Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Lifestyle
Trzy medale Mistrzostw Europy dla Polski

Napływają wspaniałe wieści z Turcji, gdzie rozgrywano ME w klasie WingFoil. Reprezentacja Polski powróciła z tej imprezy w dobrych nastrojach.

Redakcja
2025-05-26
3 minuty czytania

Napływają wspaniałe wieści z Turcji, gdzie rozgrywano ME w klasie WingFoil. Reprezentacja Polski powróciła z tej imprezy w dobrych nastrojach.

Polscy żeglarze powrócili z trzema medalami: Kamil Manowiecki sięgnął po srebro w rywalizacji mężczyzn, Karolina Kluszczyńska zdobyła brąz wśród kobiet, a Szymon Cieślak stanął na najniższym stopniu podium w kategorii U19.

– To były udane regaty dla polskiego teamu. Zabrakło jedynie medalu w kategorii masters, ale plan, jaki sobie założyliśmy, został zrealizowany. Szymon Cieślak zaliczył debiut w tak wielkiej imprezie i to z brązem – relacjonuje Tomasz Janiak, trener Kadry Narodowej Polskiego Związku Żeglarskiego w klasie WingFoil.

Kluczowe ostatnie metry

W rywalizacji mężczyzn losy medalu ważyły się do ostatnich chwil finałowego wyścigu. Kamil Manowiecki popłynął pewnie, świetnie wystartował i utrzymał wysokie tempo przez cały wyścig. Ostatecznie zdobył srebrny medal, przegrywając tylko nieznacznie z Francuzem Mathisem Ghio.

Dla Karoliny Kluszczyńskiej wszystko rozstrzygnęło się ostatniego dnia – Karolina z czwartego miejsca awansowała do półfinałów, które wygrała, a następnie zajęła drugie i trzecie miejsce w wyścigach finałowych, co zapewniło jej miejsce na podium.

– Trzeba zaznaczyć, że warunki były trudne, z wyjątkowo zmiennym wiatrem. W takich sytuacjach szczęście niejednokrotnie odgrywa kluczową rolę – dodaje trener Janiak.

Pozytywne zaskoczenie

Największą niespodziankę sprawił Szymon Cieślak, który po raz pierwszy wystąpił w tak prestiżowej imprezie i od razu wywalczył brązowy medal w kategorii U19. To efekt konsekwentnej pracy w ramach programu „Kuźnica Talentów”, prowadzonego przy współpracy z PZŻ. W tym samym programie uczestniczył również Bartosz Peczka, który rozpoczął treningi dopiero w sierpniu, a już pokazuje duży potencjał.

Warto też wspomnieć o Jakubie Balewiczu, który po zakończeniu Mistrzostw Europy w klasie Formula Kite zdecydował się wystartować również w WingFoilu. W ostatnim wyścigu – tzw. Golden Ticket – zaprezentował się z dobrej strony.

Dobry start, choć bez medalu

Katarzyna Trautman też może zaliczyć regaty do udanych. awansowała z ćwierćfinału do półfinału, gdzie przez większą część wyścigu płynęła na drugiej pozycji. Niestety, drobny błąd kosztował ją spadek na trzecie miejsce i ostateczne piąte miejsce w klasyfikacji generalnej.

– Możemy być dumni z całej ekipy. Atmosfera w teamie była dobra. Zawodnicy wspierali się i dopingowali nawzajem. Cieszy mnie też fakt, że mamy coraz więcej młodych zawodników, którzy trenują i zaczynają rywalizację w Pucharze Polski – podsumowuje trener Janiak.

Patrząc w przyszłość, szkoleniowiec nie kryje własnych ambicji.

– Nie ukrywam, że jako trener stawiam na młodych ludzi, mając w perspektywie Igrzyska Olimpijskie w 2032 roku w Brisbane. Zachęcam młodzież oraz dzieci, by próbowały sił w żeglowaniu na WingFoilu, najpierw w regatach krajowych organizowanych przez PSWing, a potem – kto wie – może na arenie międzynarodowej.

Polacy po raz kolejny pokazali, że WingFoil jest naszą mocną stroną w żeglarstwie, a przyszłość tej dyscypliny może być biało-czerwona.

materiały prasowe

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl