M

Marzec pachnie wiosną, ale to również gorący okres wielu spotkań poświęconym tematyce kobiecej. Z początkiem tego miesiąca na ostatnim piętrze najwyższego budynku Trójmiasta Olivia Star odbyła się debata organizowana przez Pracodawców Pomorza pt.: „Czas Kobiet”. Było o kobietach z kobietami z udziałem przeważającej żeńskiej części publiczności.

Na samym początku spotkania prowadząca debatę spytała się rozmówczyń, jak mogłaby się do nich zwracać. Czy używając coraz bardziej popularnych feminatywów np. ministra, posłanka, prezydentka itd., czy tradycyjnych męskich form językowych. Tak się składa, że kultura obecnych czasów wymaga dostosowania się do oczekiwań odbiorców. Więc pytanie nie jest zaskoczeniem i może być inspiracją do dalszej dyskusji. Dla wielu kobiet użycie męskich form jest nietaktem, dlatego ostrożność popłaca. Często mamy problem, jak się formalnie do kobiet pełniących ważne stanowiska zwracać przez zawiłości polskiego języka, a lapsus z użyciem błędnej formy występuje bardzo często.

Forma emancypacji

Częstsze używanie feminatywów jest również pewną formą emancypacji kobiet i nie powinniśmy się temu dziwić. Przecież w życiu codziennym nigdy nie użyjemy sfeminizowanych nazw skierowanych do mężczyzn, więc bądźmy wyrozumiali na oczekiwania drugiej strony. To tylko kwestia czasu i przywykniemy, pomimo iż słowo takie jak „ministra” jest dla wielu szokujące. Emancypacja kobiet to proces nieustannych zmian, walki o równouprawnienie, jak widać również o prawidłowe używanie odpowiedniej formy językowej. Sięgając wstecz, historia emancypacji kobiet ma korzenie w XIX wieku, kiedy to kobiety walczyły o podstawowe prawa, takie jak prawo do głosowania, edukacji czy pracy. Od tamtego czasu dużo się zmieniło w samych oczekiwaniach. Aktualnie równouprawnienie kobiet to fundamentalna kwestia społeczna i prawna, która dotyczy zapewnienia kobietom takich samych praw, możliwości oraz szans jak mężczyznom. Obejmuje to równy dostęp do uczestnictwa w życiu politycznym i społecznym oraz równą płacę za taką samą pracę. Pomimo postępów, wciąż istnieją obszary, w których równouprawnienie nie zostało osiągnięte w pełni, dlatego kontynuacja działań na rzecz równouprawnienia jest niezmiernie istotna.

Walka o równość obowiązkiem

W dzisiejszych czasach emancypacja kobiet jest nie tylko kwestią sprawiedliwości społecznej, ale także kluczowym elementem budowy bardziej zrównoważonych, sprawiedliwych i dynamicznych społeczeństw na całym świecie. Dlatego też kontynuacja walki o równość oraz wolność dla kobiet jest nie tylko koniecznością, ale również moralnym i społecznym obowiązkiem każdego z nas. Jest tylko jeden warunek co do naszej przyszłości, aby kobiety nie chciały być jak mężczyźni. „Seksmisja” rodem z kultowej komedii nie jest wskazana, a wręcz może się okazać destrukcyjna.