Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Jolanta Szydłowska felieton
Felietony
Aktywiści społecznicy, zapaleńcy

Nie zawsze ich rozumiemy, nie zawsze wspieramy. Równie często otoczeni są szacunkiem, co wytykani palcami, obśmiewani, a nawet ośmieszani. Nierzadko traktowani jak wrogowie, burzyciele porządku społecznego, ale w moich oczach to często wartościowe osoby, dzięki którym świat ma ciągle szansę na dobro i ratowanie wartości.

Jolanta Szydłowska
2025-10-10
3 minuty czytania

Nie zawsze ich rozumiemy, nie zawsze wspieramy. Równie często otoczeni są szacunkiem, co wytykani palcami, obśmiewani, a nawet ośmieszani. Nierzadko traktowani jak wrogowie, burzyciele porządku społecznego, ale w moich oczach to często wartościowe osoby, dzięki którym świat ma ciągle szansę na dobro i ratowanie wartości.

Jak w każdym obszarze – istnieją organizacje niosące przemoc oraz te przyjazne światu. Organizacje walczące o prawa kobiet, mężczyzn, dzieci, seniorów, mniejszości, pokrzywdzonych w różny sposób i na różnych płaszczyznach. Angażujące się w obronę klimatu oraz zwierząt. Wspierające chorych, osoby z niepełnosprawnościami, mniejszości. Cała sieć hospicjów, Centrum Praw Kobiet, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Fundacja z Pompą, Fundacja Sport na Zdrowie, Up Foundation, Koła Gospodyń Wiejskich, różnego rodzaju rady społeczne przy samorządach, Greenpeace, WWF, Viva, OTOZ Animals, TOZ i wiele innych. Działają najczęściej w oparciu o darowizny i nie mogłyby istnieć bez wolontariuszy oraz pracy społecznej.

Małe i duże

Niektóre porywają serca do wspólnego działania jak coroczna akcja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy Szlachetna Paczka. Niektóre działają bez takiego rozmachu, ale to nie umniejsza ich znaczenia w miejscach i środowiskach, w których działają.

Wiele z nich znamy i często też wspieramy. Są takie, które szczególnie nas poruszają, skłaniają do refleksji, a nawet szczególnego rodzaju „rachunku sumienia” – czego się boję, dlaczego odwracam wzrok, czy i jak mogę pomóc?

Aktywiści, społecznicy są dowodem na to, że człowiek może zrobić więcej i walczyć o innych, dawać dobro. Mają kluczową cechę – nie są obojętni. Często budują i scalają lokalne społeczności. Widzą oraz chcą więcej, ale nie dla siebie, tylko dla słabszych, których głosu świat zajęty „sprawami wielkiej wagi” nie słyszy. Nierzadko ratują życie, często z narażeniem własnego.

W Polsce i na świecie

W Polsce aktywnych jest około 75 tysięcy organizacji pozarządowych (dane Klon/Jawor z maja 2025). Połowa ma siedziby na wsiach i w małych miastach. Jedna trzecia funkcjonuje wyłącznie w oparciu o nieodpłatną pracę społeczną. Roczny budżet przeciętnej organizacji to 50 tysięcy złotych, ale wiele z nich działa bez środków, opierając się wyłącznie na wolontariacie.

Dla aktywistów angażujących się w pokój, przeciwdziałanie eksterminacji i ludobójstwu areną działań jest cały świat. Są tam, gdzie dzieje się źle, toczą się wojny, giną dzieci, całe rodziny i nacje. Robią rzeczy odważne, dla wielu z nas niewyobrażalne.

Piszę o NGO i stojących za nimi ludziach, bo w dzisiejszych czasach – obfitujących w konflikty zbrojne, w których zabijanie, również dzieci, nie budzi powszechnego oburzenia – ich odwaga jest niezbędna. Są potrzebni jak powietrze i ważni z tysiąca innych powodów. Ten felieton to wyraz szacunku dla nich.

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl