W obliczu globalnych napięć i szybkiego tempa życia wnętrze coraz częściej projektowane jest jako przestrzeń wyciszenia oraz regeneracji. Tegoroczne trendy pokazują łączenie funkcjonalności z potrzebą komfortu.

W obliczu globalnych napięć i szybkiego tempa życia wnętrze coraz częściej projektowane jest jako przestrzeń wyciszenia oraz regeneracji. Tegoroczne trendy pokazują łączenie funkcjonalności z potrzebą komfortu.
W obliczu globalnych napięć i szybkiego tempa życia wnętrze coraz częściej projektowane jest jako przestrzeń wyciszenia oraz regeneracji. Tegoroczne trendy pokazują łączenie funkcjonalności z potrzebą komfortu.
Wnętrze przestaje pełnić jedynie funkcję użytkową. Staje się przestrzenią, która wspiera emocje, regenerację i poczucie bezpieczeństwa. To tutaj łączą się potrzeby mieszkańców z globalnymi inspiracjami, wyznaczając najważniejsze kierunki aranżacji wnętrz 2026 roku.
Sytuacja geopolityczna odciska piętno na wielu sferach życia, czego wyjątkiem nie są wnętrza. One obecnie mają być przeciwieństwem otaczającej nas agresji, dlatego prym wiodą miękkie formy oraz łagodne kontrasty.

– Obecnie inwestorzy w Polsce szukają stylistyk charakterystycznych dla dojrzałych światowych społeczności: Japandi, Modern Farmhouse. Wiąże się to dodatkowo z niepewnymi czasami na świecie i wzrostem niepokojów społecznych, więc dom staje się azylem, miejscem spokoju oraz wytchnienia. To zawsze w przestrzeniach zamieszkiwania przynosi łagodność niewielkich kontrastów, brak agresji w miękkich formach i nawiązania do ciepłych krajów. Obecnie coraz ważniejszą rolę odgrywa naturalne drewno, które jest naszą domeną – wyjaśnia Jan Sikora, profesor ASP i właściciel SIKORA.STUDIO.
Współczesne trendy wnętrzarskie coraz wyraźniej odpowiadają na potrzebę wyciszenia i równowagi w codziennym życiu. Projektowanie przestaje koncentrować się wyłącznie na estetyce, a zaczyna uwzględniać wpływ przestrzeni na nasze samopoczucie i zdrowie psychiczne.

- Żyjemy w nieustannym biegu, a nasze przebodźcowane zmysły rzadko znajdują wytchnienie. Jako projektanci coraz częściej sięgamy po biophilic design i neuroestetykę – nurty, które przywracają nam utraconą łączność z naturą. Nie chodzi o dekoracje, lecz o głęboką potrzebę harmonii. Wnętrza oparte na naturalnych materiałach, fraktalnych wzorach i kojącym świetle realnie wspierają nasz dobrostan, wyciszając układ nerwowy. Tworzenie przestrzeni spójnych i bliskich ziemi to dziś nie trend, a konieczna odpowiedź na szybkie tempo życia. To powrót do korzeni, który pozwala odnaleźć upragniony balans – podkreśla Agnieszka Glaza-Joachimowska, właścicielka Glaza Interior.
Coraz większą rolę w aranżacjach odgrywają detale meblowe. Modne są fronty szaf i wysp kuchennych w formie zaokrąglonej, a nie klasycznie ustawionej „na sztorc”. Popularne stają się też szyny montowane w suficie. Pozwalają na elastyczne instalowanie różnego rodzaju oświetlenia.
– Wykończenie wnętrza to zawsze proces indywidualny, jednak z perspektywy planowania prac i koordynacji ekip widać powtarzalne kierunki, które warto uwzględnić już na etapie harmonogramu. Jednym z nich są zaoblenia, obecne nie tylko w zabudowach stolarskich, ale również w meblach wolnostojących oraz ceramice. W zabudowach meblowych fronty, bryły wysp kuchennych oraz elementy wyposażenia. Drugim wyraźnym trendem jest stosowanie systemów szynowych montowanych w suficie oraz rozwiązań oświetleniowych ukrytych w jego strukturze. Takie podejście daje dużą elastyczność aranżacyjną, ale wymaga precyzyjnej koordynacji elektryki i prac sufitowych już na wczesnym etapie realizacji – mówi Magdalena Barszczak-Matys, Deer Design.
Współczesne wnętrza w Polsce to połączenie indywidualnego podejścia do klienta z globalnymi inspiracjami. Obecnie mają być nie tylko funkcjonalne, ale też stawiające na naturalność, przemyślane detale oraz miękkie formy.
Przemysław Schenk
fot. Deer Design, Adobe Stock

