Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Kronika
Od debiutantów po medalistów mistrzostw świata

Puchar Polskiego Związku Żeglarskiego w Krynicy Morskiej dobiegł końca. Na Zalewie Wiślanym przez dziewięć dni rywalizowało blisko 700 zawodników w 17 klasach żeglarskich.

Redakcja
2026-06-03
3 minuty czytania

Puchar PZŻ w Krynicy Morskiej dobiegł końca. Na Zalewie Wiślanym przez dziewięć dni rywalizowało blisko 700 zawodników w 17 klasach żeglarskich.

Na wodach Zalewu Wiślanego ścigali się zarówno zawodnicy klas amatorskich i przygotowawczych, jak i klas olimpijskich. Łącznie podczas trzech ceremonii zakończenia rozdano 63 komplety medali. Wiele z nich trafiło do zawodników kategorii juniorskich oraz młodzieżowych, które zdominowały listy startowe. Wśród uczestników Pucharu PZŻ nie zabrakło jednak także doświadczonych i utytułowanych zawodników oraz zawodniczek Kadry Narodowej PZŻ.

Plejada gwiazd

W drugiej części regat startowała Agata Barwińska (SSW MOS Iława) – 6. zawodniczka mistrzostw Europy klasy ILCA 6 sprzed tygodnia. W trzeciej części na starcie pojawiły się natomiast świeżo upieczone brązowe medalistki mistrzostw świata klasy 49erFX – ambasadorki PGE Sailing Team Poland Aleksandra Melzacka i Sandra Jankowiak (YKP Gdynia / AZS Poznań).

Na linii startu stanęły także legendy polskiego żeglarstwa. W pierwszej części Pucharu PZŻ wystartował Piotr Tarnacki (77 Racing Club) – trzynastokrotny mistrz świata w klasie Micro, wraz z załogą: Maciejem Grzebitą i Piotrem Przybylskim. Z kolei w trzeciej części Pucharu, w klasie FINN, oglądać mogliśmy Błażeja Wyszkowskiego (Chojnicki Klub Żeglarski). Jest to olimpijczyk z Monachium z 1972 roku w tej klasie. Wciąż regularnie startuje w regatach i dzieli się swoim żeglarskim doświadczeniem z innymi zawodnikami.

Debiuty i okazja do kwalifikacji

Dla niektórych żeglarzy były to pierwsze tak duże regaty sezonu. Dla wielu klas była to także impreza kwalifikacyjna do mistrzostw świata i Europy.

– Puchar Polskiego Związku Żeglarskiego to pierwsza główna impreza w kraju, podczas której żeglarze walczą o miejsce na mistrzostwach Europy i mistrzostwach świata. Jest to więc wydarzenie ważne. Dlatego rywalizują w nim zawodnicy z całej Polski, we wszystkich klasach, w których odbywają się imprezy rangi mistrzostw świata i Europy oraz w których prowadzone jest szkolenie w Polsce – mówił Dominik Życki, Dyrektor ds. Sportu PZŻ.

Regaty tradycyjnie podzielono na trzy części: część pierwsza: Micro, Cadet, O’pen Skiff, Europa i Techno293, część druga: 420, 470, ILCA 4, ILCA 6 i ILCA 7, część trzecia: iQFOiL, FINN, 505, OK Dinghy, Latający Holender, Nautica 450, 49er, 49erFX i 29er.

Wiele klas jednocześnie

Podczas Pucharu PZŻ jednocześnie ściga się wiele klas. W tym roku było ich od pięciu do nawet dziewięciu. W związku z tym konieczne jest odpowiednie rozplanowanie tras regatowych, tak aby wszyscy zawodnicy mogli rywalizować w tym samym czasie. To zarówno wyzwanie, jak i organizacyjny sukces Polskiego Związku Żeglarskiego.

– W czasie każdej części mamy co najmniej trzy, a czasami nawet cztery trasy regatowe, na których ścigają się po dwie, trzy lub więcej klas. To naprawdę piękny widok, kiedy po Zalewie Wiślanym pływa tyle żaglówek i desek – mówił Dominik Życki.

Tegoroczna edycja Pucharu Polskiego Związku Żeglarskiego była już dziesiątą.

materiały prasowe

fot. Bartosz Modelski / PZŻ

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl