Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Felietony
Zdalnie, czyli rynek pracy w erze GIGów

Zmiany w Kodeksie Pracy spowodują, że od 7 kwietnia praca zdalna będzie stałą formą świadczenia pracy. O ile w wielu firmach, głównie korporacjach, taki tryb wykonywania zadań stał się normą od 2020 roku, dla sporej części organizacji to ciągle jest i będzie wyzwaniem. Tymczasem rynek pracy zmierza w kierunku elastycznych form zatrudnienia, czyli zjawiska nazywanego […]

Dawid Ruszewski
2023-05-10
3 minuty czytania

Zmiany w Kodeksie Pracy spowodują, że od 7 kwietnia praca zdalna będzie stałą formą świadczenia pracy. O ile w wielu firmach, głównie korporacjach, taki tryb wykonywania zadań stał się normą od 2020 roku, dla sporej części organizacji to ciągle jest i będzie wyzwaniem. Tymczasem rynek pracy zmierza w kierunku elastycznych form zatrudnienia, czyli zjawiska nazywanego GIGekonomią. Co trzeba wiedzieć o GIGerach?  

GIGer to freelancer, osoba pracująca tymczasowo, na czas realizacji projektu. Może to być konsultant, specjalista, ekspert danej branży, samozatrudnieni i niezależni wykonawcy. Jest nim student, osoba w średnim wieku i emeryt. Nazwa GIG pochodzi z angielskiego i dosłownie było to określenie na utalentowanego muzyka, który gra tam, gdzie go potrzebują.
Zatem GIGekonomia
umożliwia firmom zatrudnianie niezależnych pracowników na krótkoterminowe zobowiązania, co jest przeciwieństwem pracy na etat w oparciu o umowę̨ o pracę w biurze. Ale bez obawy, wszyscy specjaliści uważają, że umowa o pracę w tradycyjnym rozumieniu nie zniknie.

Warto zauważyć, że wraz z Covidem transformacja rynku pracy nabrała tempa. Trzeba było błyskawicznie znaleźć elastyczne, a co za tym idzie cyfrowe rozwiązania, żeby podtrzymać funkcjonowanie przedsiębiorstw, bieżącą komunikację, zarządzanie procesami. Efektem jest praca zdalna, hybrydowa, która zostanie od 7 kwietnia uporządkowana przepisami. 
Jak czytamy w raporcie Ernst & Young, nie można zatrzymać trendu GIGerów, który w sąsiednich krajach, na zachód od Polski zanotował znaczny wzrost jeszcze przed pandemią, a gigantyczny w USA. Lepiej bacznie śledzić rozwój zjawiska, a najlepiej zadać sobie pytanie – jak może odpowiedzieć na potrzeby mojego biznesu?

Popatrzmy zatem na GIGekonomię w kategoriach szans, jakie niesie, choć dobrze zachować dla równowagi także krytycyzm. Znajomość zjawiska to szansa na wypracowanie zawczasu adekwatnych rozwiązań, przygotowania organizacji na zmianę, która stoi w drzwiach. Społeczność GIGerów w Polsce tworzą wszystkie pokolenia w różnych proporcjach, ale przede wszystkim Millenialsi i Generacja Z. A ci cenią niezależność́, elastyczność́ i chcą rozwijać talenty, realizować ambitne zadania. Z raportu E&Y z 2021 roku wynika, że 42 procent Millenialsów to freelancerzy. 

Wśród pozytywnych efektów trendu dla przedsiębiorców, warto wskazać choćby obniżenie kosztów, czy zwiększenie efektywności. Ponadto GIGerzy mogą być lekarstwem na rosnącą rotację pracowników, a także deficyty siły roboczej. Dla GIGpracowników zaletą są niewątpliwe elastyczne sposoby wykonywania pracy, którą można realizować nawet z drugiego końca świata, a co za tym idzie lepsze dostosowanie zawodowych obowiązków do prywatnego życia. Trend alternatywnych form pracy to wyzwanie dla firm. Warto zaadoptować to zjawisko, tym bardziej że raczej się utrzyma, w taki sposób, by wykorzystać je dla organizacji, choćby w znalezieniu talentów do projektów, czy takiego modelu realizacji zadań, gdzie pracownicy są dopasowani do określonegozadania. Ale przede wszystkim to korzyść dla firm, które nie mogą sobie pozwolić na pracowników pełnoetatowych lub ich nie potrzebują.

O aspektach prawnych pracy zdalnej przeczytasz w felietonie radcy prawnego Ryszarda Stopy – str. 41

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl