Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Biznes
Zatraciliśmy zdolność rozmowy

Zdaniem dr Jacka Janiszewskiego m.in. ministra w rządzie Jerzego Buzka zaradność jest jedną z największych pozytywnych cech polskich przedsiębiorców. Słabością brak wiary w siebie. W rozmowie z Express Biznesem przyznaje także, że wierzy w odnowienie wspólnoty, umiejętności dialogu, który jest początkiem rozwoju. Doktor Janiszewski “rysuje” jeszcze kilka trafnych obrazów polskiego biznesu.  Za nami 30 edycja […]

Redakcja
2023-05-16
9 minut czytania

Zdaniem dr Jacka Janiszewskiego m.in. ministra w rządzie Jerzego Buzka zaradność jest jedną z największych pozytywnych cech polskich przedsiębiorców. Słabością brak wiary w siebie. W rozmowie z Express Biznesem przyznaje także, że wierzy w odnowienie wspólnoty, umiejętności dialogu, który jest początkiem rozwoju. Doktor Janiszewski “rysuje” jeszcze kilka trafnych obrazów polskiego biznesu. 

Za nami 30 edycja Welconomy Forum in Toruń. Pozwoli Pan, że zacznę rozmowę od pytania o wrażenia z wydarzenia?

Przede wszystkim cieszy fakt, iż nasza konferencja zapisała się na mapie wydarzeń gospodarczych w kraju, stając się również przestrzenią promocji regionu Kujawsko – Pomorskiego i oczywiście Torunia. Z roku na rok do grodu Kopernika przyjeżdża coraz więcej gości. Podczas obecnej edycji Welconomy in Toruń gościliśmy blisko dwa tysiące uczestników. To zobowiązuje i zachęca do dalszej pracy. Jestem dumny z ekipy, która zajmuje się logistyką konferencyjną. W pierwszej kolejności myślę o mojej żonie, Grażynie, ale również innych osobach zaangażowanych w projekt. Są kreatywni, co w dzisiejszych czasach nie jest takie oczywiste. 

30 lat to kawał historii demokratycznej Polski. Trzy dekady temu mówił Pan, że najważniejsze zadania dla Polski to samorządy, wstąpienie do NATO i członkostwo w Unii Europejskiej. A jakie zadania czekają przed nami na kolejne lata?

Już rok temu, podczas konferencji zwracaliśmy uwagę na fakt, jak pisał profesor Bauman, płynnej nowoczesności. Niestety, jakby proroczo, wiele wątków z dyskusji sprawdziło się. Wojna w Ukrainie jest tego najlepszym przykładem. Trzeba odnowić pojęcie solidarności, Polacy przez ostatni rok dowiedli, jak wiele dla nich znaczy. Trzeba przywrócić powagę prawa międzynarodowego, aby żaden dyktator nie rościł prezencji względem drugiego kraju. I rzecz jasna pracować na integracją we własnym społeczeństwie. 

Jak ocenia Pan kondycję polskich samorządów?

Należy docenić rolę samorządów i ich wpływ na kształtowanie się oblicza tak zwanych małych ojczyzn. Samorząd jest tą przestrzenią rzeczywistości społecznej, która najlepiej rozumie potrzeby obywatelskie. Trzeba wyraźnie powiedzieć, kształtowanie się kultury samorządu jest dowodem dbałości o nasz kraj. To nie podlega dyskusji.

Patrząc na całokształt Pana kariery naukowo zawodowej nasuwa się pytanie: Jak współgra ze sobą nauka, biznes oraz polityka we współczesnej Polsce?

Zwrócę uwagę na jeden fakt. Nauka kształtuje rzeczywistość. Bez wiedzy jesteśmy bezbronni w obliczu wyzwań współczesnego świata. Z dumą patrzę na osiągnięcia polskich naukowców. Ich dorobek jest dostrzegany w świecie. Ich wynalazki wpływają na rozwiązania promodernizacyjne w gospodarce. Zaś co dotyczy polityki, jako socjolog powiem tak. Zbyt mało korzystamy z rezultatów badań, dzięki którym moglibyśmy kształtować rzeczywistość. 

Na przełomie 30 lat polska przedsiębiorczość zmieniała i zmienia się. Co dzisiaj jest najistotniejsze w tej dziedzinie?

Przychodzi mi na myśl jedno słowo. Innowacyjność. Jest to klucz do sukcesu gospodarczego. Trudno bez innowacyjności osiągnąć zdolność konkurencyjną. Dlatego podczas Welconomy in Toruń apelujemy, więcej nowoczesnych wdrożeń, abyśmy jako państwo osiągnęli sukces. 

W czym przedsiębiorcy powinni szukać optymizmu w obecnej sytuacji gospodarczej oraz geopolitycznej?

Zaradność jest tą cechą, która jest wpisana w polski kod kulturowy. Umiemy ocenić szanse i ryzyka. Należy pielęgnować te cechy. Wojna w Ukrainie dowiodła, że biznes za wszelką cenę nie stanowi rozwiązania. Trzeba myśleć o etycznych aspektach prowadzenia działalności gospodarczej. Być może czeka nas dyskusja, w jaki sposób połączyć wymiar moralny i potrzebę zysku. 

Jakie są najważniejsze cechy polskiego przedsiębiorcy?

W pewien sposób odpowiedziałem już na to pytanie. Wydaje mi się, że umiejętność działania nawet  wówczas, gdy okoliczności nie napawają optymizmem. Kreatywność oraz innowacyjność. Wydaje się, że jeszcze jedna rzecz. Patriotyzm gospodarczy. 

A co jest naszą słabością?

Bardzo często brak wiary w siebie, nasze możliwości oraz zdolność oddziaływania. Nad tym należy pracować i to przezwyciężać. Jestem przekonany, iż trafna diagnoza sytuacji stanowi receptę na przyszły sukces. 

Czy jest jakiś skuteczny i szybki sposób na to, aby przedsiębiorcy bardziej uwierzyli w siebie?

Pokazać swój kapitał intelektualny oraz biznesowy. Nie martwić się krytyką czy przysłowiowym kręceniem głową. Uwierzyć, że polski biznes to nowoczesność i kreatywność. To zagwarantuje sukces. 

Przyglądam się rynkowi pracy na przestrzeni ostatnich lat i widzę, jak za sprawą młodych ludzi wchodzących na rynek, zmienia się podejście do pracy. Popularny jest trend work-life-balance. Jak ocenia Pan tę sytuację?

Praca jest wielką wartością, ale umiejętność rozdzielenia rzeczywistości zawodowej i prywatnej, równie dużą. Musimy liczyć się z tym, że zmieniają się trendy współczesności, stąd też model, o którym Pan wspomniał staje się oczywistością. Nie postrzegam go negatywnie. 

I jeszcze jedno pytanie dotyczące work-life-balance. Zauważam, że przedsiębiorcy starszej daty mają problem z takim podejściem do pracy. Niekiedy słyszę zdanie: niech się cieszą, że mają pracę. Co Pan sądzi o takiej postawie i czy jest ona faktycznie skazana w tej chwili na porażkę, bo zmienia się podejście młodych do pracy? 

Jak wspomniałem, podejście do pracy, szerzej, etosu pracy, ewoluuje. Tym niemniej mam świadomość, że dla wielu osób, jak Pan wspomniał, starszej daty, może to stanowić wyzwanie. Co zatem należy zrobić? Uszanować wrażliwość osób, które do wykonywania zawodu są przywiązane zgodnie z tym, co jest bogactwem ich doświadczenia, ale pozwolić na to, by współczesne trendy nie były zagrożeniem. Współczesność jest wyzwaniem, należy o tym pamiętać. 

Tematem miesiąca Express Biznesu są zrównoważone źródła energii. Co Pana zdaniem musi się wydarzyć, abyśmy zdążyli zahamować kryzys klimatyczny? I czy jest na to szansa?

Przede wszystkim, wbrew nierozsądnym wypowiedziom, musimy uznać, iż kryzys klimatyczny jest naszą rzeczywistością. Jedynym rozwiązaniem, które postrzegam, są inwestycje w odnawialne źródła energii. Czasami ekologów postrzega się jako eko – terrorystów. Oczywiście, jak w każdym środowisku są radykałowie. Lecz warto wsłuchiwać się w rozsądne głosy, bo za nimi stoją racjonalne rozwiązania. 

Przed nami kampania wyborcza do Sejmu i Senatu. Nie ciągnie Pana do pracy parlamentarzysty?

