Partnerzy

Wyszukiwarka

Lifestyle
Medalowe zakończenie sezonu

Deszcz i słaby wiatr nie przeszkodziły żeglarkom w wywalczeniu medali Mistrzostw Europy Juniorów. Wśród medalistek nie zabrakło trójmiejskich akcentów.

Redakcja
2025-11-14
3 minuty czytania

Deszcz i słaby wiatr nie przeszkodziły żeglarkom w wywalczeniu medali Mistrzostw Europy Juniorów. Wśród medalistek nie zabrakło trójmiejskich akcentów.

Polskie żeglarki zdominowały podium Mistrzostw Europy Juniorów w klasie 49erFX, które zakończyły się na Sycylii. Kapryśna pogoda i słaby wiatr znacznie utrudniały rywalizację. Przez cztery dni udało się rozegrać jedynie osiem wyścigów, z czego ostatniego dnia tylko jeden. Mimo to obie polskie załogi utrzymały wywalczone wcześniej pozycje, kończąc sezon 2025 z medalami.

Medalowy akcent zakończenia sezonu

Drugie miejsce i tytuł wicemistrzyń Europy Juniorów zdobyły Ambasadorki PGE Sailing Team Poland Ewa Lewandowska i Anna Zwara (KS AZS AWFIS Gdańsk / MKŻ Arka Gdynia). Brązowy medal trafił do Klary Sobczak i Magdaleny Skórnóg (Chojnicki Klub Żeglarski / Nauticus YC Olsztyn). Złoto wywalczyła niemiecka załoga Katharina Schwachhofer i Elena Stoltze.

– Jesteśmy wicemistrzyniami Europy Juniorów! Ostatecznie ścigałyśmy się tylko dwa dni, a ostatniego rozegrano jeden wyścig. Miałyśmy trochę przygód ze sprzętem, ale udało nam się utrzymać założony cel i skończyć na drugim miejscu. Jesteśmy bardzo zadowolone – relacjonowała Ewa Lewandowska, która zaledwie rok temu otrzymała tytuł Młodzieżowej Żeglarki Roku, a dziś ma na koncie pierwszy międzynarodowy sukces w klasie olimpijskiej.

– Sycylia zaoferowała nam przekrój warunków – od mocnego po słaby wiatr, słońce i deszcz. Uważam, że potrafimy się dostosować do wszystkiego i to zadziałało na naszą korzyść – dodała Anna Zwara.

Zadowolenia nie kryły również brązowe medalistki:

– Pogoda była trudna, deszczowa, ale rozegrane wyścigi były solidne. Czujemy się bardzo dobrze – mówiła Klara Sobczak.

– Jesteśmy zadowolone ze współpracy. Sycylia nie rozpieszczała nas słońcem, ale i tak wracamy z medalem – podkreśliła Magdalena Skórnóg.

Niełatwa droga do medalu

W drodze po medal nie obyło się jednak bez dramatycznych momentów. W przedostatnim dniu regat Ewie Lewandowskiej i Annie Zwarze przed pierwszym wyścigiem pękł fał genakera, co zmusiło załogę do powrotu na brzeg oraz wymiany masztu.

– Wszystko działo się szybko. Wiedziałyśmy, że jeśli natychmiast nie zareagujemy, stracimy szansę na kolejne wyścigi. Holowałam dziewczyny do brzegu, gdzie w błyskawicznym tempie udało się wymienić maszt. To była walka z czasem – wróciły na trasę dosłownie kilka minut przed startem drugiego wyścigu – relacjonuje Nadia Zielińska, trenerka Kadry Narodowej Polskiego Związku Żeglarskiego.

– Koncentrowałyśmy się na danym momencie i starałyśmy się zrobić wszystko, co możemy w tej chwili. Wiedziałyśmy, że zostały jeszcze trzy wyścigi do żeglowania – wspomina Anna Zwara.

W klasie 49er Mateusz Gwóźdź i Krzysztof Królik (KS AZS AWFIS Gdańsk / CHKŻ Chojnice) zajęli 8. miejsce, a zwyciężyła załoga z Irlandii – Ben O’Shaughnessy i Ethan Spain.

materiały prasowe

fot. Polski Związek Żeglarski

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl