Port Service staje się gwarantem bezpieczeństwa Pomorza
Znalezienie się na wykazie RCB to nie tylko prestiż, ale przede wszystkim twarde obowiązki. Spółka musi intensywnie inwestować w rozbudowę systemów bezpieczeństwa – mówi Alicja Nadarzyńska, dyrektor wykonawcza spółki Port Service z Gdańska. Zakład przygotowuje się do włączenia w skład polskiej infrastruktury krytycznej.
Redakcja
2026-03-02
5 minut czytania
Znalezienie się na wykazie RCB to nie tylko prestiż, ale przede wszystkim twarde obowiązki. Spółka musi intensywnie inwestować w rozbudowę systemów bezpieczeństwa – mówi Alicja Nadarzyńska, dyrektor wykonawcza spółki Port Service z Gdańska. Zakład przygotowuje się do włączenia w skład polskiej infrastruktury krytycznej.
Zakłady termicznego przetwarzania zostaną włączone do struktur polskiej infrastruktury krytycznej. Co to oznacza dla firmy Port Service?
Zgodnie z polskim prawem infrastruktura krytyczna to wszystkie te systemy, obiekty i instalacje, które są absolutnie kluczowe dla bezpieczeństwa kraju, jego obywateli oraz gospodarki. Włączenie zakładów termicznego przetwarzania odpadów niebezpiecznych do tego systemu to dowód na to, że administracja państwowa dostrzega, jak ogromne znaczenie ma bezpieczeństwo sanitarne i środowiskowe. W praktyce oznacza to dla nas wejście na zupełnie nowy poziom rygorów i procedur. Musimy ściśle współpracować z Rządowym Centrum Bezpieczeństwa, wdrożyć zaawansowane plany ochrony fizycznej, technicznej i cybernetycznej. Zakład musi mieć zagwarantowaną ciągłość działania niezależnie od warunków zewnętrznych – czy to przerw w dostawach prądu, czy innych, nagłych sytuacji kryzysowych.
Zatrzymując się przy sytuacji kryzysowej, dlaczego rola tego typu instalacji zyskała tak ogromne znaczenie właśnie teraz?
Wojna w Ukrainie była dla całej Europy, w tym dla Polski, potężnym sygnałem alarmowym. Zobaczyliśmy, jak łatwo można zdestabilizować państwo nie tylko poprzez atak zbrojny, ale też przez paraliż usług komunalnych, energetycznych czy sanitarnych. Wyobraźmy sobie sytuację, w której w dużym regionie, 28 takim jak Pomorze, nagle przestaje działać system utylizacji odpadów niebezpiecznych. Szpitale codziennie generują tony odpadów zakaźnych i medycznych. Przemysł, w tym kluczowe rafinerie czy porty morskie, produkują odpady, które nie mogą po prostu czekać na lepsze czasy. Brak możliwości ich bieżącego, bezpiecznego i ostatecznego unieszkodliwienia to prosta droga do katastrofy epidemiologicznej. Konflikt za naszą wschodnią granicą uświadomił decydentom, że obiekty takie jak jest tarczą ochronną.
Wspomniała Pani o szpitalach i przemyśle. Co taki status Port Service znaczy bezpośrednio dla całego regionu pomorskiego?
Dla Pomorza to ostateczna gwarancja stabilności. Jesteśmy zlokalizowani w strategicznym punkcie Gdańska. Obsługujemy nie tylko lokalne placówki medyczne, lecz również kluczowe podmioty gospodarki morskiej. Status infrastruktury krytycznej to jasny komunikat: ten zakład jest strategicznie chroniony przez państwo i będzie działać bez zakłóceń. W dobie pandemii widzieliśmy już namiastkę tego wyzwania. Port Service odbierał i unieszkodliwiał potężne ilości odpadów zakaźnych, co było fundamentem opanowania sytuacji w regionie. Ponadto bycie częścią infrastruktury krytycznej oznacza priorytetowe traktowanie w przypadku np. dostaw mediów, co bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo sanitarne całego Trójmiasta.
W debacie publicznej często pojawiają się obawy dotyczące zakładów termicznego przetwarzania. Co jeszcze robi Port Service, żeby służyć regionowi, minimalizując wpływ na otoczenie?
To niezwykle ważne pytanie, ponieważ wokół naszej branży narosło przez lata wiele mitów. Nowoczesne zakłady termicznego przekształcania, takie jak nasz, to zaawansowane technologicznie zakłady produkcyjne, w których proces spalania jest ściśle kontrolowany. Najbardziej rozbudowana część naszej infrastruktury to wielostopniowe systemy oczyszczania gazów odlotowych. Emisje są u nas monitorowane w czasie rzeczywistym, w trybie ciągłym. Podlegają rygorystycznym normom europejskim, które są znacznie bardziej restrykcyjnie kontrolowane niż choćby w tradycyjnym ciepłownictwie węglowym.
Co jeszcze robią Państwo dla regionu?
Przede wszystkim patrzymy w stronę zeroemisyjnej gospodarki odpadami. W procesie termicznego unieszkodliwiania uwalnia się energia. Jednym z naszych celów jest dążenie do pełnego wykorzystania tego potencjału energetycznego. Odzyskana energia cieplna może wspierać lokalny system, wpisując się w koncepcję gospodarki obiegu zamkniętego. Odpady, zamiast być problemem, stają się surowcem energetycznym.
Ten status infrastruktury krytycznej wiąże się z nowymi obowiązkami. Jak one wpłyną na wewnętrzne funkcjonowanie samej spółki?
To dla nas ogromne wyzwanie organizacyjne, prawne i inwestycyjne. Znalezienie się na wykazie RCB to nie tylko prestiż oraz dowód uznania dla naszej wagi, ale też twarde obowiązki. Spółka musi intensywnie inwestować w rozbudowę systemów bezpieczeństwa. Mówimy tu o najnowocześniejszych zabezpieczeniach sieci teleinformatycznych przed atakami hakerskimi, w dobie wojny hybrydowej to realne zagrożenie. To również rozbudowa monitoringu wizyjnego, fizycznej kontroli dostępu do strategicznych elementów instalacji czy zaawansowane szkolenia załogi z zakresu reagowania na sytuacje sabotażowe. Zmienia się nasza kultura organizacyjna. Każdy pracownik Port Service staje się w pewnym sensie ogniwem systemu bezpieczeństwa narodowego.
Brzmi to, jak poważna transformacja. Zakład jest na nią gotowy?
Zdecydowanie tak. Od lat funkcjonujemy na styku trudnego przemysłu, strefy portowej i infrastruktury miejskiej. Przyzwyczailiśmy się do wyśrubowanych standardów pracy z materiałami niebezpiecznymi. Teraz te standardy zostaną wzmocnione o aspekt bezpieczeństwa państwowego. Cieszymy się, że rola zakładów takich jak nasz została doceniona. Praca, którą wykonujemy każdego dnia, choć często niewidoczna dla przeciętnego obywatela, ma absolutnie fundamentalne znaczenie dla spokoju, zdrowia i bezpieczeństwa nas wszystkich.