Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Najnowsze
Kiedy jedzenie nabiera nowego smaku

Miesiące dzielą nas od inauguracji Montowni Food Hall. Miejsca, w którym spotkają się ambitni restauratorzy, miłośnicy dobrego jedzenia, a także artyści. Już niebawem przekonamy się czy będzie to nowe centrum Gdańska, które przyciągnie tysiące mieszkańców oraz turystów. Londyn, Paryż, Barcelona, Lizbona, Kopenhaga, Budapeszt przykłady można mnożyć. Jeszcze kilka lat temu Polacy wyjeżdżający za granicę zachwycali […]

Dawid Ruszewski
2022-12-19
7 minut czytania

Miesiące dzielą nas od inauguracji Montowni Food Hall. Miejsca, w którym spotkają się ambitni restauratorzy, miłośnicy dobrego jedzenia, a także artyści. Już niebawem przekonamy się czy będzie to nowe centrum Gdańska, które przyciągnie tysiące mieszkańców oraz turystów.

Londyn, Paryż, Barcelona, Lizbona, Kopenhaga, Budapeszt przykłady można mnożyć. Jeszcze kilka lat temu Polacy wyjeżdżający za granicę zachwycali się konceptami typu food hall, w których w jednym miejscu mogli spróbować kuchni z niemal całego świata. Dalej lubią odwiedzać te miejsca, ale nie muszą już wyjeżdżać tak daleko.

Teraz Warszawa uchodzi za europejskie epicentrum rozwoju innowacyjnych modeli tego typu. Hala Koszyki, Fabryka Norblina, Browary Warszawskie, EC Powiśle, Hala Gwardii i PZO, to miejsca w stolicy chętnie odwiedzane przez mieszkańców oraz turystów.

Skąd taka popularność food halli?

Jedzenie w dawnym kościele

Dobre jedzenie i jego duży wybór to jednak nie wszystko. Dużą rolę odgrywa także klimat. Miejsce, jego wystrój, wydarzenia, które są serwowane obok dań. Rafał Przybył, Regional Manager Vastint Poland, podkreśla, że aspekt społeczny oraz walor przestrzeni, w której działają różne gastronomiczne marki mogą być interesujące. Takim przykładem jest londyński Mercato Mayfair, który mieści się w dawnym kościele.

Jedzenie w dawnej hali U-Bootów

Co ciekawe food hall w przeciwieństwie do tradycyjnych restauracji, mimo dobrej kuchni nie może liczyć na przywiązanie klienta. Ci chętnie odwiedzają różne miejsca, podróżując także po Polsce.

Już w kwietniu 2023 roku planowane jest otwarcie kolejnego w Gdańsku, w zabytkowej hali U-Bootów. Autorami projektu jest ta sama ekipa, która stworzyła w Warszawie jedno z najpopularniejszych miejsc tego typu – Halę Koszyki.

Od dłuższego czasu na terenach postoczniowych trwają prace remontowe w halii Montowni, która została wybudowana w latach 40 XX wieku. W czasie II wojny światowej w budynku produkowano elementy niemieckich łodzi podwodnych, U-Bootów. Po wojnie hala spełniała magazyn Stoczni Gdańskiej im. Lenina. W XXI wieku przez siedemnaście lat prowadzona była działalność koncertowo – bankietowa.

W 2020 roku gdański deweloper, Euro Styl znalazł nowy pomysł na charakterystyczne miejsce. Na parterze halii powstaje przestrzeń gastronomiczna, a na wyższych piętrach lofty serwisowane o charakterze hotelu. Wokół, na terenie historycznej przestrzeni Młodego Miasta, wyrośnie nowa dzielnica mieszkaniowa.

Nowi, ciekawi świata mieszkańcy, to jedno, ale warto także pamiętać, że w sąsiedztwie Europejskiego Centrum Solidarności powstanie przestrzeń biurowo – usługowa o industrialnym charakterze. W dwóch budynkach o wysokości pięciu i siedmiu kondygnacji będzie blisko 38 tysięcy metrów kwadratowych komfortowej powierzchni komercyjnej. Za projektem Doki Office stoi gdańska firma Torus.

Duże zainteresowanie

A to wszystko, oraz wiele innych jeszcze czynników, np. bliskość dworca, dobrze skomunikowane miejsce, sprawia, że lokalizacja Montowni Food Hall wydaje się być skazana na sukces. Świadczyć o tym może także zainteresowanie restauratorów, dla których przygotowano 23 boksy.

– Ponad 90 proc. hali jest już wynajęte przez restauratorów z Trójmiasta oraz innych części Polski – mówi Krzysztof Cybruch, prezes Food Hall Polska. – Niektórzy przyjeżdżają do nas tworzyć autorskie lokale aż z Kopenhagi czy Wietnamu. Jeden z najemców jest gdańszczaninem, który kilka lat temu wyjechał do stolicy Danii, gdzie pracował w najlepszych restauracjach z gwiazdką Michelin, a teraz wraca do Montowni tworzyć własny kulinarny projekt.

Ekologicznie i kulturalnie

W Montownia Food Hall nie zabraknie kuchni włoskiej, amerykańskiej, ukraińskiej, będzie także kuchnia alzacka. Tego czego nie będzie na pewno, to plastiku. Jedzenie serwowane będzie na porcelanie. Z tego powodu w przestrzeni zaplanowano pomieszczenie, gdzie myte będą naczynia. W przypadku dań na wynos będą one wydawane w ekologicznych opakowaniach.

To co ma wyróżniać Montownię od innych tego typu miejsc, to sztuka. Widoczna ma być gołym okiem. I lokalna. Do współpracy zaproszono pomorskich artystów. Specjalny projekt tworzy między innymi duet uznanych gdańskich artystów: Marcin Zawicki, profesor gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, oraz niezależna kuratorka i twórczyni instytucji sztuki, Aneta Szyłak. W Montowni znajdą się także zdjęcia fotografa Michała Szlagi, który poświęcił kawał artystycznego życia na fotografowanie stoczni gdańskiej. Będzie także scena, na której nie zabraknie koncertów i spektakli. Planowane są także spotkania literackie, warsztaty i wydarzenia dla najmłodszych. W modnym miejscu nie zabraknie także mody i designu. W okresie letnim na placu przed halą będę wydarzenia sezonowe, m.in. koncerty, letnie kino czy teatr pod chmurką.

– Przestrzeń, którą otwieramy w kwietniu 2023 roku, będzie całorocznym, pięknie odrestaurowanym budynkiem. Tu zadomowi się ponad dwadzieścia autorskich restauracji i projektów kulinarnych. Tu swoje miejsce i zawsze otwarte drzwi znajdą artyści – przekonuje Krzysztof Cybruch. – To kolejny projekt, który pokochają stali bywalcy zagłębia na Elektryków – z tą różnicą, że nasza przestrzeń będzie dostępna przez cały rok. Pierwsi w Gdańsku będziemy serwować śniadania mieszkańcom i turystom od godz. 7.30, karmić codziennie, do nocy. Poza tym zadbaliśmy o całą masę działań kulturalnych, których sam już nie mogę się doczekać.

Klimat idealny na wino i jedzenie

Warto dodać, że na terenach postoczniowych już urzęduje Robert Mielżyński, który prowadzi lokale łączące w sobie bar, restaurację i sklep z winami. Zdecydował się na biznes w Gdańsku po trzech lokalizacjach w Warszawie i Poznaniu. W poprzednim numerze “Express Biznesu” w rozmowie z nami przyznał, że to między innymi lokalizacja zdecydowała o otwarciu baru, restauracji i sklepu z winami właśnie tutaj.

Wiele wskazuje na to, że gdańskie Młode Miasto to miejsce, które zaskoczy nas jeszcze nie raz. I tego się trzymajmy.

Dawid Majakowski, foto materiały prasowe

[envira-gallery id=”16106″]

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl