Chciałam w okresie okołowyborczym napisać felieton neutralny, spokojny, niebudzący emocji, którymi już jesteśmy zmęczeni. Taki mi się wydał temat sztucznej inteligencji, wciąż gorący, choć tak wiele i często się o nim pisze oraz mówi.

Chciałam w okresie okołowyborczym napisać felieton neutralny, spokojny, niebudzący emocji, którymi już jesteśmy zmęczeni. Taki mi się wydał temat sztucznej inteligencji, wciąż gorący, choć tak wiele i często się o nim pisze oraz mówi.
Chciałam w okresie okołowyborczym napisać felieton neutralny, spokojny, niebudzący emocji, którymi już jesteśmy zmęczeni. Taki mi się wydał temat sztucznej inteligencji, wciąż gorący, choć tak wiele i często się o nim pisze oraz mówi.
Mam nieodparte wrażenie, że nie jest neutralny, a wręcz przeciwnie: polaryzuje opinię publiczną i straszy. Entuzjaści nowych technologii cieszą się, że spełniają się na naszych oczach futurystyczne marzenia. Otwierają nowe przestrzenie, możliwości poznania tego, co dla ludzkich umysłów jest do dziś niedostępne. Nasze życie stanie się łatwiejsze jak w przypadku epoki przemysłowej.
Strach przed nowym
Wtedy też było wielu oponentów wobec nieuchronnie następujących zmian. Panował lęk przed tymi okropnymi maszynami parowymi, które zmieniły nas i nasz świat. Dziś sceptycy oraz przeciwnicy przywołują starego doktora Frankenstina, który stworzył na swą zgubę potwora. Nade wszystko boimy się utraty kontroli, do której jesteśmy w większości tak bardzo przywiązani. Sztuczna inteligencja coś wymyśli, stworzy, sprawi, a na koniec oszuka oraz to wszystko stanie się poza naszym przyzwoleniem, czy na naszą zgubę. Tak jak sobie zrobiliśmy niechcący, katastrofę ekologiczną. Wszystko w dobrej wierze, żeby nam krótkoterminowy postęp ułatwiał życie.
Cień niepewności
Wiemy, ale jeszcze nie jesteśmy wszyscy pewni, że każda ingerencja w naturę kiedyś się mści. Co by się stało, jak wyglądałby nasz świat, gdyby nie było elektryczności, radia, samolotu czy komputera, anestezji, uregulowanych betonem rzek i tego wszystkiego, co kosztem dzikiej natury oraz naturalnego środowiska ułatwiało ludziom byt? Podaję przykład mojego ogródka: bez pestycydów, kosiarki, nasadzeń, ogrodnika, podcinania, wyrywania i opieki – ekologia pełna gębą. Nie jestem z niego dumna.
Przeciwnicy AI boją się, że ta tajemnicza sztuczna inteligencja zabierze im miejsca pracy. Niektórzy, szczególnie nauczyciele, że zabierze całym pokoleniom rozum. Tak jak mnie, GPS odebrał wrodzoną orientację w terenie.
Wykorzystać możliwości
Mądrzy wykładowcy uznali, że nie można ignorować narzędzia, którym jest AI. Trzeba uczyć się je dobrze wykorzystywać i posługiwać nim w sposób transparentny. Jeśli student pisze pracę oraz używa do obliczeń, czy szybkiego znajdowania rozwiązań, musi to ujawnić w przypisach, jak dotąd cytowane źródła. Mój Chat GPT jest uprzejmy i wymaga szacunku, a przede wszystkim właściwego zadawania pytań. To tylko sztuczna inteligencja, nie ma (jeszcze) możliwości odczytywania intencji.
Dlatego, zamiast potępiać oraz negować, to uczmy się jej tak, jak ona uczy się nas. Postępu nie da się zatrzymać

