Część najemców nie zamierza otwierać sklepów w centrach handlowych. Powód? Nieopłacalność
Większość sklepów znajdujących się na terenie centrów handlowych zamknięto 14 marca. Kolejny etap odmrażania gospodarki przewiduje ponowne otwarcie galerii. Okazuje się, że część najemców nie zamierza otwierać swoich placówek. Powód? Nieopłacalność. Centra handlowe zostały ponownie uruchomione dziś rano. Choć większość zarządców od kilku dni przygotowuje sklepy do funkcjonowania, to część przedstawicieli marek sieciowych nie zamierza […]
eb
2020-05-03
2 minuty czytania
Większość sklepów znajdujących się na terenie centrów handlowych zamknięto 14 marca. Kolejny etap odmrażania gospodarki przewiduje ponowne otwarcie galerii. Okazuje się, że część najemców nie zamierza otwierać swoich placówek. Powód? Nieopłacalność.
Centra handlowe zostały ponownie uruchomione dziś rano. Choć większość zarządców od kilku dni przygotowuje sklepy do funkcjonowania, to część przedstawicieli marek sieciowych nie zamierza uruchamiać placówek. To konsekwencja sporych opłat czynszowych, które są oni zobowiązani uiścić. W dobie szalejącej epidemii atrakcyjność galerii handlowych spada. Eksperci przewidują, że ilość klientów będzie znikoma. Dodatkowym utrudnieniem w działalności są regulaminy, które narzucają handlowcom dodatkowe restrykcje związane z zasadami bezpieczeństwa. Finalnie ponowne uruchomienie sklepów w centrach handlowych okazuje się nieopłacalne.
Właśnie z takiego założenia wychodzą marki takie jak Reserved, Cropp, House, Sinsay, Empik, Mohito, Ochnik, czy Kazar. Przedstawiciele owych marek zamierzają otworzyć tylko część placówek. Postulują o redukcję czynszów. Część sieciówek już poinformowała, że nie otworzy od 20% do 30% swoich sklepów. Wysoki czynsz w największych centrach handlowych (w Polsce jest ich około 500) to tylko jeden z argumentów, którzy wytaczają przedstawiciele popularnych marek. Powodem nieopłacalności są także narzucone obostrzenia.
Restrykcje zakładają ograniczenie liczby klientów w sklepie. Ich ilość pozostaje uwarunkowana wielkością powierzchni. Na każdego klienta musi przypadać 15 metrów kwadratowych powierzchni. Limit ten ma także dotyczyć całego obiektu galerii z wyłączeniem korytarzy. Kolejnym obostrzeniem jest również wzmożony proces dezynfekcji. Przy wejściu poza licznikami wejść znajdą się także specjalne stacje z żelem dezynfekującym.