P

Po raz dziewiętnasty na Światowym Forum Ekonomicznym ogłoszono „The Global Risks Report”, opracowany przez Marsh Mc Lennan i Zurich Insurance Group.

Ubezpieczyciele lubią wiedzieć, czego będziemy się bać i czego już się boimy. Na tym zasadza się ich biznes. Ostatnio świat zrobił się okropnie niebezpieczny i co chwilę wychodzą z jego kątów jakieś strachy duże i małe. Niebezpieczeństwa czyhają, niektóre mają wielkie oczy, inne mniejsze… Jednak nie ma co się tak bardzo uspokajać. Chociaż nam wciąż jest dość ciepło i spokojnie (wyłączając awantury pod sejmem), woda ciepła leci z kranów, światło się pali, a w dystrybutorach jest paliwo, zima łagodna, wiosna za pasem. Jednak niepokojące konflikty co rusz wybuchają w różnych miejscach globusa, a pełnowymiarowa wojna za płotem. I tam trochę dalej.

Po raz kolejny zasiadam uważnie do raportu „globalnych ryzyk” opracowanego przez 1500 światowych ekspertów w różnych perspektywach czasowych.

Wejście w rok z nienajlepszym nastrojem

Nie ma wątpliwości, że w ten rok wchodzimy w kiepskich nastrojach i z lękiem. Wpływa na to zapewne globalna destabilizacja, konsekwencja wojny w Ukrainie i pandemii COVID-19. Powszechna świadomość kruchości geopolitycznych status quo, przewidywanie nieprzewidywalnych zagrożeń związanych ze zmianami klimatycznymi, nastrojami społecznymi, polaryzacją i napięciami ekonomicznymi. We wcale nie tak dalekiej perspektywie – dotkliwych konsekwencji sytuacji demograficznej, dotychczasowej bezmyślności, wygodnictwa, konsumpcjonizmu i systemów, w których żyjemy, a które nie okazały się doskonałe w ograniczaniu głupoty i populizmu.

W perspektywie nadchodzącej dekady eksperci widzą ryzyka, które są i będą nakładającymi się wzajemnie złożonymi konsekwencjami czterech istotnych zjawisk: globalnego ocieplenia,  zmian demograficznych i populacyjnych, rozwoju technologicznego, sytuacji geopolitycznych.

Najpoważniejsze zagrożenia

Raport jest niezmiernie interesujący. Po raz kolejny na pierwszym miejscu zagrożeń, z którymi przychodzi nam się mierzyć, są te dotyczące środowiska naturalnego. Teraz Raport podkreśla,  że zagrożenia środowiska naturalnego zbliżają się nieuchronnie do punktu bez powrotu. One  generują zmiany populacji i wymuszają migracje. Zmieniają całe systemy ekonomiczne i społeczne. Wniosek jest jeden. Potrzebujemy dobrego zarządzania, dalekowzrocznego, mądrego i odpornego na chwilowe populizmy.

Global Risk Report uświadamia dobitnie małość i nieistotność problemów, które zajmują opinię publiczną. Praworządność trzeba pilnie przywrócić tak jak zdrowy rozsądek. Już dawno trzeba było sensownie zająć się przyszłością i ratować, co się da. Memento jest między innymi film Ewy Ewart „Do ostatniej kropli”.