Bezrobocie rośnie, a liczba pracowników maleje. Pomorski rynek pracy wchodzi w trudny okres. O tej sytuacji opowiada Mirosław Stosik, Prezes AB-UNI SERVIS.

Bezrobocie rośnie, a liczba pracowników maleje. Pomorski rynek pracy wchodzi w trudny okres. O tej sytuacji opowiada Mirosław Stosik, Prezes AB-UNI SERVIS.
Bezrobocie rośnie, a liczba pracowników maleje. Pomorski rynek pracy wchodzi w trudny okres. O tej sytuacji opowiada Mirosław Stosik, Prezes AB-UNI SERVIS.
Jak obecnie wygląda sytuacja na pomorskim rynku pracy?
Obecnie w Polsce bezrobocie jest najwyższe od 2021 r., choć spadek Wskaźnika Rynku Pracy w marcu może zapowiadać nieznaczny spadek stopy bezrobocia rejestrowanego (6,1% w lutym 2026). W woj. pomorskim stopa bezrobocia wyniosła 5,7%, czyli poniżej średniej krajowej. Mimo tego można zauważyć tendencję wzrostową. Sytuacja na pomorskim rynku pracy pogarsza się od kilku miesięcy. O ile w dużych ośrodkach miejskich rynek pracy jest w dobrej kondycji, tak w mniejszych miejscowościach sytuacja staje się bardziej zróżnicowana. Ponadto dostępność atrakcyjnych ofert pracy bywa ograniczona. Szansą na najbliższe lata jest budowa elektrowni jądrowej. Realizacja projektu wygeneruje nawet 10 tys. miejsc pracy. Dlatego my jako agencja zatrudnienia możemy zagwarantować odpowiedni personel.
Nie można też przejść obojętnie obok czynników demograficznych. Jakie skutki tych zmian można zaobserwować na rynku pracy?
Demografia odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu rynku pracy. Polska obecnie zmaga się z kryzysem demograficznym. Kurczy się populacja, a prognozy wskazują na dalszy trend spadkowy w kolejnych latach. Odnotowujemy ujemny przyrost naturalny, czego konsekwencją jest starzenie się społeczeństwa oraz zmniejszenie się liczby osób w wieku produkcyjnym. To znacznie obciąża system emerytalny i gospodarkę. Dla rynku pracy oznacza to wzrost znaczenia aktywizacji zawodowej seniorów, a także konieczność sprowadzenia pracowników z zagranicy. Mniejsza liczba młodych ludzi wchodzących na rynek pracy może spowodować ograniczenie rozwoju niektórych branż, szczególnie związanych z nowymi technologiami.

Więc problem braków kadrowych nadal się pogłębia.
Niedobory kadrowe pozostają jednym z głównych wyzwań dla polskiej gospodarki. Dotyczą one pracowników fizycznych oraz wysoko wykwalifikowanych specjalistów w branżach takich jak budownictwo, transport, edukacja czy opieka zdrowotna. Firmy zaczynają inwestować w automatyzację, a także rozwój kompetencji swoich pracowników, aby minimalizować skutki braków kadrowych. Nie zmienia to jednak faktu, że problem ma charakter systemowy i wymaga długofalowych rozwiązań. Zapewnienie odpowiedniego personelu jest dużym wyzwaniem, któremu każdego dnia stawiamy czoła, poszukując właściwych pracowników dla naszych Klientów.
Nie można pominąć sytuacji w mniejszych miejscowościach. Czy w tych przypadkach rynek pracy jest szczególnie zagrożony?
W przypadku mniejszych miejscowości i obszarów wiejskich sporym problemem jest wyludnianie się. Odpływ młodych ludzi do większych miast lub za granicę prowadzi do ograniczenia lokalnego rynku pracy. W efekcie regionalni przedsiębiorcy mają trudności ze znalezieniem pracowników, a lokalne gospodarki tracą dynamikę rozwoju. Dominują tam niewielkie firmy oraz sektory takie jak handel czy usługi. To utrudnia rozwój kariery osobom z wyższymi kwalifikacjami. Problemem jest też niższy poziom wynagrodzeń w porównaniu do dużych miast, co dodatkowo skłania do migracji.
Rozmawiała: Aleksandra Kalinowska
fot. AB-UNI SERVIS

