Rosja to stan umysłu – zwykło komentować większość osób pod kolejnymi filmikami, które prezentują niedźwiedzie grające na bałałajkach oraz zawody w piciu spirytusu na czas. Okazuje się jednak, że krótkie formy, które oblegają sieć nie mają wiele wspólnego z dłuższymi formami ze szklanych ekranów. Rosyjski rynek filmowy ma się dobrze, a nawet coraz lepiej! Oto […]
eb
2020-05-09
7 minut czytania
Rosja to stan umysłu – zwykło komentować większość osób pod kolejnymi filmikami, które prezentują niedźwiedzie grające na bałałajkach oraz zawody w piciu spirytusu na czas. Okazuje się jednak, że krótkie formy, które oblegają sieć nie mają wiele wspólnego z dłuższymi formami ze szklanych ekranów. Rosyjski rynek filmowy ma się dobrze, a nawet coraz lepiej! Oto kilka przykładów, które potwierdzą naszą tezę.
Wyspa – 2006
Piotr Mamonov to tuza rosyjskiej sztuki filmowej. Aktor opanował do perfekcji oszczędność kreowania roli posępnych charakterów. Nieobce są mu także iście komedianckie wcielenia błaznów, co tylko potwierdza jego aktorski kunszt. Nie ulega wątpliwości, że ukazał go w pełni za sprawą filmu pt. Wyspa w reżyserii Pavela Lungina. Jest to minimalistyczne dzieło, które wchodzi w wartką polemikę z literackimi dokonaniami Dostojewskiego. Opowieść o cudzie grzechu dotyczy Ojca Anatolija, który w chaosie wojny stawia na szali życie swego przełożonego, aby ratować własne. Mord, którego dokonuje główny bohater odciska głębokie piętno na jego podejściu do egzystencji. Anatolij na pewnym etapie dzieła staje się naszymi oczami na spuściznę wymiaru chrześcijaństwa, którego grzech jest niejako rdzeniem. Ciężar winy gniecie kark mnicha w sposób wyraźnie frustrujący jego moralność. Im bardziej ciężar zaczyna przygniatać, tym bardziej Anatolij staje się uznawany za obiekt świętości. Nie sposób oprzeć się pokusie, że scenariusz przedstawiający potęgę wiary za sprawą Mamonova staje się utajnioną igraszką. To właśnie ten schemat czyni z filmu jedno z najwybitniejszych dzieł w historii kina.
Powrót – 2003
Andriej Zwiagincew to mistrz klasyki dramatu. O jego dokonaniach można się przekonać za sprawą filmu pt. „Powrót”, który jest najwyżej ocenianym dziełem na popularnym portalu Filmweb. Scenariusz opowiada historię dwóch nastoletnich chłopców, których ojciec powraca na rodzinne łono po 12 latach nieobecności. Dzień po powrocie główny bohater postanawia zabrać swych potomków w podróż na wyalienowaną wyspę. Eskapada staje się dla chłopców egzaminem z dojrzałości oraz męstwa. W trakcie filmowej odysei przekonamy się o mieszankach wybuchowych emocji, która potrafią pchnąć do tragicznych czynów. Scenariusz autorstwa Vladimira Moiseenki to prawdziwe arcydzieło historii współczesnego kina, ale jak się później okazało – i tej treści nie oszczędziło życie. Tuż po zakończeniu zdjęć aktor grający starszego z nastolatków utopił się w wodach okalających tajemniczą wyspę.
Lewiatan – 2014
O Lewiatanie wspominaliśmy już w ramach zestawienia związanego z filmami alternatywnymi. Cóż – rosyjskie dzieło jest historią niewątpliwie alternatywną, która w swych kluczowych momentach sprawnie zahacza o motywy dramatu, a nawet dreszczowca. Scenariusz przedstawia losy Koli, Lili oraz ich nastoletniego syna – Romy. Akcja filmu rozgrywa się w niewielkim miasteczku położonym na północy Rosji. Z pozoru sielskie życie rodzinne zmienia się w koszmar, którego autorem jest miejscowy mer – Wadim Szelewiat. Wpatrzony w Putina polityk stawia sobie za cel odebranie ojcowizny głównemu bohaterowi. Z odsieczą przybywa bliski przyjaciel Koli – adwokat Dimitri. Przyjazd moskiewskiego prawnika odkryje wiele tajemnic, które finalnie doprowadzą Kolę do pojedynku z bezwzględnym Lewiatanem. Kto wyjdzie z tej walki wygranym? Zwycięzcami z pewnością będą widzowie, którzy będą mogli raczyć się mozaikową strukturą rosyjskiej opowieści.
