T

To niewielkie urządzenie jest w stanie przewrócić nasze życie do góry nogami. Na szczęście, bo w natłoku obowiązków, pędzie i kolejnych projektach przestajemy słyszeć, gdy nasz organizm bije na alarm. Wpadamy w błędne koło, w którym zamiast długiej listy spektakularnych sukcesów wyraźnie widać zniechęcenie, brak efektywności, kłopoty ze snem i permanentny stres, przez które jesteśmy o krok od szpitalnego oddziału, pomimo, że pozornie jesteśmy zdrowi. O nowatorskiej metodzie treningu z wykorzystaniem EEG Bioneurofeedback przeniesionej ze sportu olimpijskiego na biznesowe boisko opowiadają Zuzanna i Piotr Myszka z Waves of Harmony.

Czym jest Biofeedback i jaka jest jego rola w biznesie?

Zuzanna Myszka: Biofeedback jest pomiarem różnego rodzaju parametrów fizjologicznych naszego ciała, takich jak fale mózgowe, czy praca serca.

Piotr Myszka: Wyniki, które otrzymujemy po podłączeniu do urządzenia EEG umożliwiają otrzymanie informacji zwrotnej na temat stanu psychofizycznego, w jakim znajduje się badana osoba. Wyraźnie widać jej poziom zmęczenia, wypoczynku i stresu, w którym funkcjonuje. Pozwala nam to rozpocząć działania w oparciu o konkrety oraz uświadomić nasze reakcje, których często nie jesteśmy do końca świadomi.

Co Was zainspirowało do wdrożenia tej metody?

Piotr: Z metodą spotkałem się po raz pierwszy w trakcie przygotowań do Igrzysk Olimpijskich przed Rio 2016 roku. Przeszedłem szkolenie z wykorzystaniem aparatury EEG Biofeedback, w trakcie, którego nauczyłem się i przetestowałem wszystkie narzędzia umożliwiające lepszą koncentrację, zarządzanie stresem i odpowiedni odpoczynek. Zyskałem odpowiedź, czy to co robiłem miało sens oraz co powinienem wdrożyć, aby być bardziej efektywnym i skutecznym. Zdałem sobie sprawę, że skoro tak to działa w sporcie, identycznie będzie w biznesie, ponieważ mamy do czynienia z podobieństwem w postaci celów do zrealizowania i presji, z którą przecież mierzymy się w pracy. Mam 40 lat i ciągle podejmuję równorzędną rywalizację ze znacznie młodszymi ode mnie zawodnikami – nie mówimy tu o nadprzyrodzonej unikalności, tylko o świadomym dbaniu o swój stan psychofizyczny.

Zuzanna: Zmiana, jaka wydarzyła się w pandemii spowodowała, że środowisko biznesowe zaczęło zwracać uwagę na poznawanie siebie i umiejętność zarządzania stresem, co w konsekwencji przekłada się na zdrowie. Pracując, jako psycholog kliniczny wiem, że często małe, drobne zmiany związane z dbaniem o zdrowie, jeśli są wprowadzone wcześnie, długofalowo przynoszą konkretne efekty. My w treningu biofeedback skupiamy się również na wzmacnianiu uniwersalnych kompetencji przyszłości, w tym odporności na zmiany, które dziś następują bardzo szybko. Trzeba się nauczyć bycia elastycznym i wzmacniania swoich mocnych stron. Zdolność umiejętności reagowania w pożądany sposób wypracowujemy w naszych programach.

Na czym polega trening, czego można się spodziewać? Kiedy powinniśmy zdecydować się na skorzystanie z biofeedback?

Zuzanna: W pierwszej kolejności trening podejmują osoby, które posiadają rozległą wiedzę w obszarze, w jakim się specjalizują. Widzą, że popełniają błędy i rozumieją, że te są wynikiem m.in. trudności z kontrolą emocji i radzeniem sobie z presją na skutek przemęczenia. Mają poczucie, że jakiś niezidentyfikowany czynnik staje na przeszkodzie do osiągania lepszych wyników. Podam przykład tredera, z którym współpracujemy. Razem z Piotrem pojechaliśmy do miejsca pracy badanego, przeprowadziliśmy wywiad dotyczący umiejętności dbania o siebie i pracy, jaka w tym kierunku została już wykonana. Badany okazał się sportowcem po karierze, więc jego atutem była świadomość własnego ciała. Chwilę przed wejściem na giełdę podłączyliśmy monitoring fal mózgowych, akcji pracy serca i oddechu. Następnie obserwowaliśmy parametry w trakcie procesu gry, dosyłając na bieżąco informacje zwrotne, gdy akcje spółek rosły i spadały. Mając całościowy obraz wybraliśmy najważniejsze rzeczy, które w naszej ocenie wymagały pilnej zmiany. Równie ważna jak pomiary była dla nas wiedza, jak czuł się badany – często adrenalina i stres zaciemniają faktyczny obraz skali kosztów, jakie ponosimy w takich chwilach. Całość stanowiła mocną podstawę, umożliwiającą rozpoczęcie treningu biofeedback.

