Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Tomasz Limon felieton
Felietony
Wątpliwa reprezentatywność

W Polsce funkcjonuje wiele organizacji zrzeszających pracodawców działających o oparciu o ustawę z 1991 roku na poziomie ogólnokrajowym i regionalnym Ich celem jest reprezentowanie interesów przedsiębiorców wobec administracji publicznej, wspieranie lokalnego biznesu, czy uczestnictwo w szerokim dialogu społecznym na szczeblu krajowym, wojewódzkim oraz gminnym. Deklaracje vs. rzeczywistość Na papierze regionalne organizacje pracodawców mają pełnić istotną […]

Dawid Ruszewski
2025-07-10
3 minuty czytania

W Polsce funkcjonuje wiele organizacji zrzeszających pracodawców działających o oparciu o ustawę z 1991 roku na poziomie ogólnokrajowym i regionalnym

Ich celem jest reprezentowanie interesów przedsiębiorców wobec administracji publicznej, wspieranie lokalnego biznesu, czy uczestnictwo w szerokim dialogu społecznym na szczeblu krajowym, wojewódzkim oraz gminnym.

Deklaracje vs. rzeczywistość

Na papierze regionalne organizacje pracodawców mają pełnić istotną funkcję w strukturze gospodarczej kraju. Często są członkami wojewódzkich i powiatowych rad rynku pracy. Mają za zadanie opiniować strategie rozwoju, a nawet uczestniczą w procesie legislacyjnym np. przez konsultacje społeczne. Niestety zdarzają się przypadki organizacji, których reprezentatywność na szczeblu wojewódzkim jest wątpliwa. Chodzi bardziej o złą w wielu swych założeniach ustawę o Radzie Dialogu Społecznego i innych instytucjach dialogu społecznego z 2015 roku zakładająca, że ogólnopolskie reprezentatywne organizacje muszą zrzeszać w swych strukturach regionalne organizacje pracodawców z co najmniej połowy województw w naszym kraju. To powoduje tworzenie się sztucznych tworów inicjowanych centralnie tzw. wydmuszki, zakładane tylko na potrzeby centralne. Wystarczy 10 firm (członków założycieli), aby zalegalizować taką organizację regionalną, co jest zgodne z ustawą z 1991 roku. Niestety w przeciągu ostatnich lat wykorzystuje się tak skonstruowane prawo, zakładając cherlawe związki. Wiele z nich ogranicza działalność do pozyskiwania środków finansowych z grantów europejskich, których beneficjentem są „wybrani”.

Wąska reprezentacja, szerokie decyzje

Z poczynionych obserwacji w różnych regionach naszego kraju często słabe strukturalnie regionalne organizacje pracodawców z racji skali działania nie reprezentują realnych interesów tysięcy małych, średnich i dużych firm funkcjonujących w regionie. Co więcej, część z nich zamknięte środowiska podejmujące decyzje bez szerszej konsultacji z przedsiębiorcami. Dlatego rodzi się pytanie o legitymację do wypowiadania się w imieniu środowiska biznesowego przez organizacje liczące kilkunastu członków. Czy gremia dialogu społecznego na szczeblu wojewódzkim, jak i powiatowym, w których skład wchodzą m.in przedstawiciele tak słabych w strukturze regionalnych organizacji pracodawców, mają prawo kształtować regionalną politykę, nie mając kontaktu z szeroką bazą lokalnych przedsiębiorców?

Czas na nowy model reprezentacji?

Nie chodzi o całkowite zanegowanie roli regionalnych organizacji pracodawców, ale o postawienie pytania o realną reprezentację, merytoryczną działalność. Potrzeba bardziej otwartych, transparentnych i dialogujących struktur, które będą aktywnie współpracować z lokalnym biznesem. Ambicją tych organizacji nie powinny być wyimaginowane cele oraz fundusze europejskie, ale budowanie silnych, niezależnych finansowo i opiniotwórczo organizacji. W dobie cyfryzacji, social mediów oraz szybkiego obiegu informacji, reprezentacja interesów przedsiębiorców powinna opierać się na m.in. sprawnej komunikacji, szybkim działaniu, czy realnym chęciom wsłuchania się w głos środowiska. Tym samym bez mocnych struktur regionalnych reprezentatywne organizacje pracodawców staną się strukturami fasadowymi.

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl