Partnerzy

Wyszukiwarka

Jolanta Szydłowska felieton
Felietony
Prywatne

Każdy pogrom, fala nienawiści, czy przemoc zaczynała się od słów. Od wyrażania słowem określonych poglądów, oskarżeń. Było „bić Żyda”, były nagonki na gejów czy oskarżenia chrześcijan o podpalenie Rzymu

Jolanta Szydłowska
2024-11-30
3 minuty czytania

Każdy pogrom, fala nienawiści, czy przemoc zaczynała się od słów. Od wyrażania słowem określonych poglądów, oskarżeń. Było „bić Żyda”, były nagonki na gejów czy oskarżenia chrześcijan o podpalenie Rzymu

Słowa kreowały wydarzenia, które doprowadziły do zniesienia własności prywatnej, pogromów grup społecznych, a nawet narodów. Zaczyna się od wskazywania winnych. Często, aby odsunąć uwagę od właściwego problemu.

Moc słów

Nasza historia dowodzi, że słowa mogą być groźne, a konsekwencje nieprzewidywalne. Używając określonego języka, można pewne prawa przywrócić, ale też je odebrać. Język może wzbudzić ogromne emocje. Warto zwracać uwagę na konsekwencje i siłę słów.

Od pewnego czasu obserwuję, jak często w negatywnym znaczeniu używa się słowa „prywatne”. „Prywatne” jako złe, jako obszar, w którym lęgnie się patologia. Stosowane jest uproszczenie, które może stać się zalążkiem myśli, że „prywatne” jest „be”. Co będzie dalej? Co mają o tym negatywnym skojarzeniu myśleć przedsiębiorcy? Prywatni przedsiębiorcy.

Siła prywatnego

Prywatny może być dom, telewizor, ciuchy, samochód, książki, firma. To coś, co w naszym przekonaniu jest chronione przez państwo, co jest bezpieczne i coś, czego nikt nam nie odbierze. Mieć coś prywatnie – to dążenie każdego z nas. To dążenie napędza naszymi pieniędzmi kasę państwa zwaną budżetem. Napełniany przez podatki, płacone od tych prywatnych dóbr, budżet finansuje wynagrodzenia w instytucjach, budowę dróg, edukację, ochronę zdrowia.

Płatnikami podatków są m.in. małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP). To są często prywatne, jednoosobowe działalności. MŚP to 99,8% polskich firm. Ich udział w polskim PKB to 49,6%. Zatrudniają 6,8 mln osób – to 67,8% zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw. Wśród dużych firm mamy również „prywatne” z ogromnym wpływem na budżet i zatrudnienie (dane 2020rok, na podstawie GUS działalność przedsiębiorstw niefinansowych zalata 2011-2020). „Prywatnych” jest dużo więcej poprzez fundacje, ochronę zdrowia i mnóstwo inicjatyw obywatelskich. „Prywatne”, „niepubliczne” są również uczelnie, które kształcą około 30% studentów. W czasach wyżu odciążały system i wprowadzały nowe kierunki kształcenia.

„Prywatne” dotyczy każdego z nas. To rodzeństwo demokracji i jej praw. Na „prywatne” czekały pokolenia wychowane w komunizmie. O tym nadal marzy wielu Polaków. Dlatego nie wolno, używając w bezmyślny sposób słów, budować narracji demontującej dążenia ludzi i ich ciężką pracę. Nie ma złych prywatnych, tak jak nie ma złych publicznych, ale w każdym obszarze życia czy grupie społecznej zdarzają się krętacze. Jest łamanie prawa i jego przestrzeganie. Jest dobro i zło. Dbajmy o precyzję słów.

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl