Telefon… dzwoni zaprzyjaźniona aktorka. Maria – zachodzę w głowę, jak można zarobić w sieci na kulturze? Masz pomysł? Ja – a jak to robia inni? Maria – sęk w tym, że nie robią. Tzn. robią, ale nie zarabiają. Wszyscy odtwarzają, prowadzą streaming, pokazują za darmo. Każdy teatr, opera, instytucja kultury…. Ja – na pewno trzeba […]
eb
2020-05-17
3 minuty czytania
Telefon… dzwoni zaprzyjaźniona aktorka.
Maria – zachodzę w głowę, jak można zarobić w sieci na kulturze? Masz pomysł? Ja – a jak to robia inni? Maria – sęk w tym, że nie robią. Tzn. robią, ale nie zarabiają. Wszyscy odtwarzają, prowadzą streaming, pokazują za darmo. Każdy teatr, opera, instytucja kultury…. Ja – na pewno trzeba wykupić dostęp lub coś w tym stylu… Maria – no właśnie nie. Od czasu kwarantanny internet jest po prostu zalany darmową ofertą kulturalną…
Faktycznie. Od czasu kiedy życie teatralne, muzyczne, muzealne legło w gruzach, od momentu kiedy artyści stracili, często jedyne, źródło dochodu, internet rozgrzał się do czerwoności od relacji z wydarzeń artystycznych zarówno zarejestrowanych dawniej jak i tych realizowanych w czasie rzeczywistym.
Ale, co dziwne, nikt albo prawie nikt, na tym nie zarabia. Wszystko jest darmowe. Wystarczy kliknąć w link i oglądasz. Twórcy, którzy potracili źródła finansowania, zgadzają się na nieodpłatne wykorzystywanie praw do ich dzieł.
Coś tu nie gra. Dlaczego tak się dzieje? Przecież mało kto chce być „frajerem”. Co Państwo o tym myślicie? Oczywiście, oficjalny przekaz brzmi jasno: „zapewniamy rozrywkę publiczności w czasach kwarantanny”.
Jednak pamiętajmy, iż ludzie mają zazwyczaj dwa powody, dla których coś robią: jeden prawdziwy i jeden, który dobrze brzmi. Śmiem twierdzić, iż oficjalny powód nie jest tym prawdziwym. Co zatem kieruje ludźmi kultury ???
W moim odczuciu to jasno pokazuje, dlaczego zawody zazwyczaj słabo płatne, obarczone niestałością zatrudnienia, poddane ciągłej krytyce i ocenie znajdują chętnych, aby je uprawiać. Otóż, drodzy Państwo, w znakomitej większości ludzie kultury tworzą ją bo…. mają ogromną potrzebę kreacji oraz dzielenia się nią z nami. Proszę, doceńmy to. Doceńmy, że dzisiaj, w tych trudnych czasach artyści chcą się dzielić swoimi talentami i pasją.
Wiadomo, że kiedy nastąpi powolny powrót do normalności zawody takie jak aktor, muzyk, malarz, śpiewak będą ostatnie w kolejce do odzyskania stabilizacji. A jednak, mimo to, każdego dnia największe teatry operowe świata raczą nas największymi spektaklami, galerie wirtualnymi wizytami, aktorzy z pierwszych stron gazet i ci, którzy nikomu nie są znani poza lokalną publicznością, czytają baśnie, opowiadają historie, interpretują scenariusze on line.
Rozumiem, że czas mamy trudny. Dla wielu tematy kulturalne zeszły na daleki plan. Przypomina się pewna anegdota, która idealnie pasuje do dnia dzisiejszego:
„Trwa II wojna światowa. Churchillowi przedstawiono projekt budżetu państwa. Po zapoznaniu się z dokumentem pyta: – Gdzie pieniądze na kulturę? – Przecież twa wojna, więc jaka kultura?! – Jeżeli nie ma kultury, to o co my do cholery walczymy?! – zdziwił się Churchill”.
Drodzy, nie zapominajmy o artystach!
A z naprawdę szerokiego spektrum propozycji internetowych szczerze polecam Państwu profil FB Metropolitan Opera. Nie ma praktycznie dnia bez arcyciekawej realizacji operowej dostępnej on line dla każdego.