Bycie parlamentarzystą to zaszczyt i zobowiązanie. Wiem to z doświadczenia. Zdolność polityczna jest tym, co towarzyszy człowiekowi do ostatnich dni. Czuję się spełniony, wierzę w projekt Welconomy in Toruń i to mnie absorbuje. Zawsze służę polityczną radą. Czy można chcieć więcej? 

Nie tylko rynek pracy się zmienia, ale także scena polityczna. Mam wrażenie, że kiedyś łatwiej politykom różnych frakcji się rozmawiało. Czy podziela Pan tę obserwację?

Absolutnie zgadzam się z Pana zdaniem. Powiem więcej, my Polacy zatraciliśmy zdolność rozmowy. To jest nieszczęście. Ono destabilizuje całą rzeczywistość społeczną, oczywiście też polityczną. Bardzo chciałbym odnowienia wspólnoty, umiejętności dialogu, który jest początkiem rozwoju. Wierzę, że jest to możliwe. 

Coraz więcej ludzi boryka się z wypaleniem zawodowym lub depresją. Pan działa, pozwolę sobie określić to, na „pełnej petardzie”. Jaka jest pańska recepta na dobrą kondycję i samopoczucie.

Pasja życia. Umiejętność docenienia drobnych spraw. Rzecz jasna moja rodzina. Nie ma sukcesu bez „dobrego zaplecza”. Oczywiście, ono czasami nie rozpieszcza, ale zawsze ma się świadomość trwałego fundamentu. 

Jak Pan spędza wolny czas? Czy także na rozmowach, które w życiu zawodowym są dla Pana tak istotne, czy może ma Pan inne formy odpoczynku?

Podejrzewam, że gdybym myślał tylko o projektach gospodarczych czy politycznych, musiałbym korzystać z porady specjalisty. Tym, co mnie odciąża, są wędkarstwo oraz przyroda. Dzięki temu regeneruję siły. Rzecz jasna dobra lektura. Jeśli zaś chodzi o spotkania. Trzeba lubić rozmowę z drugim. 

Zakończę naszą rozmowę pytaniem o Welconomy Forum in Toruń, czy ma Pan już plany odnośnie przyszłorocznej odsłony?

Odpowiem w ten sposób. W naszym stowarzyszeniu przywiązujemy wielką wagę do trendów świata. Staramy się je analizować, wyciągać wnioski, na tej podstawie kreować agendę konferencji. Dajemy sobie jeszcze chwilę, aby zadecydować o myśli przewodniej. Mogę zapewnić, nikt nie będzie znudzony.

Bio Jacek Janiszewski               

W 1985 r. Jacek Janiszewski z powodzeniem ukończył studia na Wydziale Zootechniki na Politechnice Bydgoskiej. W wyborach 1990 r. został radnym gminy Suchoń i Sejmiku Województwa Szczecińskiego na stanowisku członka Prezydium. W 1990 r. rozpoczął pracę jako dyrektor Wydziału Rolnictwa w Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie, a w latach 1992-1995 był dyrektorem oddziału Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa w tym mieście. W 1993 r. został mianowany sekretarzem stanu – kierownikiem resortu rolnictwa i gospodarki żywnościowej w rządzie Hanny Suchockiej. W latach 1995–1997 pełnił funkcję dyrektora ds. osadnictwa w Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. W 1997 r. został prezesem Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego, Posłem Rzeczypospolitej Polskiej i Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi w rządzie Jerzego Buzka. W 2004 r. na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie obronił pracę doktorską nt. : „Problemy adaptacyjne polskiej wsi i rolnictwa w kontekście integracji z Unią Europejską.” Od zakończenia aktywności politycznej prowadzi działalność gospodarczą oraz pracuje jako adiunkt kolejno w kilku uczelniach, obecnie w Wyższej Szkole Kadr Menedżerskich w Koninie. Jacek Janiszewski jest również założycielem i przewodniczącym rady programowej Stowarzyszenia „Integracja i Współpraca”. W 1994 r. zainicjował jedno z największych spotkań ekonomiczno-gospodarczych w Polsce, odbywające się początkowo w Międzyzdrojach i Ciechocinku, a obecnie w Toruniu pod nazwą  Welconomy Forum in Toruń.

Rozmawiał Marcin Dybuk

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl