Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Najnowsze
Takiej Ukrainy już nie ma!

Już prawie rok minął od napaści – 24.02 2022 – Rosji na sąsiada. Świat w ciągu tych dwunastu miesięcy zmienił się. A najbardziej Ukraina. Prezentujemy fotoreportaż Mai Dybuk, gdańszczanki studiującej kierunek filmowy w Berlinie, która zdążyła przed wojną z przyjaciółmi przemierzyć kraj autostopem. Seria fotografii wykonanych na Ukrainie podczas autostopowej podróży latem 2021 roku dokumentuje […]

Dawid Ruszewski
2023-02-24
3 minuty czytania

Już prawie rok minął od napaści – 24.02 2022 – Rosji na sąsiada. Świat w ciągu tych dwunastu miesięcy zmienił się. A najbardziej Ukraina. Prezentujemy fotoreportaż Mai Dybuk, gdańszczanki studiującej kierunek filmowy w Berlinie, która zdążyła przed wojną z przyjaciółmi przemierzyć kraj autostopem.

Seria fotografii wykonanych na Ukrainie podczas autostopowej podróży latem 2021 roku dokumentuje codzienność. Cotygodniowe spotkanie ojca i syna w barze, przeprowadzanie krów przez ulicę, dzieci bawiące się w fontannie, sprzedawców na targu, przyjaciół oglądających rzecz kupioną na targu staroci. Małe rzeczy, które składają się na rzeczywistość, której dzisiaj już tam nie odnajdziemy. A ja byłam nią zachwycona.

200 hrywien na lody

Życzliwość i chęć pomocy Ukraińców były niesamowite. Najlepiej opisze to jeden z poniedziałków w drodze. Zaczęło się od stopa ze starszym panem, który z dumą opowiadał o dzieciach, które przeprowadziły się do Ameryki, a na koniec wcisnął nam do ręki 200 hrywien na lody. Niestety, po tym przejeździe nasza dobra autostopowa passa skończyła się i pomimo próbowania w paru miejscach, nikt się nie zatrzymał. Wtedy to stojąca przy drodze sprzedawczyni arbuzów podarowała nam wielkie kawałki soczystego owocu i poleciła, by pójść na przystanek i pojechać marszrutką (ukraińskim autobusem).

Przejęło nas starsze małżeństwo

Tam przyłączył się do nas mężczyzna, który pił kawę w sklepie i również próbował złapać dla nas stopa. W końcu wsiedliśmy do autobusu, a gdy nadszedł czas na przesiadkę, nieznajomy, który usłyszał nasz cel podróży, zaprowadził nas na przystanek, pokazał kolejny autobus i nawet kupił dla nas bilety. Następnie “przejęło” nas starsze małżeństwo, które poinstruowało nas, co powinniśmy zrobić dalej. Na koniec, gdy znowu znaleźliśmy się przy drodze z kciukiem w górze, udzielał nam rad autostopowych lekko podchmielony, ale z dobrymi intencjami mężczyzna.

Czy można prosić o więcej?
Dziękuję Ukraino.

Autorka jest studentką kierunku Screen Based Media na uczelni w Berlinie. Aspiruje do pracy jako operatorka kamery. Zrealizowała w Polsce dwa amatorskie filmy krótkometrażowe, które zostały wyróżnione w konkursach w kraju i za granicą. Oprócz tego, spełnia się jako fotografka życia codziennego – szczególnie tego w podróży. To historie ludzi z różnych zakątków świata kręcą ją najbardziej. Dosłownie, bo jak przyznaje takie filmy chciałaby kręcić.

[envira-gallery id=”16581″]

Tekst i zdjęcia Maja Dybuk

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl