Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Dorota Sobieniecka - Kańska felieton
Bez kategorii
Pomoc dla seniora

„Starość nie radość” mówi stare porzekadło. Złośliwcy dodają: „młodość też nie wesele”, ale całkiem poważnie rzecz biorąc, w czasach, gdy nadeszło silver tsunami, trzeba się nad tematem pochylić.

Dorota Sobieniecka - Kańska
2026-05-18
3 minuty czytania

„Starość nie radość” mówi stare porzekadło. Złośliwcy dodają: „młodość też nie wesele”, ale całkiem poważnie rzecz biorąc, w czasach, gdy nadeszło silver tsunami, trzeba się nad tematem pochylić.

Medycyna ze swoimi cudownymi wynalazkami sprawiła, że ludzie żyją coraz dłużej, niby zdrowsi, ale z wiekiem coraz bardziej zużyci. To jest chyba dowód, że medycyna starożytna czy naturalna wraz ze zdrowym, nieskażonym środowiskiem jakoś tego wieku nie wydłużała. U mężczyzn wyraźnie skracały je wojny, a u kobiet porody.

Seniorzy kontratakują

Emerytki i emeryci, z najniższym w OECD wieku emerytalnym. Nigdzie indziej kobiety nie przechodzą na emerytury po ukończeniu sześćdziesiątego roku życia. Zazwyczaj jest to sześćdziesiąt siedem. Tylko we Francji sześćdziesiąt cztery. Niestety, wczesny wiek emerytalny wiąże się z relatywnie niższymi świadczeniami. Tylko u mężczyzn jest to bliższe europejskiej reguły, którą jest sześćdziesiąty siódmy rok życia.

Rośnie grupa młodych emerytów, nazywanych grzecznie „seniorami”. Bo to przecież nie staruszkowie zgrzybiali, ale dziarscy, ciekawi świata i żądni atrakcji ludzie w pełni sił witalnych. Dzisiejsze babcie oraz dziadkowie wcale nie przypominają tych z przeszłości. Bywają zajęci. Jedni latają po uniwersytetach trzeciego wieku, inni zwiedzają grupowo lub indywidualnie okolice i świat. Mają rozległe zainteresowanie, czytają, chodzą na koncerty i spektakle, korzystają z uroków życia. Mają czas dla wnuków, ale często ograniczony. Bywają „zarobieni”. Jest oczywiście ta niedomagająca zdrowotnie grupa, która czas spędza w kolejkach do lekarza, na badaniach i w szpitalach oraz DPS.

Tak oto wygląda stereotypowy obraz współczesnych, rodzimych emerytów nazywanych powszechnie „seniorkami” i „seniorami”. Urocza była wicemarszałkini pomorska mówi o sobie „seniorita” i taka właśnie jest.

Nie zapominać o najstarszych i chorych

W tym wszystkim nie wolno nam zapominać o wspomnianych, wiekowych osobach, dotkniętych chorobami, niepełnosprawnościami, ograniczeniami. Jest ogromna rzesza osób wymagających opieki geriatrycznej, także w związku z chorobami otępiennymi. psychogeriatrycznej.

Kiedy ośrodki miejskie organizują opiekę senioralna, najczęściej kojarzą ją z ośrodkami aktywizującymi emerytów. Prawdziwej pomocy i opieki potrzebują jednak osoby bezradne z powodu ograniczeń. Zaburzenia lub utrata pamięci, orientacji występują coraz powszechniej i osoby nimi dotknięte wymagają stałej opieki. Ich rodziny, dzieci bywają nadmiernie obciążone nie tylko opieką nad rodzicami, ale mają też własne dzieci i pracę zawodową. Dyskutując o opiece senioralnej, zapominamy często, że tu jednak powinno pomóc szeroko rozumiane państwo.

Przyszłość jednego z nielicznych w Trójmieście ośrodków oferujący nie tylko specjalistyczną i wczesną diagnostykę chorób otępiennych, prowadzący badania kliniczne i terapię nie tylko farmakologiczną, ale rehabilitację pamięci i innych funkcji poznawczych – stoi pod znakiem zapytania. Centrum Medyczne „Senior” z Sopotu musi niebawem zmienić siedzibę. Szukamy.

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl