urzędu 9 zakładów pracy na łączną liczbę 594 pracowników – w tym zgłoszenie dokonane w marcu dotoczyło jednego pracodawcy i obejmowało 28 pracowników. Natomiast w okresie 1-17 kwietnia zwolnienia grupowe obejmujące 442 pracowników zgłosiło 5 pracodawców, w tym największa liczba osób zgłoszonych do zwolnienia dotyczyła (wg sekcji PKD) działalności związanej z kulturą, rozrywką i rekreacją oraz informacją i komunikacją.
Specjaliści z GUP twierdzą, iż szacowane dane nie świadczą jeszcze o poważnych konsekwencjach spowodowanych przez pandemię. Raporty ukazują jednak, że przed uczestnikami rynku pracy stają nowe – nieznane dotąd wyzwania.