Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Dorota Sobieniecka - Kańska felieton
Felietony
Przedsiębiorca w pułapce absurdu

W ramach zajęć z przedsiębiorczości zwracam się do studentów, co chcą robić w przyszłości. Okazuje się, że znakomita większość chce prowadzić własny biznes.

Dorota Sobieniecka - Kańska
2026-02-17
3 minuty czytania

W ramach zajęć z przedsiębiorczości zwracam się do studentów, co chcą robić w przyszłości. Okazuje się, że znakomita większość chce prowadzić własny biznes.

To chwalebne, ale i odważne: brać los w swoje ręce. Polacy nie bez powodu okazują się w różnych badaniach narodem przedsiębiorczym oraz dzielnym. Dalsze pytania dotyczą form uprawiania tego biznesu oraz ogólnej orientacji co do zasad praw i obowiązków przedsiębiorcy oraz funkcjonujących na naszym rynku form zatrudnienia. Tu bywa klops.

Brak świadomości

Okazuje się, że nawet studenci kierunków menedżerskich nie zdają sobie sprawy, że prowadzenie działalności gospodarczej wiąże się z odpowiedzialnością prawną i co gorsze, skarbową. To co, że zatrudniam biuro księgowe, jeśli i tak na koniec będę się tłumaczyć osobiście. Przy tym żadna nieznajomość przepisów nie jest usprawiedliwieniem, wręcz przeciwnie.

Stara zasada mówi, że nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności. Dlatego trzeba się samemu orientować.

W gąszczu procedur

Od niedawna obowiązuje KSEF, czyli jednolity, krajowy system e-fakturowania. No i okazuje się, że to dość skomplikowane. Nawet najbardziej życzliwe oraz kompetentne szkolenia także przez urzędy skarbowe nie są w stanie przeprowadzić nas in gremio, suchą nogą, bez stresu przez procedury certyfikacji, tokenów i potwierdzania tożsamości epuapem. Najgorzej mają ci, którzy kiedyś zrejestrowali epuap urzędowo. Do tego zapomnieli loginów, haseł, a co najgorsze adresów mailowych, na które się rejestrowali. Można oczywiście zawsze przejść rejestrację potwierdzania tożsamości poprzez bank. Próbowałam przez dziesięć dni. Wreszcie się udało. Choć się martwiłam, że nie mam dostępu do moich faktur.

Mam nadzieje, że system zadziała i będzie przyjazny dla przedsiębiorców. Oczywiście tych, co się nie boją inwigilacji. Pewien były już minister sprawiedliwości mawiał, że uczciwy nie ma się czego bać, ale zostawmy politykę.

Nierówność składkowa

Statystyczny, przeciętny nieduży, mały i średni przedsiębiorca woli płacić uczciwie oraz spać spokojnie. To jest logiczne. Warto też się orientować, skąd się bierze budżet państwa, czyli nasz.

Okazuje się, że składają się na niego przedsiębiorcy i pracownicy, czyli teoretycznie wszyscy, a jednak nie! Są całe, wielkie grupy obywateli zwolnionych ze składki zdrowotnej, podczas gdy inni płacą ich po kilka. Dorabiający emeryt z działalnością gospodarczą i zleceniami płaci aż trzy! Nie przekłada się to w żaden sposób na dostępność do świadczeń medycznych. Ten sam emeryt, skoro sobie dorobił, to niech biega prywatnie po gabinetach, a publiczne przychodnie niech zostawi tym, co mniej pracują

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl