POLBOAT Yachting Festival i LOTTO Gdynia Sailing Days od kilku lat wspólnie promują polskie żeglarstwo, nowoczesny przemysł jachtowy i aktywność na wodzie. O znaczeniu tej współpracy oraz wyzwaniach związanych z popularyzacją żeglarstwa mówi Tomasz Holc, Prezes Polskiego Związku Żeglarskiego.
Przemysław Schenk
2026-07-16
4 minuty czytania
POLBOAT Yachting Festival i LOTTO Gdynia Sailing Days od kilku lat wspólnie promują polskie żeglarstwo, nowoczesny przemysł jachtowy i aktywność na wodzie. O znaczeniu tej współpracy oraz wyzwaniach związanych z popularyzacją żeglarstwa mówi Tomasz Holc, Prezes Polskiego Związku Żeglarskiego.
POLBOAT Yachting Festival od kilku lat jest ważnym elementem Gdynia Sailing Days. Jakie znaczenie ma połączenie największego festiwalu żeglarskiego w Polsce z wydarzeniem prezentującym potencjał krajowej branży jachtowej?
Dla Polskiego Związku Żeglarskiego to ważne połączenie. LOTTO Gdynia Sailing Days są świętem żeglarstwa, a POLBOAT Yachting Festival pokazuje potencjał polskiego przemysłu jachtowego i całej branży związanej z aktywnością na wodzie. To właśnie tutaj prezentowane są najnowsze rozwiązania technologiczne, kierunki rozwoju oraz możliwości krajowych producentów. Zależy nam na tym, aby nowoczesny, profesjonalny sprzęt był nie tylko produkowany w Polsce, ale także wykorzystywany przez polskich żeglarzy. Jeszcze do niedawna najbardziej zaawansowany sprzęt był głównie importowany. Dziś coraz częściej możemy korzystać z rozwiązań tworzonych przez rodzimych producentów. To dobry kierunek zarówno dla sportu, jak i dla całej branży.
Czy tego typu wydarzenia pomagają skuteczniej zachęcać Polaków do rozpoczęcia przygody z żeglarstwem i sportami wodnymi?
Wierzę, że tak. Tego rodzaju wydarzenia przyciągają nie tylko osoby związane z żeglarstwem, ale również wielu odwiedzających. Oni z ciekawości chcą zobaczyć nowoczesny sprzęt i poznać świat sportów wodnych. Mam nadzieję, że dla wielu z nich będzie to pierwszy krok do rozpoczęcia własnej przygody z wodą. Im więcej osób ma możliwość zobaczyć ten sprzęt z bliska, porozmawiać z ekspertami czy obserwować rywalizację sportową, tym większa szansa, że zdecydują się spróbować sił. W Polsce społeczność osób związanych z żeglarstwem liczy już ponad cztery miliony. Wierzę, że będzie się nadal rozwijać.
Polska jest jednym z największych producentów jachtów na świecie, ale wciąż stosunkowo niewielu Polaków regularnie korzysta z tej formy aktywności. Co Pana zdaniem jest dziś największym wyzwaniem w popularyzacji żeglarstwa i jaką rolę może odegrać w tym POLBOAT Yachting Festival?
Widzę dwa podstawowe wyzwania. Pierwszym są koszty. Żeglarstwo wymaga specjalistycznego sprzętu, dlatego rozpoczęcie tej przygody bywa droższe niż w przypadku wielu innych dyscyplin sportu. Drugim wyzwaniem jest edukacja. Nowoczesne jednostki są coraz bardziej zaawansowane technologicznie, więc niezbędne jest odpowiednie przygotowanie i szkolenie. Żeglarstwa trzeba się po prostu nauczyć – zarówno ze względu na bezpieczeństwo, jak i satysfakcję z uprawiania tego sportu. Takie wydarzenia jak POLBOAT Yachting Festival mogą pomóc przełamywać bariery. Pokazują, że żeglarstwo jest dostępne, inspirują do zdobywania wiedzy oraz zachęcają do stawiania pierwszych kroków na wodzie.
Jakie znaczenie dla rozwoju polskiego żeglarstwa mają wydarzenia, które łączą sport, biznes i rekreację?
To naturalny kierunek rozwoju. Sport inspiruje, biznes dostarcza nowoczesnych technologii i produktów. Natomiast rekreacja sprawia, że coraz więcej osób odkrywa aktywność na wodzie jako sposób spędzania wolnego czasu. Wydarzenia łączące te trzy obszary pozwalają pokazać pełny potencjał żeglarstwa – od najwyższego poziomu sportowego, przez innowacyjny przemysł jachtowy, po ofertę dla osób, które dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę z wodą. Im więcej takich inicjatyw, tym większa szansa na rozwój zarówno samego żeglarstwa, jak i całej polskiej branży wodnej.