Sesja biznesowa Waves of harmony

Ile czasu trzeba poświęcić na treningi?

Zuzanna: Program dopasowywany jest indywidualnie, a liczba sesji uzależniona od wielu czynników. Minimum jest to 5 spotkań, w trakcie których zazwyczaj odkrywamy kolejne tematy warte przepracowania. Zdarzało się, że początkowo klient nie miał problemów ze snem, bo padał ze zmęczenia. Kiedy zaczął w ciągu dnia oszczędzać energię, nagle pojawiły się problemy, na których się skoncentrowaliśmy. Specyfika dzisiejszych czasów powoduje, że w biznesie obok grupy chcącej poznać siebie i poprawić efektywność w działania są osoby z objawami typowo psychosomatycznymi, jak nawet rzekome ataki serca, kłucia w klatce piersiowej, trudności z oddychaniem – chociaż medycznie po szeregu badań serce jest zdrowe, a pacjent mimo wszystko ma objawy choroby.

Biznes zyska na naszym treningu?

Piotr: Zazwyczaj osoba piastująca dane stanowisko jest dla organizacji niezastąpiona. Jej poprawne, a przy tym świadome i efektywne funkcjonowanie stanowi wielki zysk dla organizacji. Naszym zadaniem w treningu jest udoskonalanie takiej wersji człowieka, po to by bez załamań wykonywał powierzony zakres prac przez kolejne lata. W dobie kryzysu w zasobach ludzkich to duży argument – pracodawcy mają kłopot w znajdywaniu pracowników, którzy spełnią pokładane w nich nadzieje. Takich fachowców jest niewielu, więc dbanie o zespół stało się, co wyraźnie widać po pandemii priorytetem dla firm.

Zuzanna: Jesteśmy jednym z pierwszych gabinetów, który wykorzystuje technologię w pracy nad obszarami psychofizycznymi. Biofeedback bardzo ułatwia pracę za pomocą przenośnego urządzenia, które wypożyczamy pacjentom do domu i pracy. Są to specjalne opaski umożliwiające kompleksowy monitoring fal mózgowych i pracy serca – małe, eleganckie, wyglądają jak gadżety. Pacjent dzięki nim dowiaduje się, jak zwiększyć efektywność bez narażania zdrowia. Nasze podejście w terapii jest interdyscyplinarne, stale współpracujemy z doświadczonymi lekarzami i specjalistami z dziedziny zdrowia np. neurologiem, kardiologiem, fizjoterapeutami itp. Mając możliwość stałych konsultacji jesteśmy w stanie działać bardziej kompleksowo. Pracując równolegle w klinice kardiologicznej obserwuję z czym przychodzą pacjenci i z jakim wyprzedzeniem ciało daje nam sygnał, że coś się dzieje. Wsłuchując się w siebie unikniemy katastrofy, której finałem jest pobyt na szpitalnym oddziale.

Udało się Wam odkryć główny czynnik, który sprzyja biznesowi?

Piotr: Najważniejszym czynnikiem jest zdrowie, które niezależnie od wykonywanej pracy może nam pomóc w byciu jeszcze bardziej skutecznym. My niestety o zdrowiu myślimy dopiero wtedy, gdy stres i związane z nim objawy zaczynają powodować dysfunkcje w pracy. Nie przywiązujemy uwagi do proporcji w stylu życia – przeważa praca, nawał obowiązków rodzinnych, konieczność spłaty kredytów – w tym wszystkim nie ma przestrzeni dla siebie, gdzie za pomocą np. aktywności fizycznej moglibyśmy rozładować narastający stres czy frustracje. Zapominamy o dbaniu o siebie i to moim zdaniem dotyczy większości z nas, niezależnie od pełnionej w pracy funkcji czy sektora, w którym działamy.

Zuzanna: Dodałabym jeszcze brak higieny snu. EEG biofeedback pozwala zobaczyć korzyści z drzemki, na jaką powinniśmy sobie pozwolić w ciągu dnia. Gdy narzucałam ją klientom, nagle okazywała się odkryciem i antidotum. Drugą rzeczą jest niedocenianie czy brak świadomości, ile kosztuje nas wysiłek intelektualny w poszczególnych etapach myślenia przy zróżnicowanym poziomie jego intensywności. Podczas monitorowania akcji pracy serca widać, jak reaguje ono na stres i poszczególne zmiany, a jak gdy próbujemy się relaksować i odpocząć. Z moich doświadczeń wynika, że są to bardzo silne argumenty dla osób, które pracują i zaczynają rzeczywiście lepiej sobą zarządzać.

TEKST: Dagmara Rybicka ZDJĘCIA: Waves of Harmony