Partnerzy
  • Pracodawcy Pomorza

Wyszukiwarka

Lifestyle
Kobiety zmieniają sport

O znaczeniu Nagrody im. Haliny Konopackiej, roli kobiet w polskim sporcie oraz wyzwaniach związanych z bezpieczeństwem zawodniczek i zawodników opowiada laureatka tegorocznego wyróżnienia Jolanta Szydłowska, Prezeska Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów.

Redakcja
2026-06-23
4 minuty czytania

O znaczeniu Nagrody im. Haliny Konopackiej, roli kobiet w polskim sporcie oraz wyzwaniach związanych z bezpieczeństwem zawodniczek i zawodników opowiada laureatka tegorocznego wyróżnienia Jolanta Szydłowska, Prezeska Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów.

Otrzymała Pani nagrodę im. Haliny Konopackiej – wyjątkowe wyróżnienie dla kobiet związanych ze sportem. Co ta nagroda oznacza dla Pani osobiście i zawodowo?

Nagroda jest zobowiązaniem do tego, aby nie odpuszczać i nadal zajmować się tematem przemocy w sporcie. To trudny temat, objęty na świecie badaniami wskazującymi, że sport jest ogromnym polem nadużyć. W Polsce nadal jest to obszar diagnozowany wyrywkowo i w dużej mierze znany nam z pojedynczych zdarzeń opisywanych w mediach. To tematy, które szybko znikają z dyskusji publicznej mimo skali krzywd i często brutalności. Wypieramy je, nie chcemy ich zgłębiać. Przeciwdziałanie przemocy to nadal w dużej mierze walka z wiatrakami. Brak regulacji w tym zakresie, brak struktur, brak egzekwowania już istniejących zapisów, np. Ustawy o ochronie małoletnich, tzw. lex Kamilek. Sport jest pełen emocji, a na bazie emocji łatwo jest manipulować i wykorzystywać ludzi, szczególnie dzieci. Często, gdy dzieje się coś złego, wokół panuje milczenie – dla dobra sprawy, dla ochronienia pasji, dla sukcesu lub po prostu ze strachu.

Halina Konopacka była symbolem talentu, determinacji i przełamywania barier. Jakie wartości tej wybitnej sportsmenki są Pani szczególnie bliskie?

Obecność Haliny Konopackiej w sporcie jest dla mnie piękna. Zdobyła w historii sportu olimpijskiego pierwszy złoty medal dla Polski. Był rok 1928, kobiety miały prawa wyborcze dopiero od 10 lat. To, że pojawia się kobieta sportsmenka, niezwykle wszechstronna w sporcie, pisze poezję, maluje, działa społecznie, jest niezwykłe i podnoszące na duchu w każdym czasie. Wyobrażam ją sobie jako kobietę wolnego ducha i bardzo dzielną. Trzeba przypomnieć jej drogę w 1939 roku z Polski do Francji, gdy była jednym z kierowców ciężarówek przewożących złoto Banku Polskiego. Była patriotką i kobietą dzielną. Bardzo przemawia do mnie to, jak żyła i jak realizowała swoje pasje.

Kobiety w sporcie coraz mocniej zaznaczają swoją obecność, nie tylko jako zawodniczki, ale także liderki, menedżerki i organizatorki. Jak ocenia Pani dziś rolę kobiet w polskim sporcie?

Widać obecność kobiet szczególnie w obszarach współpracy z dziećmi, osobami z niepełnosprawnościami, w sporcie wyczynowym i w powszechnym. Jednak nadal nie ma kobiet we władzach wielu organizacji, związków sportowych. Nie jest uwzględniana obecność kobiet pod kątem zapewnienia im bezpieczeństwa, równej partycypacji w nagrodach finansowych. Uregulowania wymagają kwestie macierzyństwa zawodniczek. Na dzisiaj  napełnia mnie dumą konsekwencja, jaką wykazują kobiety dążąc do zmiany sytuacji. Kibicuję organizatorkom Forum Kobiet Sportu, organizacji „Ich własna liga” z ich inicjatywą „Dziewczyny grają fair”, i wszystkim tym, które zmieniają sport w bezpieczne i dostępne dla wszystkich środowisko.

Podczas Forum Kobiet Sportu dużo mówi się o inspiracji i budowaniu przestrzeni dla kolejnych pokoleń. Jakie działania są Pani zdaniem najważniejsze, aby młode kobiety odważniej wybierały drogę w sporcie?

Kobiety są w sporcie. Realizują swoje pasje, zdobywają medale, tytuły. W Tokio oraz w Paryżu większość medali zdobyły kobiety. Ostatnio niezwykłych przeżyć dostarczyła nam Maja Chwalińska. To wiele przykładów na to, jak kobiety przełamują bariery i pokazują, że mogą marzyć o sukcesach oraz realizować te marzenia. Pasji i talentu kobietom nie brakuje. Brakuje równości – to znaczy obecności w gremiach decyzyjnych, równości finansowej, np. w obszarze nagród, dostępu do obiektów, brakuje też gwarancji bezpieczeństwa. To poczucie bezpieczeństwa powinno towarzyszyć dzieciom chłopcom i dziewczynkom na początku ich drogi w edukacji przedszkolnej oraz szkolnej. Powinny czuć, że sport daje przyjemność i jest też bezpieczny.

Rozmawiał: Przemysław Schenk

fot. Amelia Szydło

Reklama na portalu expressbiznesu.plReklama na portalu expressbiznesu.pl