Jesień przyniesie wzrost zapotrzebowania na pracowników, ale firmy nie będą mierzyć się z jednym, uniwersalnym problemem.

Jesień przyniesie wzrost zapotrzebowania na pracowników, ale firmy nie będą mierzyć się z jednym, uniwersalnym problemem.
Jesień przyniesie wzrost zapotrzebowania na pracowników, ale firmy nie będą mierzyć się z jednym, uniwersalnym problemem.
W części branż zabraknie kandydatów do pracy fizycznej, w innych poszukiwani będą specjaliści z konkretnymi kompetencjami technicznymi. Po wakacyjnej przerwie rynek rekrutacji tradycyjnie przyspiesza. Firmy przygotowują się na zwiększoną aktywność w produkcji, logistyce, przetwórstwie czy transporcie, ale jednocześnie muszą mierzyć się z ograniczoną dostępnością kandydatów. Coraz wyraźniej widać też różnicę między zawodami deficytowymi a stanowiskami, na które chętnych jest znacznie więcej.
Wraz z końcem wakacji rośnie zapotrzebowanie na pracowników w sektorach, dla których jesień oznacza okres większej aktywności. Dotyczy to m.in. przetwórstwa spożywczego, logistyki i produkcji. Szczególnie trudna sytuacja występuje na stanowiskach produkcyjnych i magazynowych.

– Po wakacjach zapotrzebowanie tradycyjnie rośnie. Jesień to szczyt sezonu w przetwórstwie spożywczym, logistyce i produkcji. To właśnie tam firmy będą szukać najintensywniej: pracowników produkcyjnych, magazynowych i operatorów, zwłaszcza w przetwórstwie mięsa i ryb, gdzie o krajowego kandydata coraz trudniej. Kluczowe wyzwanie tej jesieni to nie brak chętnych, lecz kurczący się dostęp do nich. Liczba zezwoleń na pracę spadła w 2025 r. o 22%, a zaostrzona polityka migracyjna wydłuża czas sprowadzenia pracownika nawet do pół roku. Wygrają firmy, które rekrutują z wyprzedzeniem i stawiają na sprawdzone kanały pozyskiwania kadr – stwierdza Anna Dzhobolda, Doradca Strategiczny Działu Rekrutacji Gremi Personal.
Inny obraz rynku widać w przypadku stanowisk wymagających wyspecjalizowanych kompetencji. Firmy nadal poszukują ekspertów, których wiedza i doświadczenie są trudne do zastąpienia, szczególnie w obszarach technologicznych i inżynieryjnych.

– Jesień może przynieść ożywienie na rynku rekrutacji, ale niekoniecznie tych masowych. Firmy nadal będą intensywnie szukać specjalistów, których trudno pozyskać. Największe zapotrzebowanie dotyczy kompetencji technicznych i inżynieryjnych m.in. ekspertów IT od baz danych, infrastruktury czy cyberbezpieczeństwa. Można spodziewać się także popytu w ochronie zdrowia i transporcie. Na drugim biegunie pozostają stanowiska juniorskie i administracyjne, gdzie kandydatów jest wielokrotnie więcej niż ofert. Rynek pracy coraz wyraźniej dzieli się na dwa obszary: nadpodaży kandydatów i deficytu konkretnych kompetencji – twierdzi Dominika Sokołowska, Principal Consultant w Devire.
Jesienne rekrutacje pokazują więc, że trudno mówić o jednym obrazie rynku pracy. W jednych branżach firmy muszą wcześniej planować zatrudnienie i szukać skuteczniejszych źródeł kandydatów, w innych mogą wybierać spośród większej liczby osób.
Przemysław Schenk
fot. Devire, Gremi Personal, pixabay.com

