R

Rzadko zdarza się, że w obszarze jakiegoś produktu lub usługi nie ma konkurencji. W mojej branży, szkoleniowej, działa ponad 2000 firm – od mikro do średnich w Polsce.

Wiele z nich to jednoosobowe działalności gospodarcze. Prawie wszystkie to prywatne firmy. Większość z nich należy do Polskiej Izby Firm Szkoleniowych. Spotykamy się, dzielimy wiedzą, wspólnie tworzymy standardy dla branży (np. SUS – Standard Usług Szkoleniowo-Rozwojowych) i podejmujemy wysiłek, by zgodnie z nimi działać.

Inna specyfika

Trochę inaczej jest w obszarze prowadzenia programów MBA. Trudny, wymagający produkt. Doświadczony klient, który szuka wysokiej jakości, praktycznej i aktualnej wiedzy oraz networkingu. Tak przynajmniej było do 2016 roku – na bardzo specyficznym rynku, na którym obserwuje się konkurencję i próbuje się ją wyprzedzić, stawiając na stały rozwój. Obecnie w obszarze MBA nasza (GFKM) polska konkurencja to 43 podmioty oferujące 180 programów MBA. Wiele dobrych programów i wiele zamieszania po głośnej aferze związanej z oskarżeniami o handel dyplomami przez Collegium Humanum.

Co sądzę o konkurencji?

Rozwija się i jest coraz większa. Wzrasta poziom wielu programów. Obserwujemy również wysyp programów o niższej cenie, co wiąże się ze skracaniem czasu ich trwania. Takie zjawisko w przypadku MBA to wynik nieprzemyślanej ingerencji państwa i wdrożenia niskiej jakości przepisów polegających na dostępie do rad nadzorczych dla absolwentów studiów podyplomowym MBA. Mimo różnych sytuacji mam szacunek dla całej naszej konkurencji. Bo dla ludzi biznesu konkurencja to norma, codzienność, zwyczajność. Z konkurencją też się współpracuje, a czasem nawet przyjaźni. W GFKM na MBA uczymy szacunku i etyki. Wymagamy od siebie tego, czego uczymy innych. Wobec konkurencji oczekujemy również określonych zachowań. W przypadkach nieuczciwej konkurencji (ponieważ jestem prawnikiem) zdecydowanie czekam na wyniki obiektywnych postępowań.

Co sądzę o wyborach związanych z nauką?

Nie oceniam tych wyborów. Oczywiście chciałabym wszystkich zobaczyć w GFKM. Jednak każda osoba podejmująca trud nauki, niezależnie od tego gdzie, czy to będzie MBA lub szkolenie z negocjacji, to piękne zjawisko. W Polsce mamy jeden z najniższych wskaźników w Europie w zakresie uczenia się przez całe życie. Więc uczmy się. Sama obecnie studiuję i żeby było obiektywnie – u konkurencji (w pomorskiej uczelni, dobrej i przyjaznej).

Jak wybrać MBA?

Rozmawiajmy z tymi, którzy ukończyli program. Pytajmy, czy są zadowoleni. Zastanówmy się, czy szukamy spotkania z praktykami czy teoretycznych rozważań?  Czytajmy oferty, zadawajmy pytania.