Mamy wiele różnych świąt, ale i mniej oficjalnych, lecz obchodzonych „Dni” czegoś lub kogoś. Obchodziliśmy święto Pracowników Publicznych Służb Zatrudnienia.

Mamy wiele różnych świąt, ale i mniej oficjalnych, lecz obchodzonych „Dni” czegoś lub kogoś. Obchodziliśmy święto Pracowników Publicznych Służb Zatrudnienia.
Mamy wiele różnych świąt, ale i mniej oficjalnych, lecz obchodzonych „Dni” czegoś lub kogoś. Obchodziliśmy święto Pracowników Publicznych Służb Zatrudnienia. Uroczystość odbyła się w dobrym miejscu i niezłej oprawie teatralnej.
To spotkanie, podobnie jak konferencje i seminaria organizowane przez pomorskie urzędy pracy daje do myślenia, jak wielką transformację przeszły te organizacje w ostatnim czasie. Pomorskie urzędy pracy stanowią dużą grupę pracowników, bo jest ich aż 1100.
Walka ze stereotypem
Niestety, wciąż jeszcze w powszechnej przestrzeni publicznej pokutuje stary stereotyp „pośredniaka”. W nim trzeba się zarejestrować, aby odbierać zasiłki. Kojarzy się z ustawioną od rana kolejką ubogich i potrzebujących.
Tymczasem urzędy pracy nie tylko zajmują się wspieraniem bezrobotnych zasiłkami lub ofertami pracy. Już od dawna zatrudniają zespoły doskonale przygotowanych i wyszkolonych pracowników, zajmujących się faktycznie aktywizacją zawodową. Współpracują z pracodawcami, szkolą, wspierają ludzi, którzy wracają do pracy po długich przerwach. Doradzają też w wyborze zawodu, przekwalifikowania, oferują kursy itd. Mają rozmaite narzędzia do skutecznej zachęty także pracodawców do zatrudniania bezrobotnych.
Zmienność rynkowa
Do tego obserwują i badają rynek pod kątem obecnych oraz przyszłych potrzeb. Wszak rynek jest zmienny oraz kapryśny. Raz należy do pracowników, a następnie do pracodawcy. Szczególnie dzisiejsze czasy są pełne nieprzewidywalnych wyzwań. Sytuacja geopolityczna, wojny za miedzą i trochę dalej, ekspansja sztucznej tzw. inteligencji, znany powszechnie problem demograficzny, a co za tym wszystkim idzie, poważne i zaskakujące zmiana struktur zatrudnienia, zapotrzebowania na niektóre zawody, przy jednoczesnym wygaszaniu innych.
To skomplikowane wyzwania. Niewidzialne ręce rynku i technologii szybko mogą wyeliminować fachowców z jakiejś niemodnej dziś dziedziny. Tak zniknęły repasaczki pończoch, wypożyczalnie kaset wideo, w zaniku naprawa obuwia, wiele innych rzemiosł. Za chwilę może okazać się to nieszczęściem i kłopotem. Bo choć na przykład nie ma szalonego popytu w trudnych czasach na pewne zawody, ale są one niezbędne choć w małej skali, a za chwilę może okazać się, że w czasach oszczędnej ekonomii znów będzie moda na porządnej skórzane buty, które będziemy chcieli naprawiać. Brakuje solidnych artystów rzemiosła w wielu dziedzinach.
Zaskakujące zapotrzebowanie
Na święto Publicznych Służb Zatrudnienia w Teatrze Wybrzeże zaproszono dyrektorkę Pomorskiej Izby Rzemieślniczej MSP Małgorzatę Wokacz-Zabowowska, która podsumowała miniony Rok Rzemiosła w Pomorskim. Następne wystąpienie było poświęcone rozwojowi energetyki jądrowej i zapotrzebowaniu na 10 tysięcy pracowników do budowy i obsługi elektrowni atomowej. To wyzwanie wielkie, a dyrektor WUP Izabela Jezierska podkreślała, że to zadanie, przed którym stoją, aby nie tylko znaleźć pracowników dla PEJ, ale szansa i wyzwanie dla całego Regionu.

