Od stycznia do marca 2026 r. Polacy nabyli 1 126 nieruchomości w Hiszpanii, o 12,8% więcej niż rok wcześniej i blisko 41% więcej niż w 2024 r. – tak wskazują najnowsze dane Registradores de España.

Od stycznia do marca 2026 r. Polacy nabyli 1 126 nieruchomości w Hiszpanii, o 12,8% więcej niż rok wcześniej i blisko 41% więcej niż w 2024 r. – tak wskazują najnowsze dane Registradores de España.
Od stycznia do marca 2026 r. Polacy nabyli 1 126 nieruchomości w Hiszpanii, o 12,8% więcej niż rok wcześniej i blisko 41% więcej niż w 2024 r. – tak wskazują najnowsze dane Registradores de España.
Dzięki temu Polacy zajmują już ósmą pozycję w rankingu zagranicznych inwestorów. To wbrew zapowiedziom spadków po wprowadzonych w 2025 r. regulacjach dotyczących wynajmu krótkoterminowego. Równocześnie, w dobie konfliktu na Bliskim Wschodzie, Hiszpania zyskuje jako bezpieczna przystań dla nabywców nieruchomości.
W okresie od stycznia do marca 2026 r. Polacy odnotowali najwyższy (+0,6%) wzrost udziału w rynku wśród zagranicznych nabywców nieruchomości w Hiszpanii. Osiągnęli 4,61% i 8. lokatę w rankingu. 1 126 zakupionych nieruchomości to wynik o 12,8% wyższy r/r oraz blisko 41% wyższy niż w I kwartale 2024 r., który dotychczas był rekordowym rokiem. Wówczas Polacy kupili 4 213 domów i apartamentów na Półwyspie Iberyjskim, o 77 więcej niż w 2025 r.

Pozytywne perspektywy dla Polaków w 5-letnim horyzoncie czasowym kreśli Knight Frank. Jak wynika z najnowszego „The Wealth Report”, to właśnie Polacy wraz ze Szwedami mają być wiodącą grupą nabywców nieruchomości na Costa del Sol. Przodują tym samym pod względem globalnego wzrostu liczby osób o wysokiej wartości netto (UHNWI) i miliarderów. Przy tym znacznie przewyższają tradycyjne europejskie potęgi – takie jak Wielka Brytania, Francja i Niemcy. Według CBRE, spośród europejskich rynków to właśnie Hiszpania ma osiągnąć najwyższe całkowite zwroty z nieruchomości w 2026 r.
W wyniku wprowadzanych przez władze Hiszpanii ograniczeń, dotyczących wynajmu krótkoterminowego, widoczny jest 12-procentowy spadek liczby takich lokali. Tak wskazał Narodowy Instytut Statystyczny w Hiszpanii.
Ostatnie dane, przedstawione przez Consejo General del Notariado, potwierdzają utrzymywanie się wysokiego udziału zagranicznych nabywców w rynku nieruchomości na Półwyspie Iberyjskim. W 2025 r. było to 138 254 transakcji. To tylko 0,6% mniej niż rok wcześniej, a równocześnie 22% powyżej 10-letniej średniej i blisko o 80% więcej niż jeszcze 5 lat temu.

Jednocześnie w 2025 r. odnotowano 17-procentowy spadek udziału nabywców spoza UE w hiszpańskim rynku nieruchomości. Zgodnie z przewidywaniami, zmiana regulacji (m.in. zlikwidowanie „złotych wiz”) uderzyła w Brytyjczyków. Utrzymali oni pierwsze miejsce, ale z udziałem w rynku niższym o 8,3% r/r. Aż 22,5% stracili rosyjscy nabywcy, a blisko 10% – chińscy. „Diario Sur” przewiduje, iż szczególnie w „Złotym Trójkącie” – tworzonym przez Marbellę, Esteponę i Benahavís – może rosnąć aktywność inwestorów znad Zatoki Perskiej.
Z kolei nowe przepisy w Marbelli stwarzają szanse pozyskania opuszczonych inwestycji, których nigdy nie dokończono. Wraz z końcem kwietnia weszło w życie rozporządzenie RMSER (rejestr nieruchomości w sytuacji zagrożenia lub ruiny). Daje miastu nowe możliwości, począwszy od przymusowej sprzedaży nieruchomości, po możliwość przejęcia inwestycji. Może to stworzyć nowe możliwości dla inwestorów – zwłaszcza w przypadku nieruchomości, które od lat pozostawały niezagospodarowane. Tym samym Marbella zmierza w kierunku bardziej kontrolowanego środowiska miejskiego i rozwoju urbanistyki.
Marbella ze średnimi cenami nieruchomości na poziomie 4 300 euro/m² jest pod tym względem liderem na Costa del Sol – przed Fuengirolą (3 656 euro) i Nerją (3 556 euro). Znacznie mniej – jedynie 2 860 euro/m² wynosi średnia cena nieruchomości w stolicy prowincji – Maladze. Jest jednocześnie najwyższą wśród wszystkich stolic prowincji w Andaluzji.
materiały prasowe
fot. pixabay.com, Agnes Inversiones