9 Kompania – 2005
Okej, daleko Rosjanom do hollywoodzkiej sztuki tworzenia filmów wojennych, ale z pewnością tych dwóch światów nie oddziela przepaść. W „9 Kompanii” możemy znaleźć wiele elementów, które wskazują na ogromny rozmach i jasne inspiracje amerykańskim kinem o które zadbał Fedor Bondarchuk. Film z 2005 roku jest jego debiutem reżyserskim na który spadł ogromny komercyjny sukces i mnóstwo pochlebnych recenzji. Ekranowa historia dotyczy rosyjskich żołnierzy, którzy wyruszają na misję do Afganistanu. Bohaterscy, żądni sukcesu sołdaci nie mieli okazji na bliskie poznania z piekłem wojny, to też prędko zostaną sprowadzeni na ziemię. Przetrzebione oddziały będą musiały stawić czoła zarówno wojennym przeciwnikom, jak i własnym słabościom. Najsilniejszą stroną rosyjskiego filmu jest sprawność w prowadzeniu akcji oraz rezygnacja twórcy z nadmiernego psychologizowania bohaterów. Dzięki temu opowieść staje się mięsista (dosłownie i w przenośni!) i dynamiczna. Prawdziwa gratka dla pasjonatów kina akcji w militarnej wersji.
Żyć – 2010
Wielu twórców czerpało z teorii sokoła. Większość z nich mówiąc kolokwialnie – przejechała się na przemycaniu wątków kluczowych dla podróży zarówno tych w wariancie fizycznym, jak i tych sentymentalnych. Owej porażki nie możemy zarzucać reżyserowi oraz scenarzyście, którym jest Yuriy Bykov – twórca filmu o wymownym tytule „Żyć”. Rosyjska historia przedstawia myśliwego Miszę, który staje się świadkiem próby morderstwa Andrieja. Główny bohater pomaga wydostać się z tarapatów mężczyźnie przed którym rozciągało się widmo końca. Trójka bandytów mimo to nie odpuszcza i rusza w pogoń za potencjalnymi ofiarami. Między uciekinierami nawiązuje się relacja, która przynosi wiele odpowiedzi na nurtujące pytania o egzystencjalizm, moralność oraz ideologię. Niebezpieczna podróż zmusza uczestników do zamiany ról. W punkcie kulminacyjnym to właśnie myśliwy staje się celem polowania. Czy wyjdzie z tej konfrontacji zwycięsko? Przekonajcie się sami!
Spaleni słońcem – 1994
Złośliwi mogą odnieść wrażenie, że film pt. „Spaleni słońcem” to psalm ku czci talentu Nikity Michałkowa, który w tym przypadku pełni rolę reżysera, scenarzysty oraz głównego bohatera. W większości przypadków tak szeroki zakres obowiązków kończy się totalnym fiaskiem, ale Michałkow udźwignął ciężar artystycznej doli i stworzył dzieło, które uchodzi za wschodnią granicą za kultowe. Rosyjski film to opowieść o brutalnym i stopniowym unicestwianiu podmoskiewskiej idylli, którą zaplanował w typowo radzieckim stylu Pułkownik Armii Czerwonej. Wizyta dawnego przyjaciela rodziny w sielskiej daczy przyniesie daleko idące skutki zarówno względem zasłużonego weterana wojny domowej, jak i jego najbliższych kobiet. Ach! Ważna informacja – film występuje również pod tytułem „Zmęczeni słońcem”, choć przy seansie zmęczenie Was nie dopadnie!
Pancernik Potiomkin – 1925
Z czystej przyzwoitości nie możemy nie odnotować filmu, który nadał ostateczny kształt światowej sztuce kinematografii. Mowa o dziele pt. „Pancernik Potiomkin” autorstwa Siergieja Eisensteina, który stanowi drugą część głośnej trylogii. Produkcja została oparta na prawdziwych wydarzeniach pośród których kluczowym okazał się bunt marynarzy tytułowej jednostki. Na szczególną uwagę zasługuje tu obraz masakry ludności na odeskich schodach. Do tej – wybitnej w skali epoki sceny, zastosowano mnóstwo eksperymentalnych na lata 20’ zabiegów operatorskich i montażowych. Wielu ekspertów podkreśla, iż ta scena w sposób bezpośredni przyczyniła się do rewolucji globalnego kina. Rosyjskie dzieło jest prawdziwym rarytasem dla wytrawnych pasjonatów historii filmu.
Stalker – 1979
Miłośnicy twórczości Andrieja Tarkowskiego mogą odetchnąć z ulgą. Filmów stworzonych przez wielkiego mistrza jest tak dużo, że można by z nich stworzyć oddzielny TOP. Wśród nich najbardziej docenionym przez krytyków oraz widzów pozostał „Stalker”. Dramat z nurtu Science Fiction jest opowieścią o postapokaliptycznym w okowach którego odbywa się podróż do tajemnej komnaty. Rzecz jasna – ów obiekt spełnia najskrytsze marzenia, a zatem podążanie do jego wrót jest elementem pożądania i próżności. Oczywiście skrajnych emocji można znaleźć w tym dziele znacznie więcej. Zadbał o to sam maestro Tarkowski, który w sposób najznakomitszy prowadzi widza przez kolejne warstwy kompozycji nawiązujących do wschodnich wierzeń.