Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Jolanta Szydłowska felieton
Felietony
Tajemnice składki zdrowotnej

Korzystamy z publicznej ochrony zdrowia. Niezależnie od tego, ile wpłacamy do systemu, jesteśmy pod jego lepszą lub gorszą opieką.

Jolanta Szydłowska
2026-02-11
3 minuty czytania

Korzystamy z publicznej ochrony zdrowia. Niezależnie od tego, ile wpłacamy do systemu, jesteśmy pod jego lepszą lub gorszą opieką.

Utrzymanie systemu to nasza wspólna sprawa. Sprawność i dostępność systemu są jednym z najważniejszych zagadnień społecznych oraz politycznych. Gdy brakuje pieniędzy, politycy ochoczo zwracają się w stronę przedsiębiorców, bo nie zastrajkują, nie wyjdą na ulice, by dokuczyć systemowi.

Obowiązek nie dla wszystkich

Nie wszyscy mają obowiązek płacenia składek (zasadnicza służba wojskowa, WOT, uczniowie, bezrobotni, studenci, doktoranci). Za niektórych składki opłaca budżet państwa (funkcjonariusze, duchowni). Wybrane grupy płacą stawki znacznie obniżone (rolnicy). Poszukiwania informacji na ten temat to poruszanie się po zawiłym labiryncie. Życzę szczęścia każdemu, kto próbuje znaleźć konkretną informację.

Kto, ile płaci?

Przedsiębiorcy, którzy rozliczają podatek dochodowy według skali podatkowej, płacą składkę zdrowotną w wysokości 9% dochodu z działalności gospodarczej. Gdy rozliczają się w formie podatku liniowego (19%), płacą odpowiednio 4,9%. Średnio polski przedsiębiorca (przeliczyłam grupy z CEiDG na bazie danych z Rzeczypospolitej z 09.01.2026) płacił w 2024 r. przeszło 800 zł miesięcznie.

Pracownicy opłacają składkę zdrowotną, która stanowi 9% ich wynagrodzenia brutto. W 2025 r. składka płacona od średniego wynagrodzenia w gospodarce przez pracownika wyniosła 590 zł miesięcznie. Rolnik płaci średnio 8,9 zł miesięcznie. KRUS przekazuje do NFZ około 190 zł miesięcznie za rolnika, ale 98% to państwowa dotacja. 60% rolników nie płaci składki w ogóle (gospodarstwa poniżej 6 ha). Mówimy o grupie blisko 900 tys. osób.

Jakie wnioski?

O ile dzieci (bez dyskusji), emeryci (korzystają z tego, co odkładali całe życie), studenci (nauka i utrzymanie podczas studiów stały się nieprzyzwoicie kosztowne), kobiety na urlopie macierzyńskim (korzystają z odprowadzanej wcześniej składki zdrowotnej), bezrobotni (zrozumiałe społecznie) nie budzą moich emocji, to jednak uważam, że czas na poważną rozmowę o ochronie zdrowia. Poczynając od tego, że wszyscy, którzy są dorośli, ukończyli edukację, otrzymują wynagrodzenie lub generują dochody, powinni płacić na podobnych zasadach.

Tymczasem za wiele grup płaci państwo, czyli my wszyscy. Chcę wiedzieć, kto płaci i ile, a także kto nie płaci. Czekam na tę informację pokazaną przejrzyście i w prosty sposób. Na dialog społeczny, w wyniku którego określimy wspólnie zasady płatności za zdrowie. Pomijam w rozważaniach o składce zdrowotnej konieczną reformę systemu ochrony zdrowia. Restrukturyzacja systemu ochrony zdrowia powinna poprzedzić jakiekolwiek oczekiwania dotyczące zwiększenia wkładu finansowego tak pracownika, jak i przedsiębiorcy

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl